Edukacja i agroturystyka w gospodarstwie ekologicznym

 

 Edukacja ekologiczna, agroturystyka i konie? to trzy najważniejsze punkty wokół, których koncentruje się życie edukacyjnego gospodarstwa rolnego  “Fiord Ciopan”. W malowniczym, położonym trochę na uboczu, gospodarstwie Danuta i Andrzej Jagodzińscy dzielą się z swoją wiedzą na temat ekologii przede wszystkim z dziećmi. Fiord Ciopan odwiedzają także turyści i miłośnicy jazdy konnej.

 

Ciopan to wieś położona ok. 40 km na wschód od Warszawy (powiat miński). Państwo Jagodzińscy gospodarują tu od 1983 roku. W 1992 roku rolnicy uzyskali atest Ekolandu. – Dlaczego ekologia nas pociągała? Przede wszystkim była autentyczna. W latach 80, wśród rolników coraz powszechniejsze stało się dzielenie upraw, na te “na sprzedaż” (nawożone) i “dla siebie” (bez chemii). My chcieliśmy sprzedawać innym dokładnie te same produkty, które znajdowały się także na naszym stole ? wspomina Danuta Jagodzińska. Obecnie gospodarstwo nie prowadzi już sprzedaży towarowej- skoncentrowane jest na działalności edukacyjno – agroturystycznej, Między innymi dlatego rolnicy, mimo iż gospodarują ekologicznie, postanowili zrezygnować z pobierania dopłat i certyfikacji.

Doświadczenie zdobyte w Holandii


Dzięki udziałowi w projekcie jednej z holenderskich organizacji pozarządowych, Danucie Jagodzińskiej udało się wyjechać do Holandii, gdzie miała okazję odwiedzić wiele gospodarstw (nie tylko ekologicznych). 10 dni spędziła w gospodarstwie serowarskim gdzie nauczyła się wytwarzania sera metodami gospodarskimi. ?Wyjazd do Holandii był dla mnie bardzo ważnym doświadczeniem. Zetknęłam się tam z budującymi przykładami rolników ekologicznych, ale także nowoczesną hodowlą świń, czy też klatkowym chowem kur. Zdobytą w Holandii wiedzę i doświadczenie postanowiłam przenieść na grunt Polski – mówi Danuta Jagodzińska.

Gospodarskie sery ekologiczne

Po powrocie Danuty Jagodzińskiej z Holandii rolnicy rozpoczęli wytwarzanie żółtego sera w gospodarstwie. Produkt dostarczany był do jednego z warszawskich sklepów z żywnością ekologiczną. Rolnicy kontynuowali wytwarzanie serów jeszcze przez jakiś czas, ale latem gdy sklep, do którego dostarczali produkty został zamknięty na okres letni, rolnicy stanęli przed poważnym problemem. Mieli dużo mleka, chcieli robić sery, ale nie mieli ich gdzie sprzedać.

Agroturystyka


-Zaczęłam wtedy zastanawiać się i łączyć fakty: Sklep z żywnością ekologiczną jest sezonowo zamykany. Jego klienci wyjechali na wakacje. Dokąd wyjechali? A może przyjechaliby do nas, a my na miejscu zapewnialibyśmy im ekologiczną żywność? ? wspomina Danuta Jagodzińska. Tak zrodził się pomysł na agroturystykę. Gospodarstwo Danuty i Czesława Jagodzińskich jest położone trochę na uboczu, blisko lasu. Dodatkowym plusem jest mała (ok. 40 km) odległość od Warszawy i obecność? koni (o których napiszemy za chwilę). – Początkowo obawialiśmy się, że zagrożeniem dla naszego pomysłu na agroturystykę będzie brak jeziora, czy innego miejsca do kąpieli gdzieś w pobliżu ? wspomina Danuta Jagodzińska. Ostatecznie jednak okazało się to być atutem, gdyż właśnie takich miejsc poszukują matki z małymi dziećmi. Gospodarze wstąpili do stowarzyszeń agroturystycznych: najpierw ECEAT a obecnie Mazowiecko-Podlaskie Stowarzyszenia Agroturystycznego. Udało się pozyskać stałych klientów, zrodziły się pierwsze przyjaźnie. ? Wszystko to dawało nam wtedy bardzo dużą satysfakcję – wspomina gospodyni.

Konie ? życiowa pasja

W okresie, gdy kierunek gospodarstwa nie był jeszcze precyzyjnie określony, a gospodarze powoli przekonywali się do decyzji o agroturystyce, Danucie Jagodzińskiej udało się ukończyć kurs hipoterapii. ? Konie od zawsze były moją pasją. Chciałam je wykorzystać i spróbować wykorzystywać techniki hipoterapii w gospodarstwie – wspomina rolniczka. Ostatecznie pomysł z hipoterapią się nie udał. -Wymagało to dużych nakładów finansowych, inwestycji (np. na infrastrukturę dostosowaną do potrzeb osób niepełnosprawnych) i zatrudnienia pracowników. Hipoterapia jest jednak dziedziną, którą mogą zajmować się większe instytucje – tłumaczy Danuta Jagodzińska. Znacznie prostsze jest wykorzystanie koni w celach rekreacyjnych. I na to zdecydowali się gospodarze. Konie zawitały do gospodarstwa w Ciopanie i stały się dla turystów dodatkową atrakcją.

