Sezon na zaprawy trwa. Zamknij lato w słoiku!

Domowe dżemy to chętnie przygotowywane przez nas zaprawy.

Kiedyś dobrze wyposażona spiżarnia byłą elementem niemal każdego domu. Tylko w ten sposób można było zagwarantować sobie dostęp do owoców i warzyw przez cały rok. Obecnie także warto kontynuować tę tradycję, chociażby po to, by wiedzieć, co się je. 


Gotowe soki, kiszone ogórki, dżemy i kompoty dostępne są w niemal każdym sklepie, dlatego też robienie zapraw stało się mało interesujące. Uświadamiani jednak w temacie jakości tych produktów, coraz częściej próbujemy zamykać lato w słoikach. I jesteśmy pozytywnie zaskoczeni nie tylko jakością własnych przetworów, ale i łatwością ich wykonania. Poniesione koszty również nie są wysokie.

Od czego zacząć?

Warto wcześniej zaplanować, w co chcemy wyposażyć domową spiżarnię. Jeśli nie przepadamy za kompotami, nie warto ich robić. Sprawdźmy, iloma wolnymi słoikami dysponujemy i ile ich jeszcze należy dokupić. Ważna jest ich pojemność, co również należy uwzględnić. Jeśli słoiki przeleżały dłuższy czas np. w piwnicy czy na strychu, musimy dokładnie je obejrzeć i sprawdzić, czy nie są uszkodzone lub wyszczerbione. Szkło z ewentualnymi niedoskonałościami nie przyda się już do zapraw.


Jeśli nie chcemy kupować nowych słoików, może ktoś z rodziny lub znajomych będzie chciał się pozbyć swoich, bo ma ich zbyt dużo. Warto popytać. Duża liczba osób zbiera bowiem szkło, w których kupuje m.in. majonez, chrzan, musztardę, oliwki lub koncentrat pomidorowy. Wszystkie one nadadzą się na przetwory.

W przypadku zapraw, które będziemy pasteryzować niezwykle ważna jest dobra zakrętka. Niektórzy właśnie dlatego co roku kupują nowe zamknięcia, jeśli bowiem otwieramy słoiki za pomocą noża lub stukamy nimi o blat, powstają uszkodzenia (często niewidoczne gołym okiem), co z kolei prowadzi do nieszczelności słoików i psucia się zapraw.

Skąd wziąć przepis?

Receptury najlepszych w smaku zapraw najlepiej szukać w starych książkach kucharskich lub notatkach babci. Korzystając z nich, odkryjemy zapewne smaki znane nam z dzieciństwa. Dobrze jest również zajrzeć na blogi kulinarne, jednak najlepiej na takie, z których przepisów już w kuchni korzystaliśmy. Gdy dopiero rozpoczynamy przygodę z wypełnianiem naszej domowej spiżarni, warto na początek zrobić tylko kilka słoików danego gatunku zapraw, np. dżemów. Może się bowiem okazać, że jest on dla nas za słodki lub po prostu się nie udał.

Ciekawe przepisy pojawią się również na naszych stronach.

Buraki kiszone [przepis]

Co można zaprawić?

Niemal wszystkie owoce sezonowe da się zamknąć w słoiku. Ich zbiory przypadają na różne miesiące letnie i jesienne, stąd przygotowywanie zapraw można sobie z powodzeniem zaplanować.


Kalendarz zapraw

Czerwiec:
• Agrest
• Czereśnie
• Kwiaty czarnego bzu
• Truskawki

Lipiec:
• Jagody
• Maliny
• Czerwone i czarne porzeczki
• Ogórki
• Wiśnie

Sierpień:
• Pomidory
• Gruszki
• Morele
• Brzoskwinie
• Jeżyny


Wrzesień:
• Cukinia
• Owoce czarnego bzu
• Owoce dzikiej róży
• Śliwki
• Winogrona

Październik:
• Dynia
• Buraki
• Kapusta

Owoce i warzywa najlepiej zaprawiać z uprawy własnej, jednak nie każdy taką posiada. Najlepszym sposobem wówczas jest uzyskanie produktów bezpośrednio od gospodarza (najlepiej z ekocertyfikatem). Dobrze jest popytać wśród znajomych, czy nie znają zaufanej osoby, od której można pozyskać świeże i naturalnie uprawiane warzywa i owoce. Dlaczego to takie ważne? Niektóre zaprawy wykonane z produktów pełnych nawozów i pestycydów po prostu mogą się nie udać. Smak również nie będzie zadowalający. Szkoda wówczas naszego czasu i energii.

Kiszone czy kwaszone? Gdzie tkwi różnica i jak kupować?

Przygotowywanie zapraw – trud czy przyjemność?

Przeciwnicy przygotowywania zimowych zapasów są zdania, że ich wykonanie jest zbyt czasochłonne, a poniesione koszty są takie same, jak w przypadku zakupów gotowych produktów tego samego rodzaju. Wydaje się jednak, że jeśli podliczymy, ile tygodniowo pieniędzy wydajemy na zakup dżemów, konfitur, ogórków czy dodatków do obiadu, to dojdziemy do wniosku, że taniej nam będzie robić zapasy samemu.

Stereotypowo myślimy również, że zapełnianie spiżarni wiąże się z nocami spędzonymi w kuchni oraz dniami pełnymi pracy od świtu do późnego wieczora. To pogląd mocno przesadzony. Zaprawy można bowiem robić etapami, a ponadto mycie warzyw czy owoców i zamykanie ich w słoiku nie wymaga dużego nakładu czasu i pracy. Dla niektórych to nawet sposób na relaks i wyciszenie. Do wspólnego zaprawiania można również zaangażować dzieci, które z pewnością poczują się wyróżnione i z chęcią umyją warzywa czy owoce lub umieszczą je w słoikach.

Produkty ze spiżarni dla dzieci

Zaprawy często robimy dla dzieci, zwłaszcza te, które najbardziej im smakują: soki, kompoty i dżemy. To bardzo dobre rozwiązanie, jeśli zwracamy uwagę na to, co podajemy naszym pociechom. Domowej roboty przetwory nie tylko wyróżniają się smakiem, ale i w znacznej części służą wzmocnieniu odporności u dzieci. Sok z malin czy czarnego bzu to doskonałe lekarstwo na przeziębienie, a pomocne w przypadku biegunki okażą się jagody. Pamiętajmy też, że najmłodsi (ale i dorośli) kochają produkty słodkie. Dbając o dobrą dietę naszej rodziny możemy przygotować dżemy i konfitury, które są zdecydowanie zdrowsze od tych dostępnych w sklepach. Taką moc słodyczy i owoców można zaserwować z chlebem, tostem lub naleśnikami.