W poszukiwaniu veggie hotelu czyli wegetarianin w podróży

Zgodnie z wynikami badań przeprowadzonymi w Niemczech w 2015 r. przez VEBU (Vegetarierbund, czyli Związek Wegetarian) wynika, że „mięsożercy” po ok. godzinie surfowania w internecie są w stanie dokonać wyboru miejsca zakwaterowania podczas wyjazdu (służbowego lub wakacyjnego), z kolei „bezmięsnym” potrzeba na to nawet do 3 godzin! Dlatego dziś mała porcja praktycznych informacji dla zwolenników diety opartej na roślinach. Kolejna część cyklu #wyjazdowepiatki 

Vege to nie moda, ani chwilowy trend

Filozofia wegańska to nie tylko moda, ale przede wszystkim wewnętrzna potrzeba i styl życia połączona z troską o środowisko naturalne. Przykładowo, w Niemczech jest ok. 1 mln wegan, dla których wydaje się rocznie wręcz dziesiątki poradników i książek kucharskich (w 2012r.-13 ale już w 2014 .r-77). Nie jest to może liczna grupa osób, bo nieco ponad 1% (9% czyli ponad 8 mln deklaruje się w Niemczech jako wegetarianie), ale mimo wszystko można mówić o pewnym wegańskim boomie. 

Pamiętajmy też, że od 2015 r. funkcjonuje osobna hala produktów wegańskich na targach Biofach w Norymberdze. Co trzecia osoba odwiedzająca w tym roku te targi wyrażała zainteresowanie odnośnie oferty wegańskiej (zarówno żywnościowej jak i kosmetycznej), pamiętajmy, że to jest impreza zamknięta dla publiczności- dostępna tylko dla branży, której w tym roku było blisko 50 000 osób.

Vege śniadanie w hotelach sieciowych

Nic dziwnego, że również duże sieciowe hotele (kojarzone do tej pory z masowym wypoczynkiem typu all inclusive) kierują swoje oferty do tego typu (czyli wegańskiego) klienta. Tak przykładowo czyni Robinson Club, należący do światowego giganta TUI, Robinson Club. Praktycznie wszystkie obiekty tej marki oferują już od 2 do 4 możliwości konsumpcji w pełni wegańskiego śniadania, a austriacki Arcotel poza wegańskim menu w karcie organizuje latem wegańskie grille, a w karnawale zaprasza na wegańskie bale.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Wyszukiwarka wege hoteli

W odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie rynku odnośnie możliwości skorzystania przy okazji noclegu (w ekologicznych obiektach) z w pełni wegańskich posiłków, od 5 lat, czyli od 2011 r. można skorzystać z usług veggie-hotels.de, czyli pierwszego portalu internetowego, który oferuje obecnie noclegi w około 500 obiektach dla wegan w ponad 60 krajach świata. Najbogatszą ofertę można znaleźć w Europie (333), następnie w Azji (94), w Ameryce Północnej (87), w Ameryce Południowej (18) oraz w Afryce i Australii (w obu przypadkach po 8). Pośród ofert europejskich na czoło wysuwają się Niemcy i oczywiście kolebka bezmięsnego żywienia w Europie, czyli Wielka Brytania (nie bez znaczenia w tym przypadku jest zapewne „spadek’ po azjatyckich koloniach-szczególnie wielkie wpływy Indii).

