Domowa pizza z samopszy z zielonym pesto

 

Co powiecie na wyjątkową domową pizzę? Wyjątkową dlatego, że zamiast tradycyjnej mąki pszennej proponujemy wykorzystać tą przygotowaną na bazie jej „starszej siostry”, czyli samopszy.

Mąka z samopszy (niem. Einkorn) nie jest produktem łatwo dostępnym, ale w ekosklepach pojawia się coraz częściej. Samopsza to jeszcze starszy gatunek pszenicy niż orkisz czy płaskurka. Wyróżnia się właściwościami odżywczymi, smakiem, ale także stosunkowo trudną uprawą i niskimi plonami…

Więcej na temat samopszy w artykule: Samopsza – na nowo odkrywamy stare „chlebowe” zboże

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Domowa pizza z samopszy z zielonym pesto

Składniki: (Ciasto)
• ok. 500g mąki z samopszy bio
• szklanka mleka (napoju) ryżowego bio
• 1 jajko bio
• 2 łyżki oliwy bio
• szczypta soli himalajskiej
• łyżka cukru trzcinowego bio
• porcja drożdży na 500g ciasta
(Dodatki)
• 200g sera żółtego bio
• 500ml passaty pomidorowej bio
• 4 cebule bio
• tuńczyk w oliwie bio
• 5/6 ząbków czosnku bio
• pęczek natki pietruszki
• olej lniany nieoczyszczony bio (8-10 łyżek)

Sposób przygotowania:

Najpierw rozrabiamy same drożdże z 2 łyżkami mąki, odrobiną cukru i niedużą ilością ciepłego mleka ryżowego. Jak wyrosną dodajemy je do miski w której jest mąka z samopszy, jajo, łyżka cukru trzcinowego, szczypta soli himalajskiej i dwie łyżki oliwy – dolewamy mleka ryżowego i wyrabiamy gładkie ciasto, które przykrywamy do wyrośnięcia.

W tym czasie przygotowujemy „zielone pesto”; kroimy bardzo drobno natkę pietruszki, dodajemy do tego przeciśnięty czosnek, olej lniany i szczyptę soli himalajskiej – dobrze mieszamy i już zielone pesto mamy.

Wyrośnięte ciasto z samopszy dzielimy na dwa placki, musimy je dobrze rozwałkować (z w/w proporcji wyjdą nam dwie duże pizze).

Rozwałkowane powierzchnie (wyłożone na dużych blaszkach, na papierze pergaminowym) smarujemy grubo passatą pomidorową, rozkładamy na nich cienko pokrojoną cebulę, ser i tuńczyka.

Pieczemy ok. 25minut w temperaturze 170-180st.

Po upieczeniu smarujemy zielonym pesto.

Smacznego!!!

autorka przepisu: Agnieszka Szeffler – Grudkowska, czytelniczka Biokuriera 

Brak postów do wyświetlenia