Sezonowo znaczy zdrowo

blank
Rzodkiewka w kwietniu, szparagi w maju, truskawki w czerwcu, jabłka pod koniec sierpnia, ziemniaki w październiku – taki rytm wyznacza natura. W okresach zbiorów cieszymy się smakiem dojrzałych, świeżych, lokalnych i ekologicznych produktów. Dzięki sezonowości nasza dieta jest urozmaicona i zmienia się wraz z dostępnością produktów. Inaczej jemy latem, inaczej zimą. W dobie dostępnej cały rok marketowej żywności ten porządek rzeczy został zakłócony. Dlatego zachęcamy by jeść żywność ekologiczną sezonowo!

 Długa droga „z pola na talerz”…

Supermarkety udostępniają nam praktycznie wszystkie owoce i warzywa przez cały rok. Niestety ich transport (nierzadko z drugiego końca świata) niepotrzebnie zużywa energię i zwiększa emisję gazów cieplarnianych. Ze względu na długi dystans i czas podróży „z pola na talerz”, owoce i warzywa zbiera się jeszcze przed osiągnięciem dojrzałości. Przez to są uboższe pod względem smakowym i odżywczym. Produkty importowane przeważnie pochodzą z przemysłowego, wielkoobszarowego rolnictwa. Taki sposób gospodarowania przyczynia się nieraz do niszczenia lokalnych społeczności rolników. Wielkie przemysłowe farmy i gospodarstwa zarządzane są zazwyczaj bez poszanowania przyrody i jakości.

Wcale nie musi taką być

Sprawdź także:
Żywność ekologiczna bezpośrednio do domu – Konferencja Nowe Trendy na Rynku Ekologicznym

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Zasady rolnictwa ekologicznego

Żywność ekologiczna – przepisy

A przecież importowana żywność oraz owoce egzotyczne nie muszą (i przez wiele lat nie były) być głównym elementem diety. Polskie sezonowe produkty można utrwalać: susząc, mrożąc, kisząc czy robiąc weki, soki, wina lub kompoty. Nie można zaprzeczyć, że w okresie zimy i wczesnej wiosny, dzięki importowi mamy większą możliwość spożycia nieprzetworzonych owoców i warzyw. Ale czy świeżych? Nie zdecydowałbym się na użycie tego słowa, bo czy można tak nazwać produkt 2-3 tygodnie po zbiorach?. Tymczasem wraz z utratą swieżości barodzo często warzywa tracą też pozytywne składniki.

Wybierajmy się na ryneczki i bazary, na stoiska lokalnych, ekologicznych rolników by dokonać tanich i sezonowych zakupów. (zachęcamy do wykorzystywania w tym celu naszego kalendarzyka po prawej stronie oraz odwiedzania działu JARMARKI). Możemy także wybrać się bezpośrednio do gospodarstw, gdzie jest możliwość samodzielnego zerwania w pełni dojrzałych jabłek i wybrania najładniejszej kapusty bezpośrednio z pola.


Polsce pojawia się coraz więcej inicjatyw związanych ze sprzedażą bezpośrednią. Niedawno pisaliśmy o projekcie OdRolnika.pl.
Przy okazji można przyjemnie spędzić czas wśród zieleni i podejrzeć jak rolnik dba o ekologiczne gospodarstwo. Jeżeli mamy możliwości to warto w e własncyh ogrodach, ogródkach działkowych, tarasach i parapetach okiennych hodować nasze własne nowalijki, warzywa, owoce, zioła i spożywać je w gdy są w pełni dojrzałe. To rozwiązanie nie tylko najzdrowsze, ale i najsmaczniejsze!

 

 

Andrzej Szeremeta

autor jest pracownikiem Międzynarodowej Federacji Rolnictwa Ekologicznego ( IFOAM) w Brukseli


Bądź na bieżąco – dołącz do nas na Facebook!

 

Biokurier na Twitterze – sprawdź


 

Brak postów do wyświetlenia