Bazylia – aromatyczna i zdrowa

Nie sposób wyobrazić sobie kuchni śródziemnomorskiej bez jednej niezastąpionej przyprawy: bazylii. Jest jej wiele gatunków, o różnych odcieniach zieleni, purpury, a nawet fioletu lub bieli. Dodawać można ziele świeże lub suszone.

Świeże liście są pikantne i słodkawe jednocześnie. Idealnie komponują się z oliwą, pomidorem świeżym lub w daniach gorących, serem mozarella. Pasuje do twarożku, omletów, zup, zwłaszcza chłodników. W sałatkach z makaronem lub ryżem dodaje im smaku, harmonijnie łączy się z cukinią, fasolą, nawet grzybami. Jej zapach jest tak intensywny, że konkuruje nawet z czosnkowym w klasycznym sosie pesto. Gotowana staje się bardziej ostra w smaku. Nadaje się do suszenia. Można ją mrozić, jednak wcześniej należy listki posmarować oliwą lub olejem z obu stron.

Zdrowotne walory bazylii

Korzystnie wpływa na trawienie, działa przeciwskurczowo, pobudza wydzielanie soku żołądkowego, działa też słabo wiatropędnie, przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie. Stosuje się w łagodnych zaburzeniach trawiennych, wzdęciach, przy niedoborze soku żołądkowego. Poprawia nastrój podobnie jak łagodnie uspokajająca melisa. Na bóle głowy czy rozdrażnienie można wdychać z chusteczki higienicznej opary zaledwie jednej kropli olejku bazyliowego.

Poleca się gorący napar z liści dla osób z gorączką, bo ma odkażać, chłodzić i przy tym przyjemnie działa odświeżająco. Służy do przygotowania płukanek do oczu czy skóry (tonizuje tłustą skórę). Kiedyś używano jej mocnego naparu przeciw pasożytom wewnętrznym.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

A może ziołowy ocet?

Świeże liście można przechować w oleju lub occie, a nie stracą zapachu. By uzyskać ocet ziołowy: świeże liście zalewamy ciepłym, lecz nie gorącym octem winnym lub jabłkowym, trzymać na nasłonecznionym oknie 2 tygodnie, codziennie wstrząsać. Używać do sosów majonezowych, sałatek, marynat. Można oczywiście używać bazylii suszonej (trzeba pamiętać, by dodać jej mniej), jednak kto raz spróbuje świeżej, raczej przy niej pozostanie.

Bazylia łatwa w ogródkowej uprawie…

Łatwo uprawia się ją w ogródku, najlepiej między krzewami pomidorów (w rzędach co 30 cm, bo mocno się rozkrzewia), gdzie odstrasza mszyce i przędziorki. Wystarczy wysiać ją w maju w wilgotnej, próchniczej glebie nawiezionej kompostem, i pikować po wzejściu. Ewentualnie nasiona wysiewamy do doniczek i gdy już nie ma groźby przymrozków wysadzamy do gruntu. Można ją uprawiać w doniczce na parapecie lub na bezwietrznym balkonie, podlewać w południe, a w upalne dni dodatkowo zraszać. Nie zalewać, bo łatwo gniją korzenie. Unikać przesadzania, bo jest wrażliwa (nie rośnie już dziko, jedynie w uprawach). Liście zrywamy podczas kwitnienia, a ponownie zacznie wypuszczać pędy z nowymi listkami.

O suszoną i świeżą bazylię z uprawy ekologicznej śmiało można pytać w sklepach z eko żywnością.

Małgorzata Górska

L. Bremness, „Wielka księga ziół”, Warszawa 1991.

Brak postów do wyświetlenia