La Gomera czyli ekowypoczynek na wyspach Kanaryjskich #wyjazdowepiatki

La Gomera nie jest z reguły licznie odwiedzana pośród Wysp Kanaryjskich (a te w tym roku polscy turyści odwiedzają tak często jak nigdy dotąd!). Po części wynika to z faktu, że nie ma bezpośredniego połączenia lotniczego, a po części ze świadomej polityki władz wyspy i tym samym rezygnacji z ofert turystyki masowej.

W 1492 r. na wyspie zatrzymał się Krzysztof Kolumb – był to jego ostatni postój przed przepłynięciem Atlantyku i odkryciem Ameryki. W stolicy wyspy, w San Sebastian zachował się dom z czasów wypraw Wielkiego Odkrywcy.

Gdzie odpoczywa Angela Merkel?

Z kolei na obrzeżach stolicy w Wielkanoc 2016 r. zatrzymała się i to nie przed wyprawą na podbój świata, ale w celach wypoczynkowych …Kanclerz Angela Merkel.

Jardin Tecina, bo o tym miejscu mowa, znajduje się w pobliżu Parku Narodowego Garajonay, który od 30 lat (od 1986 r.) jest na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Obiekt posiada samodzielne ujęcie wody, poza tym dysponuje instalacją do odsalania jak i do uzdatniania wody, którą później wykorzystuje się do celów gospodarczych (podlewanie warzywniaka, który nawożony jest kompostem pozyskiwanym z organicznych odpadów hotelu czy też nawadnianie pola golfowego). Prawie połowa zużywanej energii jest wytwarzana przez dwa panele słoneczne.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Jardin Tecina ulokowany jest na wysokim klifie, co sprawia, że podczas dobrej pogody można zobaczyć nie tylko Teneryfę ale i Gran Canarię.

Spróbuj Colombiny

Jednak nie samym noclegiem, nawet w najbardziej dbającym o środowisko hotelu, człowiek żyje. Potrawą regionalną jest “Colombina” przygotowywana z koziego sera, czosnku, papryki i pomidorów podawana jako pasta do kanapek lub do ziemniaków (wtedy byłaby taką kanaryjską wersją naszego, wielkopolskiego gzika!).

Mojo

Do ziemniaków w mundurkach (gotowanych w słonej morskiej wodzie) podaje się mojo, czyli sos. Może on być czerwony (ostry) lub zielony (łagodny, ziołowy). Do tego najlepiej smakuje ryba- szczególnie ta zwana vieja, czyli papugorybą z rodziny okoniokształtnych skarusowatych. Nazwę zawdzięcza układowi szczęki, która przypomina dziób papugi, ponadto te ryby żerujące pośród raf koralowych są obojnakami to oznacza, że np. po śmierci osobnika dominującego, jego rolę przejmuje najsilniejsza i największa samica, która przechodzi wtedy zmianę płci i ubarwienia!

Z kolei potaje de berros to zupa na bazie kolb kukurydzy, cebuli, fasoli, wieprzowych żeberek z dodatkiem ziemniaków, mielonej papryki i kminku. Z mięs godnym polecenia jest conejo en salmonejo, czyli królik w ziołach w sosie z białego wina.

La Gomera to miejsce ciszy, natury i oczywiście kulinariów połączonych z aktywnym wypoczynkiem (szczególnie dotyczy to turystyki pieszej, a szlaki są malownicze i wiją się w cieniu rosnących tam drzew). La Gomera ma w sumie tylko 15 km piaszczystych plaż, pozostałe 83 km, to skały i żwir.

Przeycztaj inne teksty z serii #wyjazdowepiatki i polub Smakiem Po Mapie na facebooku! Teksty z tej serii znajdziesz także w drukowanej edycji Biokuriera (jesienią opisujemy Frankfurt).

Piotr Geise

Brak postów do wyświetlenia