Teraz czytasz...
Najpiękniejsze domy na wsi – zachwycające miejsca, które odkrywa Maria Sikorska

Najpiękniejsze domy na wsi – zachwycające miejsca, które odkrywa Maria Sikorska

Agnieszka Gotówka
Maria Sikorska, prowadząca program "Najpiękniejsze domy na wsi"

Są domy, które pachną historią i spokojem. Już od progu czujesz, że nie wchodzisz tylko do budynku, ale do świata utkanych wspomnień. W skrzypieniu podłogi pobrzmiewa echo dawnych rozmów, a każdy detal nosi ślad rąk, które go tworzyły. To miejsca, gdzie czas nie goni, lecz otula człowieka miękkim rytmem codzienności. O ich wyjątkowym uroku opowiada nowy program Marysi Sikorskiej „Najpiękniejsze domy na wsi”, który zadebiutuje na początku grudnia w Polsacie. Spotkałyśmy się, by porozmawiać o domach z charakterem, ludziach z pasją i o tym, dlaczego wieś wciąż tak bardzo nas urzeka.

Domy z duszą, ludzie z pasją

Marysiu, czy możesz powiedzieć, że podczas nagrań programu odnalazłaś najpiękniejsze domy na polskiej wsi?

Maria Sikorska*: Razem z ekipą wyruszyłam w podróż przez malownicze zakątki Polski, by dotrzeć tam, gdzie zasięg telefonów ustępuje miejsca śpiewowi ptaków i szumowi rzeki. To nie tylko opowieść o architekturze. To historie ludzi, którzy odnaleźli swój azyl z dala od miejskiego zgiełku. Stara leśniczówka, dawny młyn, kolejowy dworzec, bacówka, odrestaurowany dwór, ziemianka, łemkowska chata czy nowoczesny dom powstały w miejscu stodoły – każdy z nich ma wyjątkową tożsamość.

Okazało się, że dla bohaterów mojego programu najpiękniejsze domy to nie te najbardziej okazałe, lecz te, które mają duszę i historię. To miejsca nierozerwalnie związane z emocjami, a czasem i z rodzinnymi wspomnieniami. Każdy z tych domów to nie tylko budynek. To opowieść o ludziach, którzy podążając za marzeniami, odnaleźli własny sposób na życie, czasem w zupełnie niespodziewanym miejscu.

→ Przeczytaj także: Bieszczady. Tam odnajdziesz święty spokój!

Czy stare wiejskie budynki coraz częściej zyskują drugie życie?

Zdecydowanie tak. Coraz więcej osób ucieka od miejskiego pośpiechu, by odnaleźć ciszę i przestrzeń wsi. Według szacunków GUS do 2035 roku swoje miejsce poza miastem znajdzie aż 3,5 miliona Polaków. Ludzie tęsknią za autentycznością i niepowtarzalnością. Stary dom jest jak księga, w której zapisane są losy wielu pokoleń – każde okno, belka czy kafel pieca opowiadają własną historię.

Oczywiście, takie domy wymagają cierpliwości i ogromnego nakładu pracy, ale w zamian dają coś bezcennego: poczucie bliskości z przeszłością. Wielu bohaterów mówiło mi, że gdy dotknęli starych murów, mieli wrażenie, jakby usłyszeli echo dawnych mieszkańców. To doświadczenie, którego nie znajdziemy w żadnym katalogu wnętrz.

Maria Sikorska, prowadząca program "Najpiękniejsze domy na wsi"
Maria Sikorska, prowadząca program „Najpiękniejsze domy na wsi” (start 6 grudnia na Fokus TV)

(Nie)zwykli mieszkańcy wsi i ich miejsca z duszą

Kim są bohaterowie programu?

W większości to ludzie, którzy uciekli z miasta, by zatrzymać się w życiowym pędzie. Ale równie często są to rolnicy, którzy od pokoleń kochają swoją ziemię i nie wyobrażają sobie życia z dala od niej. I okazuje się, że piękno nie ma jednej definicji. Dla jednych najpiękniejszym domem jest drewniana chatka nad Bugiem z pochylonym płotem, a dla innych designerski budynek stworzony według najnowszych trendów. Wszystkich łączy jedno: kiedy pokochamy miejsce, które nazywamy domem, staje się ono czymś znacznie więcej niż tylko budynkiem.

Brzmi sielsko, ale remonty starych domów potrafią być wyzwaniem. Z czym wiążą się te prace?

