Marchew. 3 fakty, które warto znać

Marchew jest ceniona i wykorzystywana niemal we wszystkich kuchniach świata. Można jeść ją na surowo, w surówkach, zupach, ciastach, a nawet, jak w Portugalii, dżemach! Co warto wiedzieć o jej właściwościach zdrowotnych? Poznajcie 3 fakty – tak “na przystawkę” 😉 

1. Beta-karoten i  prozdrowotny koktajl składników

Przez wiele lat naukowcy zastanawiali się, któremu ze swoich składników marchew zawdzięcza zdrowotne walory. Najwartościowszym składnikiem zdaje się być beta-karoten, który ma działanie przeciwutleniające, przeciwmiażdżycowe i który zapobiega chorobom oczu i wzmacnia ogólną odporność organizmu. Tak naprawdę jednak korzystna dla zdrowia jest cała kompozycja substancji (nazywana niekiedy „marchewkowym koktajlem”) składających się na warzywo.

2. Świeży sok marchwiowy na oczy i wątrobę

Pijanie świeżego soku z marchwi regeneruje czynności różnych narządów wewnętrznych, głównie wątroby, przewodu pokarmowego, wzmacnia skórę, oczy (stąd zaleca się też marchew w początkach niedowidzenia i tzw. kurzej ślepoty), usprawnia mechanizmy obronne. Warto pijać po 0,5 szklanki soku dziennie, szczególnie w miesiącach zimowych i wczesnowiosennych.

Sok można przechowywać w stanie świeżym w lodówce przez 24 godziny. Należy także pamiętać, że kuracji sokiem i  surówkami jednak nie należy przeciągać zbyt długo.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

3. Dlaczego marchew z upraw ekologicznych?

Jak czytamy w opracowaniu “Jakość sensoryczna marchwi świeżej i przechowywanej z uprawy ekologicznej” autorstwa Anny Wrzodak i Krystyny Elkner z Instytutu Warzywnictwa im. Emila Chroboczka w Skierniewicach, „marchewki „z uprawy ekologicznej miały wyższą zawartość cukrów ogółem o 8% i β-karotenu o 18% oraz niższą zawartość azotanów o 29%, w porównaniu do zawartości tych składników w marchwi z uprawy konwencjonalnej”. W ramach tej samej pracy zaprezentowano też wyniki badań sensorycznych wskazujących na słodszy smak marchwi uprawianych metodami ekologicznymi.

I jeszcze ciekawostka: W średniowieczu marchew uważano za przysmak krasnoludków. Popularne było wtedy podanie, że kto zaniesie wieczorem miskę z gotowaną marchwią, ten rano znajdzie na jej miejscu bryłkę złota. Bowiem tak miały szczodrze płacić za swój przysmak krasnoludki. Legenda jest bardzo piękna. Sądzić także wypada, że źródłem jej powstania było docenianie dobroczynnych skutków jadania korzenia marchewki. Z dawien dawna uznawano go bowiem nie tylko za smaczne warzywo, ale również lek.

Więcej faktów w najnowszym drukowanym Biokurierze. Znajdziecie w nim także przepisy, które pomogą Wam wykorzystać marchew w kuchni. Polecamy: dżem marchewkowo-pomarańczowy, pasztet warzywny, ciasto marchewkowe, zupę krem z marchwi z pieczonymi ziemniakami oraz Wegański chlebek marchwiowy z cukrem brzozowym.

Brak postów do wyświetlenia