Teraz czytasz...
Odważysz się być zero waste?

Odważysz się być zero waste?

Agnieszka Gotówka

Woreczki z firanki, rozsądne zakupy, kompostowanie. Sposobów na życie bez odpadów jest mnóstwo. I choć idea zero waste jest coraz popularniejsza, jej zwolennicy często spotykają się ze skrajnymi emocjami. Jedni ich podziwiają i chwalą, inni – wyśmiewają.

O zero waste zrobiło się ostatnio głośno. I zdaje się, że to nie chwilowa moda, ale świadoma chęć wielu osób do życia w zgodzie z naturą i w zdrowiu. Sama tym się kieruję, gdy staram się w swoim domu generować jak najmniej śmieci. Nie mam w pełni bezodpadowego domu i nie wiem, czy kiedykolwiek będę w takim żyła. Staram się jednak raz w miesiącu rezygnować z jednej rzeczy, która pozwala mi zmniejszyć ilość śmieci. Nie używamy już praktycznie żadnej chemii do sprzątania, zakupy zawsze przynosimy we własnej torbie lub w kartonie. Przykładów można mnożyć. To co jednak skłoniło mnie do napisania tego tekstu, to ludzka ciekawość, inspiracja, ale i negatywne uwagi, jakie zdarza się mi usłyszeć. Zero waste to według niektórych fanaberia, fanatyzm, obłuda…

Wiosenne porządki w stylu zero waste

Zero waste. Zero tolerancji

Wiele osób z mojego otoczenia wie, że staram się żyć w zgodzie ze środowiskiem naturalnym i własnym sumieniem. Gdy mam komuś kupić prezent, wybieram dla niego wielorazową torbę lub kubek bambusowy. To często stanowi źródło zmian, ale i przyczynek do rozmowy o ekologii. Padają pytania, jak ograniczyć plastik czy sprzątać bez chemii. To się ludziom podoba i wielokrotnie udało mi się kogoś zachęcić do zmian. Jestem z tego bardzo dumna. Zdarza się jednak, że muszę radzić sobie z kąśliwymi uwagami, a te słyszę najczęściej… od sprzedawców na lokalnym rynku.

 

Tłumacz się, tłumacz…

Gdy proszę o zapakowanie warzyw czy owoców do woreczków wykonanych z firanki, dowiaduję się, że sobie je pobrudzę. Pani odkłada więc mój woreczek i wkłada towar do folii. Na mój sprzeciw mówi pod nosem, że „młodzież teraz wymyśla” (za tę młodzież to akurat jestem wdzięczna).

Przeczytaj: Ocet w domu. Jak sprzątać?

Kiedy pytam w markecie, czy mogę zabrać pusty karton, bo zapomniałam torby, słyszę, że worek kupię przy kasie. Tłumaczę, że owszem, ale wolałabym jednak karton, bo wszystko sobie w nim ułożę, a poza tym dziecko będzie miało materiał na zabawkę. Pani ostatecznie się zgadza, ale przy tym wspomina coś o dziwactwach…

Duże, polskie miasto. Chcę kupić kawę na wynos. Sprzedawca się zgadza, choć z pewnym wahaniem. Podaję swój bambusowy kubek, na chwilę się odwracam, bo coś zaciekawiło syna. Gdy chcę zabrać kawę, pan właśnie przelewa ją z plastikowego kubka, po czym wyrzuca go do śmieci. Gdy zwracam mu grzecznie uwagę, że to nie o to chodziło, słyszę, że inaczej nie można, sanepid zabrania…

Z podobnymi uwagami spotykam się u rzeźnika, gdy proszę, by zapakował mi mięso do przyniesionego przeze mnie pojemnika. Problem mam też w lokalnej piekarni, gdzie chleb kroi się na bieżąco, ale klientowi podaje się bochenek w foliowym worku. Sprzedawczyni mówi, że rozumie i popiera, a mój woreczek lniany jest naprawdę śliczny, ale kierowniczka nie pozwala.

Zobacz także
kobieta stosuje ałun pod pachy

Przeczytaj także

Zastanawia mnie również, dlaczego najwięcej uwag słyszę od osób, które doskonale pamiętają życie bez plastiku. Mleko kupowały w szklanych butelkach, na zakupy chodziły z wiklinowym koszem lub własną siatką, znaczną część produktów kupowały na wagę, nie marnowały jedzenia. Wydawałoby się więc, że powrót do tego modelu powinien ich cieszyć i napawać optymizmem. A jednak nie do końca…

Ale jest i druga strona medalu. Stoję za ideą zero waste murem, zresztą jak większość zwolenników tej filozofii, a to uczy asertywności. Pozwala też na dyskusje, która – o ile będzie zawierała logiczne argumenty – daje do myślenia. A stąd już tylko krok do zmian. Zmian na lepsze…

Tekst powstał przy współpracy z https://www.torbybawelniane.pl/

Ten serwis używa cookies. Korzystając z niego wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Sprawdź naszą politykę prywatności.

Żadne materiały z tej strony nie mogą być jakikolwiek sposób powielane bez pisemnej zgody redakcji.