Czy można pić wodę z kranu?

blank

Jest zawsze pod ręką i nic nie kosztuje. Dlaczego więc codziennie kupujemy wodę w plastikowych butelkach, które na potęgę zaśmiecają naszą planetę? Skąd nasz brak zaufania do kranówki?

Odkręcasz kran, nalewasz wodę, zakręcasz. Proste? Banalne! Okazuje się jednak, że niewielu Polaków na co dzień pije wodę bezpośrednio z kranu. Boimy się, że jest zanieczyszczona i sporo w niej chloru. I dlatego dźwigamy zgrzewki z wodą mineralną, mocno obciążając kręgosłup, generujemy górę śmieci i… dajemy się nabić w butelkę.

Przeczytaj również: Plastik, który jest wszędzie. Jaki to ma wpływ na nasze zdrowie?

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Choć mamy XXI wiek, nadal w naszym społeczeństwie pokutuje przekonanie, że kranówkę – owszem, można pić, ale tylko przegotowaną lub przefiltrowaną. To pokłosie jej złej sławy z lat 80. i 90. ubiegłego stulecia, kiedy to woda z kranu faktycznie do najczystszych nie należała. Dziś jednak podlega bardzo rygorystycznym normom. Bada się ją nieustannie. Jej jakość jest sprawdzana nawet podczas transportu rurami. A jeśli to właśnie czystości sieci wodociągowej obawiamy się najbardziej, warto wiedzieć, że w ostatnich latach systemy uzdatniania wody zostały gruntownie zmodernizowane w wielu polskich miastach. Jeśli masz wątpliwości na temat stanu wody w swojej miejscowości, warto wejść na stronę lub zadzwonić do zakładu wodociągów i kanalizacji i w łatwy sposób uzyskać fachową lokalną wiedzę z samego źródła.

Dla zdrowia. Dla urody. Dla dobrego samopoczucia.

Każdego dnia powinniśmy wypijać ok. 2 l wody dziennie. Obecny w niej magnez łagodzi stres i poprawia koncentrację. Z kolei wapń i potas regulują ciśnienie tętnicze. Ale woda wodzie nierówna. Nie w każdej znajdziemy odpowiednią ilość minerałów. Mało jest ich w wodzie mineralnej dostępnej w każdym sklepie, najwięcej – w kranówce. A zatem, pijmy ją na zdrowie.

I jeszcze koronny argument dla wszystkich, którzy lubią oszczędzać. Litr wody z kranu kosztuje grosze (dosłownie!), z kolei za najtańszą wodę mineralną w plastikowej butelce trzeba zapłacić co najmniej 2 zł. Za tę cenę mamy jakieś 300 litrów kranówki. W ciągu roku możemy więc zaoszczędzić kilkaset złotych.

blank

Picie kranówki to też ukłon w stronę środowiska naturalnego. Plastikowe butelki zużywane przez nas niemal codziennie to niewyobrażalna góra śmieci, które lądują na wysypiskach, w lasach i rzekach. I pozostaną tam nawet kilkaset lat, bo tyle rozkłada się tworzywo sztuczne. Nalewanie wody bezpośrednio z kranu do własnej butelki jest więc nie tylko praktyczne, ale i ekologiczne.

Czy wiesz, że w niektórych restauracjach we Włoszech, Anglii czy w Hiszpanii podaje się wyłącznie kranówkę? Niektóre lokale nawet nie doliczają jej do rachunku. Czas wziąć z nich przykład. Woda z kranu jest zdrowa, smaczna, przyjazna środowisku i tania. Jest najlepsza.

Partnerem cyklu jest marka Dopper – inicjatywa, której celem jest promowanie picia wody kranowej i ograniczenie odpadów pochodzących z butelek plastikowych PET.

Brak postów do wyświetlenia