Rozwiewamy 6 mitów na temat ochrony przeciwsłonecznej (cz.1)

Słońce to źródło energii i optymizmu, ale kąpiel słoneczna nie kojarzy się już dziś z beztroskim korzystaniem z jego dobrodziejstw. W słoneczne dni budzą się wątpliwości: Opalać się? Stosować kosmetyki z filtrami? Jaką wartość SPF wybrać? Filtry chemiczne czy mineralne? W tzw. „obiegowej opinii rozpowszechnionych jest kilka mitów dotyczących ochrony przeciwsłonecznej. Zanim lato przyjdzie na dobre, czas się z nimi rozprawić.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Mit nr 1: Organiczne filtry UV to filtry naturalne

Fakt: Filtry organiczne to syntetyczne filtry chemiczne, wnikające w naskórek. Ich skuteczność ma się opierać na pochłanianiu promieniowania. Istnieją wątpliwości dotyczące ich fotostabilności i działania na system hormonalny. W testach niemieckiego miesięcznika konsumenckiego „Oeko-Test” filtry chemiczne uznawane są za potencjalnie niebezpieczne. Filtry nieorganiczne natomiast to filtry fizyczne czyli filtry mineralne lub mineralno-roślinne, które odbijają szkodliwe promieniowanie nie wchodząc w reakcje ze skórą.

Mit nr 2: Kosmetyki z piktogramem UVA (UVA w okręgu) powstrzymują promieniowanie UVA, a nie chronią przed UVB

Fakt: Współczynnik ochrony przeciwsłonecznej wyrażany jest skrótem SPF (Sun Protection Factor). Wartość SPF informuje, że dany kosmetyk chroni skórę w odpowiednim stopniu przed promieniowaniem ultrafioletowym (Ultra Violet) typu B. Faktycznie główną winę za stan zapalny skóry, zwany poparzeniem słonecznym, ponoszą właśnie promienie UVB. Powstawanie raka skóry łączone jest także przede wszystkim z promieniowaniem UVB, jednak nie należy lekceważyć udziału promieniowania UVA, które przyczynia się również do przedwczesnego starzenia skóry. Dlatego według aktualnych zaleceń UE należy informować, że kosmetyk na słońce chroni nie tylko przed UVB (o czym mówi skrót SPF), lecz także przed UVA. Okrąg z wpisanymi literami UVA to informacja, iż współczynnik ochrony przed promieniowaniem UVA wynosi co najmniej 1/3 wartości SPF. W skrócie: kosmetyk o faktorze SPF 30 i znakiem UVA ma współczynnik ochrony przed UVB minimum 30, natomiast przed UVA minimum 10 (jedną trzecią SPF).

Mit nr 3: Dwutlenek tytanu zawarty w kosmetykach na słońce jest niebezpieczny dla zdrowia

Fakt: Dwutlenek tytanu to występujący naturalnie biały minerał, który w rozdrobnionej formie pełni rolę ekranu odbijającego promieniowanie UV. Instytucje certyfikujące kosmetyki naturalne i ekologiczne w Europie zalecają użycie dwutlenku tytanu jako filtra fizycznego. Skąd więc wątpliwości dotyczące jego bezpieczeństwa? Wynikają one z niepełnej wiedzy. Zagrożeniem dla organizmu człowieka mogą być farby, zawierające przemysłową, a nie kosmetyczną wersję tego związku. Przebywanie w pomieszczeniach, gdzie stopniowo uwalniane z pomalowanych powierzchni cząsteczki są stale wdychane może budzić obawy o zdrowie, szczególnie, gdy są to nanocząstki, dostatecznie małe, by przenikać do organizmu i wywoływać negatywne skutki. Aktualnie w kosmetykach stosuje się bezpieczną formę dwutlenku tytanu o nazwie rutyl. Co więcej, cząsteczki dwutlenku tytanu w preparatach na słońce otoczone są z reguły ochronną warstwą jednego z najtwardszych minerałów – korundu i występują w postaci cząsteczek o wielkości powyżej 100 nanometrów, więc są na tyle duże, że nawet w przypadku połknięcia nie stanowią zagrożenia, ponieważ są w całości wydalane z organizmu. Dlatego dwutlenek tytanu stosowany jako filtr przeciwsłoneczny w kosmetykach uznaje się za nie ulegający bioakumulacji w organizmie i bezpieczny.

Przeczytaj drugą część tekstu, w której zastanawiamy się nad prawdziwością takich stwierdzeń: 

Mineralne kosmetyki na słońce zawierają niebezpieczne związki aluminium

Kosmetyki na słońce działają dopiero po pewnym czasie od naniesienia na skórę

Filtry fizyczne, czyli mineralne, odbijają głównie promieniowanie UVB.

Rozwiewamy 6 mitów na temat ochrony przeciwsłonecznej (cz.2) 

Ireneusz Klawikowski

Brak postów do wyświetlenia