Oferenci bazy noclegowej są świadomi, że tego typu klient, przykłada dużą uwagę do wyposażenia obiektu (dotyczy to szczególnie pokoju i znajdujących się tam tekstyliów, pościeli i kosmetyków)- by było ono wolne od składników pochodzenia zwierzęcego. Nie wszyscy hotelarze czy właściciele pensjonatów są „praktykującymi” weganami, ale przystępując do tej kooperatywy zobowiązali się do przestrzegania (ale i też propagowania) takiego stylu życia. Nie powinno być żadnym zaskoczeniem, że odbiorcą tego typu oferty noclegowej oraz pobytowo-wypoczynkowej są w przeważającej mierze osoby w przedziale wiekowym 35-44, którzy jednocześnie mają świadomość, że nie we wszystkich obiektach nie można oczekiwać stuprocentowych ekologicznych produktów (bo czasem jest to po prostu trudne do spełnienia z przyczyn tzw. obiektywnych, typu lokalizacja obiektu, brak w pobliżu producentów ekożywności itp.)- ale wszyscy oferujący noclegi spełniają jedno kryterium: są wegetarianami. To trochę tak jak w przypadku przestrzegania reguł koszerności- inicjatorzy portalu wychodzą z założenia, że inaczej gotuje się i przyrządza wegetariańskie lub wegańskie posiłki w kuchni tylko sporadycznie ( czyli na zamówienie), tym samym dzieląc i używając naczyń do potraw mięsnych i/lub rybnych.

Jak dziają veggie hotele?

Nocując w jednym z obiektów uwzględnionych w Veggie-Hotels ma się pewność, że całe zaplecze kuchenne jest wolne od kontaktu z produktami mięsnymi i/lub rybnymi. Tego typu konsekwencja w funkcjonowaniu obiektu ma pokazać, zachęcić i może przekonać osoby, które do tej pory tylko myślały o wyeliminowaniu ze swej diety mięsa pod każdą postacią- po prostu hotelarzom i innych gospodarzom obiektów noclegowych zależy na pokazaniu, że wegetarianizm czy też weganizm ma dużo do zaoferowania, a dania są w pełni wartościowe i zdrowe, zwłaszcza jak taki pobyt zostanie uzupełniony o np. kurs jogi, medytacji, masaż ayurvedyjski lub kurs gotowania.

Dla inicjatorów platformy veggie-hotels, nie była to, żadna potrzeba szukania na siłę oryginalności, po prostu są oni wegetarianami i wyszli z pragmatycznego założenia ułatwienia innym wegetarianom/ weganom możliwości noclegu i wypoczynku- bez zbędnego stresu dla nich samych jak i dla obsługi (odnośnie serwowania dań wyłącznie na bazie roślin). Dlatego wprowadzono minimalne kryterium członkowskie, czyli bycie wegetarianinem, by nie było to modą, zachcianką ale by klient od razu widział, że obiekt noclegowy i jego obsługa jest przekonywujące i nie robi tego z powodu, że bezmięsność jest trendy! Potwierdzeniem tego są książki kucharskie pisane przez szefów kuchni portalowych hoteli.

Dominują obiekty niezależne, mniejsze

Podobnie, jak to ma miejsce w przypadku konsorcjum Bio Hotels, tak i tu w przeważającej mierze portal internetowy zawiera informacje o obiektach mniejszych, rodzinnych, a nie tych, które należą do wielkich globalnych sieci hotelowych i które opcję wegańską mają niejako „przy okazji”, czy to w formie 2-3 dań czy też kilku pokoi wyposażonych w naturalne kosmetyki i naturalne tekstylia (pościel, zasłony itp.). Korzystając z informacji zawartych na portalu, można mieć pewność, że zarówno zimowy wypoczynek na nartach lub letni na plaży (włącznie z na pozór tylko „imprezową” Majorką!), czy też przedłużony weekendowy wypad do któregoś z ośrodków w Europie lub służbowy pobyt spędzony na rozmowach biznesowych nie musi być okupiony stresem związanym z naszymi bezmięsnymi wymaganiami lub też naszymi preferencjami odnośnie naturalnych kosmetyków i środków czystości.

Prócz tego w polecanych tam miejscach nikt nie będzie nas postrzegał jako kłopotliwych gości, którzy mają specyficzne „zachcianki”.

W drogę! Sprawdźcie nasz dział poświęcony turystyce zrównoważonej: EKO TURYSTYKA

Piotr Geise

 

Brak postów do wyświetlenia