Nie można robić wszystkiego

Na początku byliśmy bardzo zadowoleni z włączenia rekreacji konnej do oferty naszego gospodarstwa ?wspomina Danuta Jagodzińska ? Z czasem jednak okazało się, że bardzo trudne jest połączenie ze sobą wytwarzania serów, opieki i zapewniania wyżywienia dla gości (matek z dziećmi) i opieka nad końmi. Zwłaszcza jeżeli w gospodarstwie pracują tylko dwie osoby ? tłumaczy. Dlaczego było to takie trudne? Matkom opiekującym się małymi dziećmi, co zrozumiałe, zależy na punktualnym przygotowaniu posiłków tymczasem opieka nad grupami konnymi czasem przedłużała się i posiłki były opóźnione. Coraz mniej czasu było także na wyrabianie sera a do tego trzeba przecież nie tylko czasu, ale i spokoju. Gospodarze postanowili zrezygnować z wytwarzania sera w gospodarstwie. Postanowili także w większym stopniu ukierunkować na rekreację konną. Dlaczego? – Na koniach jeździła zazwyczaj młodzież. Nie zależało jej tak bardzo na konkretnej godzinie posiłku, nie przeszkadzały im ewentualne opóźnienia. Plan dnia ustalaliśmy wspólnie. Obsługa takich grup była prostsza, a przybywający do gospodarstwa byli bardzo zadowoleni. Obecnie w gospodarstwie znajduje się 12 koni różnych ras (m.in.: Konik Polski, czy Fiord, któremu gospodarstwo zawdzięcza swoją nazwę). Na horyzoncie pojawił się także nowy pomysł na działanie gospodarstwa: edukacja ekologiczna – mówi Danuta Jagodzińska.

Edukacja ekologiczna w gospodarstwie

-Wśród odwiedzających nas matek z dziećmi była nauczyciela jednej z warszawskich szkół. Jej dziecko było bardzo zainteresowane życiem gospodarstwa. Podglądała rolników przy pracy, obserwowała zwierzęta, zadawała pytania ? wspomina gospodyni. Wspomniana nauczycielka zaproponowała gospodarzom, że chętnie zorganizowałaby wycieczkę do Ciopanu dla swoich uczniów gdyż mogłoby to być dla nich ciekawe doświadczenie. Pierwsza wizyta dzieci udała się i gospodarze zaczęli przyjmować następne grupy. Edukacja połączona z rekreacją konną okazała się być kierunkiem, na który rolnicy zdecydowali się ostatecznie. Kontynuują go do dziś. Wytworzyła się stała grupa osób przyjeżdżających pojeździć na koniach (przy gospodarstwie znajduje się nawet mini tor przeszkód dla koni). – Turyści przyjeżdżają do nas rok po roku,  pomagają także opiekować się końmi. To ich sposób na wakacje ? tłumaczy Danuta Jagodzińska.

Zielone lekcje o bioróżnorodności

– Kwestia bioróżnorodności zawsze była obecna w naszych programach edukacyjnych. 2010 rok jest jednak Międzynarodowym Rokiem Bioróżnorodności, dlatego tym razem postanowiliśmy zaakcentować ten problem w sposób szczególny. Przygotowaliśmy specjalne Zielone lekcje o bioróżnorodności. Odwiedzające gospodarstwo dzieci mogą nauczyć się poznawać najróżniejsze rasy i odmiany koni, drobiu (m.in. czubatki, gołoszyjki, zielononóżki), drzew (także owocowych ? przy gospodarstwie znajduje się mały sadzik dawnych odmian) ? tłumaczy Danuta Jagodzińska. -Oryginalny wygląd niektórych zwierząt zaciekawia młodzież ? dodaje. W gospodarstwie przygotowano także specjalne stanowisko dla pszczoły murarki. Rolnicy zwracają uwagę, że tradycyjny wygląd ich gospodarstwa jest dowodem na to, jak zasad ochrony bioróżnorodności przestrzegano w przeszłości i jakie miało to przełożenie na praktykę, np. obsadzenie zabudowań różnymi gatunkami drzew do dziś pełni rolę skutecznego wiatrochronu. ?Prezentując dawne rasy i odmian zwierząt i roślin gospodarskich mówimy dzieciom o ich znaczeniu w bioróżnorodności. Podkreślamy także jej znaczenie dla naszego życia – mówi Danuta Jagodzińska, która ma także inne pomysły związane z promowaniem zróżnicowania biologicznego.

Otwarte wrota


Co roku w maju, w Ciopanie, goszczą Otwarte wrota czyli jarmark organizowany przez rolników ekologicznych. W jego trakcie sprzedają oni swoje produkty i nawiązują kontakt z klientami. Celem tegorocznych Otwartych Wrót w Ciopanie było połączenie jarmarku ekologicznego z edukacją o bioróżnorodności. Imprezie przyświecało hasło: “Bioróżnorodność w gospodarstwie to różnorodność na stole”. Na każdym stoisku był specjalny plakat ? wizytówka. Wyjaśniał on czym jest bioróżnorodność i jak dane gospodarstwo przyczynia się do jej ochrony. Otwarte Wrota wzbogacono także o pokaz ras koni.

 

tekst: Karol Przybylak
fot. K. Przybylak, archiwum gospodarstwa


strona internetowa gospodarstwa: http://www.fiordciopan.com


 

Bądź na bieżąco – dołącz do nas na Facebook!

Biokurier na Twitterze – sprawdź