Marnowanie żywności problemem globalnym. Jak temu zapobiec we własnym domu?

blank

W naszych domach do kosza na śmieci wyrzuca się ogromne ilości produktów żywnościowych, z czego niektóre nadawałyby się jeszcze do spożycia. Jak temu zapobiec?

W Polsce rocznie na śmietnik wyrzuca się ok. 9 milionów ton jedzenia, z czego 2 miliony dotyczy indywidualnych konsumentów. Przeliczając to na realne sumy, w ciągu miesiąca to ok. 25-45 złotych na osobę.

Na świecie według danych FAO (Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa) wyrzucanych jest 1,3 mld ton żywności, w Europie – 100 mln ton. Najwięcej jedzenia trafia na śmietnik w Stanach Zjednoczonych (do 40%), z czego większość nadawałaby się jeszcze do spożycia.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Przechowywanie żywności: jak prawidłowo układać produkty w lodówce?

Marnowanie jedzenia czy straty?

Wśród typów zmniejszania masy jadalnej żywności wyróżnia się:

  • ubytki naturalne – masa jadalna zmniejsza się w wyniku zmian fizycznych i biochemicznych;
  • straty – przyczyną zmniejszenia masy jadalnej są błędy i nieprawidłowości podczas produkcji, zbiorów, przetwórstwa, transportu czy magazynowania (niegospodarność);
  • marnotrawstwo – odnosi się zwłaszcza do osób indywidualnych – konsumentów i sprzedawców żywności. O marnotrawstwie mówimy wówczas, gdy produkty zdatne do spożycia są wyrzucane do śmieci.

Skutki społeczne i ekonomiczne marnowania żywności

Jeśli wydaje się nam, że wyrzucanie jedzenia to tylko problem nasz i naszych finansów, to jesteśmy w błędzie. Na kwestię marnowania jedzenia należy patrzeć w sposób całościowy:

  • marnujemy energię, potrzebną do wyprodukowania danego produktu spożywczego,
  • nie oszczędzamy wody, jaka została wykorzystana do wytworzenia i dystrybucji jedzenia,
  • produkujemy zdecydowanie większą ilość odpadów (w Anglii więcej wyrzuca się jedzenia niż opakowań),
  • przyśpieszamy zmiany klimatyczne (blisko 1/5 gazów cieplarnianych ma związek z produkcją, przetwarzaniem, transportem i przechowywaniem żywności),
  • zwiększa się konsumpcja, a co zatem idzie – wzrastają ceny żywności.

Nie wolno zapominać również o kwestiach etycznych. Głód to nadal duży problem społeczny. Żywność będąca podstawowym dobrem znajduje się poza zasięgiem wielu ludzi nie tylko na świecie, ale też w Polsce.

Co ciekawe, według danych CBOS aż 85% społeczeństwa ma świadomość, że wyrzucanie jedzenia generuje duże koszty, a 71% ludzi zdaje sobie sprawę z faktu, iż negatywnie wpływa to na środowisko naturalne. Marnowanie żywności uznaje się za problem społeczny, widoczny zwłaszcza w dużych miastach. Jedzenie do kosza na śmieci wyrzucają najczęściej ludzie młodzi, wykształceni, niezależni finansowo. Osoby starsze zdecydowanie rzadziej (albo wcale) świadomie marnują jedzenie.

Dlaczego wyrzucajmy żywność?

Za główne przyczyny marnowania żywności uznaje się:

  • niewłaściwe przechowywanie produktów spożywczych,
  • zakup nieświeżej żywności (dotyczy to zwłaszcza owoców i warzyw),
  • przegapienie terminu przydatności do spożycia,
  • brak pomysłów na wykorzystanie poszczególnych składników żywnościowych,
  • nieprzemyślane zakupy (najczęściej zbyt duże).

Do koszy na śmieci wyrzucamy najczęściej*:

  • pieczywo (49%),
  • owoce (39%),
  • wędliny (38%),
  • warzywa (37%),
  • jogurty (33%),
  • sery (16%),
  • ziemniaki (13%),
  • mleko (13%),
  • dania gotowe (10%),
  • mięso (8%).

blank

Jak nie marnować jedzenia?

Zauważmy, że problem marnowania żywności jest bardzo złożony. Dawniej rzadko dochodziło do tego, by jakakolwiek żywność lądowała na śmietniku, dzisiejsze realia są zupełnie inne. Trwa moda na konsumpcjonizm, kupujemy często za dużo produktów spożywczych (widoczne jest to zwłaszcza w czasie świąt i przed długimi weekendami). Czy można jakoś temu zaradzić?

