Teraz czytasz...
Dynia – wartość odżywcza i zastosowanie
X Targi Ekostyl | reklama | Biokurier.pl
X Targi Ekostyl | reklama | Biokurier.pl

Dynia – wartość odżywcza i zastosowanie

Agnieszka Gotówka
dynia

Dynia to niekwestionowany symbol jesieni. Do celów ozdobnych wykorzystujemy ją często w Halloween. Na świecie znana od dawna, w Polsce również była chętnie uprawiana. To warzywo tanie, łatwo dostępne i bardzo zdrowe. Co jeszcze warto o nim wiedzieć?

Dynia dumą Ameryki

W różnych regionach kraju znana jest pod inną nazwą. Poznaniacy nazywają ją korbolem, mieszkańcy Kujaw i Śląska – banią. A to dlatego, że jest pyzowata i osiąga imponujące rozmiary, a ponadto łatwo się ją uprawia (kliknij i przeczytaj więcej na temat uprawy dyni zwyczajnej). Ma też ciekawy kolor i można ją wykorzystać na wiele różnych sposobów. A mimo to dynia nadal pozostaje w cieniu innych warzyw. Wiele na tym tracimy, bo jest prawdziwą skarbnicą witamin i minerałów.

Dynia to rodowita Amerykanka. Uprawiana było od wieków w Ameryce Południowej i Środkowej. Do dzisiaj nie tylko chętnie się ją tam hoduje, ale też przygotowuje z jej dodatkiem świąteczne potrawy. W Święto Dziękczynienia, obok pieczonego indyka, na stole pojawia się ciasto dyniowe (pumpkin pie).

Indianie uważali dynię za roślinę świętą. Odkrycia archeologiczne dowodzą, że znana była w starożytnym Meksyku i Peru. Do Europy przywiózł ją Krzysztof Kolumb, jednak nie od razu zdobyła uznanie. Z czasem zaczęto przekonywać się do jej smaku. Szczególne polubili ją Włosi, gdzie do dziś jest składnikiem wielu wykwintnych potraw.

ciasto dyniowe na niebiskim tle
Ciasto dyniowe to danie bardzo popularne w Ameryce

Dlaczego warto jeść dynię?

Pomarańczowy miąższ dyni to imponujące źródło białka i błonnika. Dostarcza też duże ilości witamin i minerałów, m.in. wapnia, magnezu, potasu, selenu, niacyny, witaminy C, cynku i kwasu foliowego. Nie bez powodu jest cennym elementem diety odchudzającej – posiada niewiele kalorii, nieznaczne ilości węglowodanów i wcale nie zawiera tłuszczu. Jest przy tym lekkostrawna.

Warzywo nie traci swoich cennych właściwości po ugotowaniu. To cenna informacja, zważywszy na fakt, że najczęściej na polskich stołach gości zupa krem z dyni oraz pieczona dynia.

Dynia – właściwości prozdrowotne

To wielkie warzywo od lat znane było w medycynie ludowej. Wykorzystywano ją w leczeniu wielu chorób i dolegliwości. Jako źródło potasu, dynia pomaga w normalizacji ciśnienia tętniczego. Wspomaga pracę mięśni szkieletowych i mięśnia sercowego. Obecna w niej witamina A pozytywnie działa na wzrok i wygląd skóry. Miąższ wykazuje działanie moczopędne, stąd zalecano jego spożywanie w zakażeniach układu moczowego oraz chorobach nerek.

Zupa dyniowa łagodzi problemy żołądkowe, reguluje przemianę materii i działa odtruwająco. Stymuluje ponadto wydzielanie żółci, wspomagając pracę wątroby.

zupa dyniowa w dyni
Rozgrzewająca zupa z dyni jest idealna na jesień i zimę

W ostatnim czasie przypomniano sobie również o skuteczności dyni w walce w pasożytami. To jeden z powodów, dla których warzywo to tak często gości w diecie dzieci. Czy jednak faktycznie działa? Okazuje się, że tak. Obecna w nim kukurbitacyna poraża układ nerwowy pasożytów, prowadząc do ich wyniszczenia, a z czasem – usunięcia ich z przewodu pokarmowego. Działa łagodnie i pozbawiona jest skutków ubocznych, czego nie można powiedzieć o tradycyjnych lekach stosowanych w terapii przeciwpasożytniczej.

Bardzo polecana jest dynia dla dziecka. To jedno z pierwszych warzyw, które proponuje się niemowlętom przy rozszerzaniu diety. Rzadko powoduje alergię. Nie kumuluje też szkodliwych pozostałości nawozów sztucznych (np. azotanów) oraz metali ciężkich (m.in. ołowiu).

Miąższ dyni jest delikatny dla układu pokarmowego, zmniejsza zaparcia i reguluje przemianę materii. U osób dorosłych ułatwia terapię otyłości i wspomaga leczenie bezsenności.

Pestki dyni a pasożyty

Pestki dyni zawierają najwięcej kukurbitacyny, stąd zaleca się je spożywać regularnie w celu eliminacji z organizmu m.in. owsików, tasiemca, glisty ludzkiej. W niektórych krajach stosuje się ją również w celach przeczyszczających.

Do diety powinni też włączyć je mężczyźni, zwłaszcza po 40. roku życia. Obecne w nich składniki są pomocne w zapobieganiu przerostu prostaty. Cynk, którego warzywo to jest cennym źródłem, wspomaga płodność, zwiększa ilość nasienia i plemników oraz korzystnie oddziałuje na ich żywotność. Dynie uznaje się też za jeden z afrodyzjaków.

