5 faktów o… musli

Musli to dobra propozycja na pożywne śniadanie.

Zdrowie, szczupła sylwetka, młodość i odporność to tylko niektóre zalety spożywania musli. Ta prosta mieszanka zbóż, nasion i owoców może stanowić świetny początek pełnego wyzwań dnia… I nie tylko. U nas sprawdziła się również w pracy, na górskich wędrówkach lub po prostu jako szybka przekąska.

Oto kilka interesujących faktów na temat musli.

1. Równowaga składników odżywczych

Głównym składnikiem musli są płatki (najczęściej owsiane). Jednak znajdziemy w nim również wiele innych zdrowych składników, takich jak orzechy, nasiona i suszone owoce. Taka mieszanka jest gwarancją bilansu wartości odżywczych w ramach jednego posiłku.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Bardzo często postrzegamy musli jako danie złożone tylko z węglowodanów. Niesłusznie. Płatki, które stanowią największą część mieszanki, faktycznie zawierają dużą ilość węglowodanów złożonych, ale cechują się również znaczącym udziałem tłuszczu i białka. Warto zwrócić szczególną uwagę na płatki owsiane, które zawierają przeciętnie 2–3 razy więcej tłuszczu niż inne ich rodzaje. Co więcej, średnia zawartość białka w płatkach owsianych przekracza często 10%!

Błyskawiczne musli z owocami

Cenne tłuszcze (zwłaszcza NNKT – niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe) i białko znajdziemy również w orzechach i nasionach, które stanowią ważny składnik musli. Mniejszą, ale również wartą uwagi zawartością białka cechują się suszone owoce. Jeśli zależy nam na omawianym makroskładniku, warto zwrócić uwagę na morele i rodzynki. Zawierają kolejno 3,4% i 3,1% białka.

2. Wspaniale oddziałuje na organizm

Włączenie musli do swoich posiłków to prosta droga do zdrowia i świetnego samopoczucia. Ci, którzy potrzebują siły na dobry początek dnia lub podczas długiego treningu, będą się cieszyć energią stopniowo uwalniającą się z węglowodanów złożonych. Osoby pragnące zeszczupleć, znajdą w musli bogactwo błonnika, który wspomaga trawienie i daje uczucie sytości. Z obecności tego składnika odżywczego ucieszą się również ci, którzy mają problemy z sercem i układem krwionośnym. Błonnik pomaga bowiem obniżyć poziom cholesterolu i ciśnienia krwi, zmniejszając tym samym ryzyko chorób serca. Cukrzycy mogą bez obaw spożywać to danie (jeśli jest odpowiednio przygotowane, o czym niżej), ponieważ ma niski indeks glikemiczny.

Jednak nie tylko osoby ze szczególnymi wymaganiami żywieniowymi mogą skorzystać z dobrodziejstwa musli. Każdy z nas ucieszy się z bogactwa witamin (A, C, E i K) i minerałów (zwłaszcza żelaza, wapnia, fosforu, magnezu i selenu). Musli zawiera również antyoksydanty chroniące nas przed rakiem, wzmacniające odporność i pomagające utrzymać młodość. Obecne w orzechach kwasy omega-3 wspierają zdrowie oczu i skóry.

Czy warto jeść śniadanie?

3. Stawiajmy tylko na dobre produkty

Musli jest często reklamowane jako zdrowy i pełnowartościowy posiłek. Jeśli wziąć pod uwagę jego podstawowe składniki (czyli płatki, nasiona, orzechy i suszone owoce), to trudno nie zgodzić się z taką opinią. Z drugiej strony trzeba pamiętać o sprawdzeniu, co jeszcze zawiera kupowany przez nas produkt.

Musli, które możemy znaleźć na sklepowych półkach (także w wersji „fit”) to często silnie przetworzona mieszanka składników podstawowych, w dużej mierze uzupełniona o szkodliwy cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, tłuszcz roślinny, konserwanty i środki spulchniające. Te właśnie substancje niwelują korzystny wpływ zbóż, orzechów i nasion na nasze zdrowie. Dlatego właśnie warto uważnie przeczytać etykietę.

Jeśli chcielibyście spróbować swoich sił w kuchni, możecie pokusić się o przygotowanie autorskiej mieszanki. Jest to nie tylko smaczniejsze, ale i znacznie tańsze. Do domowego musli można na bieżąco dodawać świeże owoce, które są równie słodkie jak suszone, ale mają stosunkowo większą wartość odżywczą.

4. Można je dostosować do swoich potrzeb

Jeśli zdecydujecie się na samodzielne przygotowanie musli, zadbajcie o to, by zaspokajało wszystkie Wasze wymagania żywieniowe. Pamiętając o tym, że w posiłku powinny znaleźć się wszystkie makroskładniki, możecie lekko modyfikować proporcje zbóż, nasion, orzechów i suszonych owoców. Jeśli zależy Wam na wywołaniu uczucia sytości i usprawnieniu procesów trawiennych, postawcie na pełnoziarniste płatki i otręby, które zawierają mnóstwo błonnika. Sezam pomoże Wam w odchudzaniu. Siemię lniane zapewni odpowiednią proporcję kwasów omega-3 i omega-6. Z kolei suszone owoce i nasiona ze względu na dużą zawartość antyoksydantów zadziałają antynowotworowo. Orzechy poprawią pracę układu nerwowego i umożliwią zachowanie zdrowia skóry.

Czy weganizm wyjdzie nam na zdrowie?

5. Jak przygotować musli?

Istnieje wiele metod przygotowywania musli. Można je gotować lub zalewać wrzątkiem, podawać z wodą lub z mlekiem. Który sposób jest najbardziej właściwy?

To zależy od indywidualnych potrzeb i predyspozycji organizmu. Jeśli nie tolerujecie mleka krowiego, zamieńcie je na napój roślinny lub wodę – musli równie smaczne. Jeżeli jesteście przekonani, że białka i tłuszcze pochodzące z produktów odzwierzęcych są ważne dla Waszego organizmu, zdecydujcie się na mleko krowie lub jogurt.

Z kolei, jeśli chodzi o sam proces przygotowania posiłku, warto zdecydować się na zalewanie mieszanki gorącą wodą lub mlekiem. Dzięki temu całe danie będzie miało dużo niższy indeks glikemiczny niż w przypadku gotowania (płatki owsiane znacznie zwiększają IG w trakcie tego procesu).

Skąd pochodzi musli?

Musli to szwajcarskie danie spożywane tradycyjnie w pierwszej połowie dnia. Popularność zyskało na początku XX wieku za sprawą Maximiliana Bircher-Bennera – lekarza, który chciał zapewnić swoim pacjentom pełnowartościowy, zdrowy posiłek, będący uzupełnieniem diety bogatej w warzywa i owoce. Bircher-Benner zainspirował się „dziwnym daniem”, którego próbował wraz z żoną podczas wędrówek po Alpach Szwajcarskich. Stara szwajcarska legenda głosi, że musli stworzone zostało przez jedną z wieśniaczek, gdy sroga alpejska zima odcięła jej rodzinę od świata. Widząc, że kończy się jedzenie, zaradna kobieta wymieszała znalezione w stodole resztki najróżniejszych ziaren z suszonymi owocami. Dzięki temu rodzina przetrwała zimę, a w ślady góralki poszli inni.