  • W każdym tygodniu wyznaczcie sobie jeden dzień, w którym będziecie zjadali resztki.
  • Zamrażaj, wekuj, miksuj, innymi słowy – wykorzystuj nadwyżki (np. z owoców można przygotować pyszny koktajl).
  • Dowiedz się, jak odpowiednio przechowywać żywność (może to na tym polu popełniamy błędy, które skutkują psuciem się jedzenia?).
  • Jeśli plony w twoim ogródku są bogate, a ty nie wiesz, co z nimi zrobić – podziel się nimi z rodziną lub sąsiadami. Możesz je również sprzedać, np. przez Internet.
  • Planuj posiłki i kontroluj daty przydatności do spożycia.
  • Na duże zakupy wybieraj się raz na tydzień lub dwa (np. w supermarketach sięgaj po kasze, makarony, przyprawy). Owoce, warzywa, nabiał i pieczywo kupuj w osiedlowych sklepach lub na pobliskim targu.
  • Planuj posiłki z co najmniej dwu- lub trzydniowym wyprzedzeniem i bądź elastyczny.
  • Z dużą dozą ostrożności podchodź do promocji.
  • W kuchni bądź kreatywny!

Wielokrotnie jest tak, że nie jesteśmy w stanie zjeść tego, co przygotowaliśmy. Wówczas warto zastanowić się, jak wykorzystać coś, co już raz zostało w kuchni wykorzystane.

Oszczędzanie może być proste. Jak zmniejszyć rachunki za gaz, prąd i wodę?

Pieczywo

Czerstwe pieczywo, zwłaszcza pszenne bułki, warto wysuszyć i zetrzeć na tarce (w kilka minut mamy gotową bułkę tartą). Suche kromki chleba zaś idealnie nadają się na tosty lub grzanki.

Makaron, ryż, kasza

Jeśli ugotowaliśmy za dużo makaronu, to wykorzystajmy go do zrobienia zapiekanki, np. z warzywami i serem. Za dużo kaszy lub ryżu? Nic straconego – dodajmy je do zupy, np. pomidorowej. Ugotowany ryż jest również składnikiem wielu sałatek (owocowych lub warzywnych).

Ziemniaki

Czasem obierzemy ich za dużo. Jeśli tak, wówczas surowego ziemniaka można włożyć do wody (w całości) i przechować w lodówce. Następnego dnia będziemy mieli mniej obierania. Jeśli zaś ugotujemy ich za dużo, wówczas wykorzystajmy je do zrobienia kopytek, ziemniaczanej zapiekanki lub klopsów ziemniaczanych.

Mięso z bulionu

Tu mamy szeroki wachlarz możliwości. Niektórzy wykorzystują mięso (np. drobiowe), przygotowując sałatkę warzywną. Można również pokusić się o zrobienie pasztetu lub potrawki z kurczaka.

Ugotowane warzywa i jajka

Te najczęściej zostają po rosole, stąd można połączyć je z mięsem i przygotować pasztet drobiowo-warzywny. Idealnie sprawdzą się również jako baza do sałatki jarzynowej.

Z jajek można z kolei zrobić pastę jajeczną, np. z dodatkiem szczypiorku.

Jedzenie ze… śmietnika?

Freeganizm to niezależny ruch społeczny, który swoje korzenie ma w Stanach Zjednoczonych. Z czasem przyjął się w Europie Zachodniej, pojawił się również w Polsce. Freeganie dążą do zminimalizowania konsumpcji i propagują oszczędny tryb życia. Jedzenia poszukują w śmietnikach, najczęściej tych, które znajdują się na tyłach supermarketów. Znajdują tam mnóstwo warzyw, owoców, ale i innego rodzaju produktów spożywczych, często w nieotwartych opakowaniach.

Freeganie to studenci, ludzie młodzi, często wykształceni. Niektórzy w ten sposób zdobywają pożywienie w czasie podróży po świecie. Odpowiednio ubrani (grube gumowe rękawiczki to podstawa!), często pod osłoną nocy zbierają to, co według standardów sprzedaży nie jest już ładne lub ma lekko uszkodzone opakowanie.

Świadomość dotycząca marnowania jedzenia jest coraz większa. I choć zmiany w tym zakresie są powolne, to warto zacząć od siebie i swojego gospodarstwa domowego. Zadbajmy o nasze środowisko i portfele.

*badania opinii publicznej MillwardBrown na zlecenie Federacji Polskich Banków Żywności, październik 2015

Brak postów do wyświetlenia