Badania naukowe wykazały ponadto, że miąższ i pestki dyni spożywane regularnie zmniejszają ryzyko raka płuc. Odpowiadają za to obecne w niej karotenoidy i inhibitory proteaz, które są silnymi przeciwutleniaczami.

pestki dyni
Pestki dyni to świetna przekąska do szkoły

Rodzaje i odmiany dyni

Dynie rozpoznać łatwo. Jest duża, okrągła, wyróżnia się pomarańczową barwą. Ale jej odmian jest bardzo dużo. Najbardziej znana odmiana dyni to Hokkaido, znana też jako Japanase Red Kuri Pumpkin. Pochodzi z Japonii. Waży ok. 2 kg, ma charakterystyczny kształt. Jej skórka jest miękka i nie trzeba jej usuwać przed obróbką termiczną. Miąższ jest mączysty, zwarty, nieco podobny do ziemniaka. Hokkaido  stanowi składnik zup, wypieków, sałatek i past kanapkowych.

Nieco inny kształt, bo podłużny, przywodzący na myśl cukinię, ma dynia Lunga di Napoli. Jej ojczyzną są słoneczne Włochy. Potrafi osiągnąć imponujące rozmiary (niektóre okazy ważą nawet 20 kg). Je się ją na surowo, dodając do sałatek. Można przygotować z jej udziałem gnocchi i risotto (my polecamy kluski dyniowe z masełkiem szałwiowym). Smakuje też po upieczeniu, gdy skropi się ją oliwą i posypie ziołami.

Dynia makaronowa z kolei wyróżnia się skórą w kolorze żółtym lub żółto-zielonym. Miąższ jest żółty i po ugotowaniu rozdziela się na nitki. Można je jeść niczym spaghetti. W przepisach często sugeruje się zresztą, by właśnie tak tę odmianę dyni spożywać. By uzupełnić jej smak, poleca się polać ją sosem pomidorowym lub podać z warzywami.

W Polsce znana jest też dynia bezłuskową. Wyglądem przypomina tradycyjną odmianę warzywa, choć nie jest aż tak duże (przeciętnie waży ok. 3 kg) i jest bardziej spłaszczone. Miąższ jest miękki, żółty. Ukryte są w nim pestki, które całkowicie pozbawione są twardej łupiny. Po wydobyciu można je od razu spożywać, bo nie ma konieczności ich wyłuskiwania. Takie pestki dyni nadają się do prażenia, sałatek, pieczenia.

Co można zrobić z dyni?

Pękate warzywo coraz chętnie uprawiamy w przydomowych ogródkach. Nie ma dużych wymagań, łatwo o nią dbać, co pozwala cieszyć się dobrym zbiorem. Ale warzywo to coraz częściej jest też przetwarzane. Szczególnie uznanie zdobywa w ostatnim czasie olej z pestek dyni. Można go stosować w kuchni, bo nadaje potrawom ciekawego, lekko orzechowego smaku. Źle jednak znosi wysokie temperatury, więc lepiej spożywać go wyłącznie na surowo, np. by podkreślić smak sałatki lub lodów.

olej z pestek dyni
Olej z pestek dyni to naturalny kosmetyk

Olej z pestek dyni znalazł również zastosowanie w kosmetyce naturalnej. Łagodzi stany zapalne skóry, wspomaga jej regenerację. Nawilża, natłuszcza i wygładza naskórek. Używa się go również jako olejek do masażu.

W wielu sklepach dostępna jest też dynia ozdobna. Jest niewielkich rozmiarów i może mieć różne kształty. Nie jest jadalna, ale ma duży walor dekoracyjny.

Dynia na Halloween

Są osoby, dla których dynia stanowi wyłącznie… ozdobę! Jesienią zdobi tarasy, balkony. W Halloween bywa drążona, a do jej wnętrza wkłada się świece. Tradycja ta przywędrowała do Polski z krajów anglosaskich, gdzie żywa jest legenda o mężczyźnie imieniem Jack. Był skąpy i chciwy. Spotkał raz diabła, który zaproponował mu bogactwo za duszę. Jack zgodził się, ale nie chcąc przystać na warunki demona, uwięził go. Gdy mężczyzna zmarł, nie mógł przekroczyć bram nieba, bo żył niegodziwie. Do piekieł też nie został wpuszczony, gdyż zadrwił z diabła.

Legenda głosi, że do dziś błąka się po ziemi, oświetlając sobie drogę latarnią zrobioną z wydrążonej rzepy. Z czasem zastąpiono ją dynią, gdyż jest większa i łatwiej wykonać w niej otwory.

dynia na Halloween
Dynia na Halloween to ciekawa ozdoba balkonu i trasu

Jak zrobić dynię na Halloween?

jesienną ozdobę warto zrobić razem z dzieckiem. Nie musimy wcale nadawać jej przerażającego wyglądu. Wystarczy odciąć część dyni tuż przy jej zakończeniu (ogonku), następnie wydrążyć. Najłatwiej zrobimy to łyżką do lodów.

Według zasady zero waste w kuchni, nie nie może się zmarnować. Z miąższu wyciągnijmy więc pestki dyni i ułóżmy je na suchej ściereczce. Kiedy wyschną, można je wyłuskać i zjeść, np. dodając do musli. Z kolei miąższ idealnie nada się do zrobienia zupy dyniowej.

Kiedy będziemy mieć już pustą banię, ostrym nożem wytnijcie otwory: oczy i usta. Do środka włóżcie świeczkę. I gotowe!

Ten serwis używa cookies. Korzystając z niego wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Sprawdź naszą politykę prywatności.

Żadne materiały z tej strony nie mogą być jakikolwiek sposób powielane bez pisemnej zgody redakcji.