Sylwester Strużyna (Bio Planet): Będziemy rozwijać superfoods, ale stawiamy też na polskie składniki

Czy da się prowadzić sklep eko w małym mieście? Jak ekomarki mogą odróżnić się od produktów z kategorii tzw. „zdrowej żywności”? Czy na ekorynku są jeszcze niezagospodarowane segmenty? Rozmawiamy z Sylwestrem Strużyną, prezesem Bio Planet S.A.

Dostarczacie produkty do wszystkich miast Polski o wielkości co najmniej 50.000 mieszkańców. Jak rozwija się rynek produktów ekologicznych w niewielkich miejscowościach? Czy trendy kształtują się podobnie jak w dużych ośrodkach, np. aglomeracji warszawskiej czy śląskiej?

Sylwester Strużyna: Rynek żywności bio w mniejszych miastach rozwija się w sposób bardzo nierównomierny. Wiele zależy od właściciela sklepu z żywnością ekologiczną w danym mieście. Jeżeli trafi się człowiek z pasją, pracujący osobiście i personalnie zaangażowany w przekonywaniu klientów, co do zalet żywności bio – taka osoba może odnieść sukces w prawie każdej miejscowości w Polsce.
Jeżeli sklep bio w małym mieście zostaje otworzony przez tzw. inwestora zatrudniającego w słabo zaopatrzonym bio sklepie zmieniające się ekspedientki niezaangażowane w swoją pracę – taki sklep nie odnosi sukcesu, zaś żywność bio w takim mieście sprzedaje się znacznie słabiej niż w podobnej wielkości miastach, które trafiły na ludzi z pasją.
Poza tym mam wrażenie, że ściana zachodnia Polski rozwija się w tym zakresie znacznie szybciej niż ściana wschodnia.

Na polskim rynku pojawia się coraz więcej produktów ekologicznych od krajowych przetwórców, ale także zagranicznych. Mam jednak wrażenie, że od strony rolniczej (tzn. możliwość efektywnego zakupu surowców u polskich rolników) tkwimy od kilku lat w tym samym miejscu. W jakim stopniu udaje Wam się pozyskiwać produkty od polskich dostawców, czy ta ilość się zwiększa w ostatnim czasie. Na jakie problemy trafiacie poszukując chętnych do współpracy?

Sylwester Strużyna: Powoli rośnie liczba rolników ekologicznych produkujących towary na rynek. Stopniowo poznajemy kolejnych rolników, którzy do tej pory eksportowali praktycznie całą swoją produkcję, zaś teraz zaczynają się interesować możliwościami sprzedaży w Polsce. Zwiększa się także ekspozycja produktów świeżych w specjalistycznych sklepach bio i to stwarza coraz większe możliwości zbytu dla rolników produkujących świeże warzywa, owoce, zioła czy grzyby.

Zdrowe odżywianie nie jest już modą, może nawet przestało być już trendem – na stałe zakorzeniło się na rynku spożywczym. Czy istnieje ryzyko, że żywność ekologiczna „utonie” w zalewie produktów coraz mniej przetworzonych, „naturalnych”, „bez konserwantów”. Jak ekoproducenci mogą się przed tym zabezpieczyć?

Sylwester Strużyna: Coraz większą rolę będzie odgrywać zaufanie do konkretnych marek. Myślę, że ekoproducenci muszą inwestować w marketing, coraz bardziej znać swoich klientów (właścicieli sklepów, ale także końcowych klientów indywidualnych) i kompleksowymi działaniami marketingowymi coraz bardziej przekonywać do wartości oferowanych przez siebie produktów ekologicznych.

Siedziba Bio Planet w Lesznie k. Warszawy

W ofercie macie ok. 4000 produktów. Które grupy określiłbyś jako nisze, które są słabo zagospodarowane? A może są segmenty, które na ekorynku są wciąż „do zdobycia”?

Sylwester Strużyna: Powoli dochodzimy w Polsce do sytuacji, gdzie w każdej niszy czy kategorii zaczyna być nadmiar oferowanych produktów (to znaczy, że nie ma możliwości zmieszczenia wszystkich dostępnych na rynku produktów w danej kategorii w stacjonarnym sklepie specjalistycznym). W związku z powyższym właściciel sklepu musi podejmować wybory, które produkty z danej kategorii będzie oferować w swoim sklepie (kierując się marką, ceną, jakością produktu i jego opakowaniem).

Jakie są plany Bio Planet na najbliższy czas. Nowe produkty? Inwestycje?

Sylwester Strużyna: W najbliższym czasie będziemy intensywnie powiększać asortyment oferowanych przez nas supefoodsów. Poza tym w ramach marki Bio Raj wyróżniliśmy serię produktów, które składają się wyłącznie ze składników z polskiego rolnictwa ekologicznego. Produkty te będą oznaczone polską flagą i napisem Produkt Polski. Jednakże oprócz wprowadzania nowych produktów chcemy przede wszystkim skoncentrować się na jak najwyższej jakości produktów z naszej stałej oferty.

Dziękuję za rozmowę