Wiosenne porządki w stylu zero waste

Porządki zero waste są tanie, ekologiczne i... przyjemne!
Porządki zero waste są tanie, ekologiczne i... przyjemne!

Wiosną wielu z nas decyduje się wypędzić zimę nie tylko z ogrodu, ale i z domu. Biorąc przykład z dawnych gospodyń, pierzemy koce, myjemy okna i usuwamy kurz z każdego zakamarka. Jak to zrobić bez szkody dla środowiska naturalnego? Postaw na porządki zero waste!

1. Domowe środki czystości

W temacie zero waste domowe środki czystości to już klasyka. W tej kategorii prym wiodą: ocet, soda oczyszczona i olejki eteryczne. Odsuńmy na bok ich szeroki wachlarz zastosowań, ale spójrzmy na to zagadnienie od strony zero waste.

Ocet w domu. Sprzątanie kuchni

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Po pierwsze, nie kupujemy detergentów, które niekorzystnie działają nie tylko na środowisko naturalne, ale i nasze zdrowie. Po drugie, nie kolekcjonujemy ogromnej ilości butelek, a zatem nie mamy czego wyrzucać. Po trzecie, stawiamy na proste rozwiązania. Jednym preparatem, np. octem połączonym z wodą i spirytusem salicylowym wyczyścisz lustra, armaturę łazienkową czy kabinę prysznicową.

Co prawda sodę oczyszczoną kupić można w każdym sklepie spożywczym, ale podpowiadamy, że najoszczędniej jest nabyć ją w większym opakowaniu (1 kg lub 5 kg). Taki zakup umożliwiają najczęściej drogerie ekologiczne.

W przypadku octu sprawa się nieco komplikuje. Można go nabyć w butelkach szklanych lub plastikowych. Te pierwsze są bardziej ekologiczne, co zrozumiałe, ale też dwa razy droższe.

2. Zrezygnuj z ręczników papierowych

By nadać połysku czyszczonym powierzchniom czy usunąć resztki wody, wielu z nas sięga po ręczniki papierowe. Mają one jednak swoje wady: niekiedy pozostawiają ślady w postaci drobnych włókien, tworzą smugi, a poza tym w większości nie są biodegradowalne i nie można wyrzucić ich na kompost. Rozwiązaniem jest… zaprzestanie ich używania.

Można zamiast ręczników papierowych wykorzystać starą koszulkę z bawełny lub kuchenną ścierkę do naczyń (wówczas jednak stosujmy ją już wyłącznie do sprzątania).

3. Postaw na minimalizm

Przy okazji porządków, dokonaj przeglądu rzeczy, które posiadasz. Układając ubrania w szafie, zastanów się, czy nosisz wszystkie z nich czy może tylko niewielką ich część. Dobrym pomysłem jest oddanie rzeczy potrzebującym lub wystawienie ich na sprzedaż. Z kolei niepotrzebną w domu pościel i ręczniki, a także koce i kołdry często przyjmują schroniska dla zwierząt.

Czarne mydło kosmetykiem zero waste?

Przejrzyj też domową biblioteczkę, zrób porządek na biurku, poukładaj w kuchennych szafkach. Usuń z nich to, co niepotrzebne i czego nie używasz. Pamiętaj, że im mniej przedmiotów, tym łatwiej o zachowanie porządku.

Zero waste stawia na minimalizm. W pewnym stopniu to nic innego jak oparcie się konsumpcjonizmowi. Z drugiej jednak strony daje możliwość skorzystania z tego, co już mamy, a co rzuciliśmy w kąt. Niekiedy w trakcie porządków w głębi szafy można znaleźć prawdziwe perełki! Jeszcze więcej ich najpewniej ukrytych jest w piwnicy i na strychu. Może warto przy okazji i tam posprzątać?

4. Zadbaj o rośliny

Na naszych parapetach często zapomniane stoją kwiaty. Warto sobie o nich przypomnieć podczas wiosennych porządków. Przesadź rośliny, jeśli tego potrzebują. Potrzebne doniczki możesz znaleźć wśród ogłoszeń lokalnych. Wiele osób chce je oddać lub sprzedać za małe pieniądze.

Nie wyrzucaj, oddaj. Nie kupuj, zabierz. Zaadoptuj roślinę!

Postaraj się też realnie spojrzeć na swoją roślinną kolekcję. Może kwiaty, który masz, wcale do ciebie nie pasują? Może – powiedzmy sobie szczerze – słaby z ciebie ogrodnik i rośliny w twoim mieszkaniu czeka niepewny żywot? Jeśli tak, oddaj je do adopcji. W Polsce powstaje coraz więcej punktów, w których możesz oddać rośliny doniczkowe, by wziął je ktoś, kto dobrze sobie z nimi poradzi.

5. I na koniec… odpuść!

Muszę to posprzątać! Muszę umyć! Muszę zrobić! Sęk w tym, że… nie musisz. Nic się nie stanie, jeśli niektóre z zaplanowanych czynności odłożysz na później. Wiosenne porządki dobrze jest rozłożyć w czasie i podejść do niech w sposób zadaniowy. Nie trzeba wszystkiego zrobić w ciągu 2-3 dni. Lepiej będzie, jeśli naszą przestrzeń będziemy porządkować wtedy, gdy mamy na to chęć i siły.

Warto też wyrobić w sobie nawyk bycia systematycznym. Porządek w domu wcale nie musi wiązać się z wieloma godzinami spędzonymi ze ścierką w dłoni. Wystarczy na sprzątanie przeznaczyć godzinę dziennie! Przez ten czas można naprawdę wiele zrobić.

Na początek można opracować listę rzeczy do zrobienia i powiesić ją w widocznym miejscu, np. na lodówce. A, i nie zapomnijcie przydzielić zadań wszystkim domownikom! Zapewniam was, że 5-latek doskonale poradzi sobie np. z wyciągnięciem naczyń ze zmywarki i ułożeniem ich w szafkach.

Pamiętajmy też, że porządek wokół nas w połączeniu z jak najmniejszą ilość przedmiotów, to lepsza organizacja, zadowolenie i szczęście.

Brak postów do wyświetlenia