Sting zaprasza na wspólny zbiór oliwek!

Entuzjaści oliwy z oliwek mają możliwość uczestniczenia w zbiorach na ekologicznej plantacji Stinga w Toskanii. Za 262 euro można wziąć udział w całodziennej przygodzie w posiadłości Il Palagio, położonej 45 minut na południowy wschód od Florencji.

Ogrody tarasowe, sad oliwny, winnica, tereny leśne i ule – to wszystko znajduje się na 900 akrach (około 360 ha) posiadłości zakupionej w 1997 roku przez Stinga i jego żonę Trudy. Od tamtej pory przeszła ona gruntowną renowację i odrodzenie oraz niemal dwukrotnie zwiększyła powierzchnię.

Plan dnia został  przybliżony w następującym opisie: „Dzień rozpoczynamy piknikiem na rozległym trawniku i odprawą, na której zarządzający nieruchomością pomoże wam rozpocząć pracę jako jednodniowy farmer, nauczy was nieco o ziemi, winoroślach, drzewach, technikach zbioru”. Sting mówi o sadzie oliwnym, że to jego ulubione miejsce w posiadłości, a zbiór określa wręcz jako zajęcie terapeutyczne.

Zgodnie z informacjami podanymi na stronie internetowej, drzewa oliwne w posiadłości datuje się na XV wiek. Zamiast polegać na irygacji, właściciele od lat ufają raczej trosce o nie związanej z dużą ilością prac ręcznych, co przełożyło się na wysoką, naturalną produktywność. Owoce także zbierane są ręcznie, oliwę tłoczy się na zimno. Wygląda na to, że Sting został rolnikiem… ekologicznym.

Miody, wina, oliwa, a to wszystko z jednej posiadłości

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Co ciekawe, Il Palagio sprzedaje swoje produkty online, oraz w sklepach na terenie USA i Wielkiej Brytanii, także w londyńskim Harrodsie. Pewien procent zysku ze sprzedaży jest przekazywany organizacjom takim, jak Soil Association, które statutowo zajmują się promowaniem rolnictwa ekologicznego, a także prowadzonemu przez Stinga i jego żonę Rainforest Association (ochrona lasów deszczowych).

W sprzedaży w pobliskim sklepiku turyści mogą zakupić oliwy (na zdjęciu powyżej), miód (wrzosowy, kasztanowy, wielokwiatowy, akacjowy), wina, warzywa, owoce i salami. A jak mówi w wywiadzie dla The Olive Merchant menedżer posiadłości Stinga, Paolo Rossi, ich oliwa z oliwek jest doskonała. Co ją zaś odróżnia od innych, to „Przywiązanie uwagi do detali i miłość”… naszym zdaniem także sprawny marketing.

O eko gospodarstwie Stinga pisaliśmy już w 2010 roku: Żywność ekologiczna od… Stinga!

oprac. Małgorzata Górska

źródło: Il Palagio, Olive Oil Times

Komentarz redakcyjny:

W czasach gdy wielu rolników (nie tylko polskich) narzeka na brak rąk do pracy, propozycja Il Palagio wydaje się dość kontrowersyjna – osoby zbierające oliwki nie tylko nie otrzymują wynagrodzenia, ale muszą za taką przyjemność zapłacić. Być może dlatego włoskie media przyjęły tą wiadomość z pewną rezerwą. Z drugiej jednak strony propozycja ta nie jest zwyczajną ofertą pracy – to raczej propozycja z zakresu turystyki kulinarnej. Odwiedzający Il Palagio nie tylko wezmą udział w zbiorach (najprawdopodobniej w wymiarze symbolicznym), ale zyskają także sporo wiedzy na temat rolnictwa, oliwy, zbioru etc.

Podobne praktyki stosuje się m.in. w winiarniach i choć być może hasło “zbiór jabłek” czy “zbiór śliwek” z pozoru nie brzmi tak atrakcyjnie (zwłaszcza, że nie odbywa się na posiadłości Stinga) to może jest to jakiś pomysł na dodatkowych dochód także dla polskich rolników?

Karol Przybylak