Remont starego domu szybko okazuje się nie bajką, lecz próbą charakteru. Dla wielu moich bohaterów była to droga wystawiająca na próbę nie tylko cierpliwość, ale i relacje, bo takie przedsięwzięcie potrafi nadwyrężyć nawet najbardziej zgodne małżeństwa. Najpierw trzeba wykarczować teren i odkryć ogrodowe skarby – stare jabłonie, grusze, śliwy. Potem dom zaczyna odsłaniać swoje tajemnice: spróchniałe stropy, zawilgocone ściany, dziury w dachu. Każda naprawa przynosi kolejne wyzwania, szczególnie w przypadku zabytków, gdzie każdy krok trzeba uzgadniać z konserwatorem. Do tego przygody z ekipami remontowymi, o których można byłoby napisać niejedną książkę.

A jednak obok trudów pojawia się magia odkryć. Pod deskami podłóg i na strychach bohaterowie znajdowali monety, listy, zdjęcia – pamiątki po dawnych mieszkańcach. Wtedy remont stawał się podróżą w czasie. I choć budżet topniał szybciej, niż zakładali, w końcu zwyciężała miłość do miejsca. Bo takie domy oddają w zamian coś, czego nie da się przeliczyć – spokój, radość i poczucie, że naprawdę jest się u siebie.

Czy można powiedzieć, że stare domy mają duszę?

Absolutnie tak. Dusza domu to coś niewidzialnego – wspomnienia, energia dawnych pokoleń, bliskość natury. Gdy siada się na progu takiego domu z kubkiem herbaty i patrzy, jak słońce zachodzi nad polami, nagle wszystko staje się proste. Człowiek przypomina sobie, co naprawdę jest ważne. I chyba właśnie dlatego tak kochamy te miejsca – bo pozwalają nam poczuć się sobą.

Mówisz o tym ze wzruszeniem…

Rozmowy z bohaterami były jak spotkania przy kuchennym stole – szczere, pełne emocji i poruszające do łez. Opowiadali o swoich domach tak, jakby były one żywymi istotami, które potrafią przyjąć, otulić i dodać sił. Widziałam, jak te miejsca zmieniają ludzi, pozwalają im cieszyć się drobnymi radościami codzienności. Czasem podczas nagrań miałam gęsią skórkę, bo czułam, że nie jestem w budynku, ale w czyimś świecie uczuć i marzeń. Wtedy łatwo uwierzyć, że dom to nie tylko ściany, a opowieść o człowieku, który tam żyje.

Zobacz także
kobieta wysiewa nasiona

Tam, gdzie życie zwalnia…

Od lat jeździsz i nagrywasz programy właśnie na terenach wiejskich. Co dają Ci te podróże?

To ogromne szczęście móc robić to, co się kocha. Od dziecka wiedziałam, że chcę być dziennikarką. Zadawałam pytania każdemu, kto tylko dał się zatrzymać (śmiech). Zawsze fascynowali mnie ludzie i ich historie. Dziś robię dokładnie to, o czym marzyłam. Spotykam niezwykłych ludzi, słucham, uczę się, wzruszam. Wielokrotnie podczas nagrań towarzyszyły mi łzy – choćby wtedy, gdy ktoś mówił o miłości do ziemi czy o powrotach do rodzinnych stron.

Życie pisze najlepsze scenariusze, a ja mam szczęście być ich świadkiem. To, co najcenniejsze w tej pracy, to możliwość poznawania światów pełnych emocji, wartości i prawdziwych doświadczeń. Jestem ogromnie wdzięczna wszystkim, którzy otworzyli przede mną swoje drzwi i serca.

Ty dokonałaś życiowej rewolucji i przeprowadziłaś się na wieś. Nie żałujesz?

Ani trochę! Nie wyobrażam sobie już życia w mieście. Kocham dźwięki i kolory wsi. Uwielbiam spędzać czas z rodziną na werandzie, a ogród stał się dla nas przedłużeniem domu. Moja córka dorasta w otoczeniu przyrody i widzę, jak uczy ją to wrażliwości, na czym zawsze mi zależało. Wieś każdemu daje coś innego. Mnie daje szczęście i nieustanną inspirację, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym.

Program Najpiękniejsze domy na wsi rusza 6 grudnia na Fokus TV.

Dziękuję za rozmowę.

Maria Sikorska – dziennikarka, autorka i producentka programów telewizyjnych emitowanych na antenach Polsatu. Ekspertka od sielskich klimatów. Od wielu lat zakochana we wsi i rolnictwie – prywatnie i zawodowo. Z pasją pokazuje mieszkańców terenów wiejskich nie tylko z perspektywy hektarów, ale przede wszystkim przez pryzmat ludzkich historii. Członkini pierwszej Rady Kobiet w Rolnictwie przy MRiRW, prezeska Stowarzyszenia Liderki Innowacji. Autorka ponad siedmiuset publikacji i audycji związanych z rolnictwem zrównoważonym, ekologią, ochroną środowiska i działaniami proklimatycznymi.

Ten serwis używa cookies. Korzystając z niego wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Sprawdź naszą politykę prywatności.

Żadne materiały z tej strony nie mogą być jakikolwiek sposób powielane bez pisemnej zgody redakcji.