Naturalna pielęgnacja ust. Jak o nie dbać na co dzień?

Są kobiety, które bardziej skupiają się na innych elementach twarzy lub o nich zapominają, a są też takie, które nie wyobrażają sobie dnia bez ich pielęgnacji. Mogą być kolorowe lub bezbarwne, błyszczące lub matowe. Tak naprawdę nieważne jaka jest moda, najważniejsze, byśmy o nie dbali, najlepiej w sposób naturalny. Mowa oczywiście o naszych ustach. Jeżeli nie pomyślimy o ich kondycji, mogą zrujnować nasz image i nie będą dobrze wyglądały po nałożeniu na nie koloru. Jak zadbać o nasze wargi tak, aby zdobiły naszą twarz?

Usta, aby były gładkie, nie mogą być suche – nawilżanie to podstawa. Bez względu na to, jaką mamy porę roku. Przy suchych wargach niestety mogą pojawić się odstające skórki, a stąd już tylko krok do ran. Jestem typem osoby, która jak tylko poczuje odstającą skórkę, czy to na ustach, czy przy paznokciach, musi ją oderwać. Tak już mam i pewnie nie jestem z tym sama. Zamiast wystawiać na próbę naszą silną wolę i sprawdzać, jak długo uda nam się nie ruszać tych miejsc, warto zadbać o to, aby problem się w ogóle nie pojawiał. Dochodzą też czasami pękające kąciki albo, co gorsza… opryszczka, zajad, zimno!

Ekocuda w Gdańsku. Działo się! [recenzja]

Uważaj, co kupujesz

Pomadka to produkt, który często zjadamy nawet nieświadomie. Trafia do naszych żołądków i krwiobiegu nie tylko, kiedy jemy lub oblizujemy się, ale nawet podczas rozmowy. Pomyślcie tylko, czy zjedlibyście wazelinę albo krem do twarzy lub świeczkę (niektóre pomadki mają bardzo podobny skład). Pomoce, które poprawią wygląd naszych ust, możemy znaleźć w naszej kuchni. Jeżeli jednak chcemy koniecznie kupić markowy produkt, warto przyjrzeć się bliżej składnikom. Inną opcją jest również kupno domowych wyrobów lub stworzenie samemu odpowiedniego kosmetyku.

Masowo produkowane kosmetyki często mają w składzie parafinę i wazelinę, które chronią skórę przed utratą wody. Na pierwszy rzut oka to doskonałe rozwiązanie, jednak ich długotrwałe stosowanie pozbawia nas naturalnej ochrony lipidowej, nasz organizm przestaje ją produkować, prowadząc do zwiększonego przesuszania skóry i w efekcie skazuje nas na dożywotnie stosowanie sztucznych kosmetyków.

O wiele lepszym rozwiązaniem są naturalne oleje oraz woski roślinne, które również tworzą ochronną maskę, jednak nie jest ona aż tak nieprzepuszczalna, więc płaszcz ochronny nadal jest wytwarzany przez naszą skórę. Wzbogacone są dodatkowo o witaminy, na przykład: A, D, E i K oraz nienasycone kwasy tłuszczowe, które są bardzo dobrze przyswajalne przez naszą skórę i nawilżają ją.

Kosmetyki dla dzieci w szklanych opakowaniach [zero waste w praktyce]

Naturalne nawilżacze

Rewelacyjnymi produktami są masło shea, olej kokosowy, rycynowy i wosk pszczeli, które nawilżają oraz natłuszczają, przez co chronią skórę przed wysuszeniem. Warto też zaopatrzyć się w kosmetyk, który zawiera olej jojoba – ma dodatkowo działanie odżywcze i regenerujące (tak samo jak oliwa), ale również uelastycznia, wzmacnia cement międzykomórkowy skóry oraz zmiękcza.

Olej z krokosza barwierskiego zawiera przede wszystkim kwas linolowy, który zmiękcza i wygładza skórę. Naturalne masło kakaowe tworzy ochronną warstwę na skórze, która zapobiega nadmiernemu traceniu wilgoci, dzięki czemu skóra jest lepiej nawilżona i odporna na uszkodzenia. Posiada intensywne działanie przeciwzapalne, dlatego leczy i zapobiega podrażnieniom, które są wywołane czynnikami zewnętrznymi, np. mroźnym powietrzem, wilgocią lub promieniami UV.

Olejek z pestek winogron ma właściwości antyoksydacyjne, chroni więc skórę ust przed przedwczesnym starzeniem się. Wygładza również delikatne bruzdy i zmarszczki. Wzmacnia także zewnętrzną warstwę naskórka. Olej z wiesiołka dwuletniego kumuluje się w głębszych warstwach skóry, dzięki czemu zapobiega wysychaniu. Również opóźnia proces starzenia. Łagodzi podrażnienia.

Witamina E z kolei ma działanie nie tylko przeciwzmarszczkowe, ale również konserwujące. CI 77891, czyli tlenek tytanu, to naturalny filtr UV (pamiętajmy, że usta również trzeba chronić przed szkodliwym wpływem promieniowania słonecznego).

Za to olej ze słodkich migdałów jest świetny na poparzenia słoneczne. Miód działa przeciwbakteryjnie, chroni usta przed atakiem drobnoustrojów i pojawieniem się podrażnień. Przyspiesza też gojenie się niewielkich ran, ponieważ ma właściwości regeneracyjne. Betulina jest pozyskiwana z kory brzozy. Pobudza syntezę kolagenu i elastyny. Reguluje również gospodarkę lipidową i wodną w skórze. Poprawia jej ukrwienie oraz usuwa toksyny. Jest to bardzo dobry sposób na opryszczkę, ponieważ łagodzi jej objawy, a nawet może zapobiec powstawaniu jej.

Naturalna pielęgnacja ust: peeling

Raz w tygodniu warto wykonywać peeling ust. Martwy naskórek tworzy spierzchniętą powierzchnię ust, co prowadzi do pękania. Wiatr, mróz oraz słońce nie pomagają nam w pielęgnacji. Peeling pobudza dodatkowo krążenie. Po nim Twoje usta nabiorą naturalnej czerwieni.

Co  można wykorzystać do wykonania własnoręcznego kosmetyku? Wystarczy miód (najlepiej skrystalizowany) lub oliwa/olej i cukier (opcjonalnie ksylitol lub inny słodzik). Do takiej mieszanki możemy dodać dowolnie wybrane aromaty i smaki, np. kilka kropli cytryny/limonki i zmiksowaną blenderem miętę. Przy popękanych ustach należy uważać na cytrusowe szaleństwa, ponieważ może zaszczypać. Jeżeli jednak nie masz tego problemu, dodawaj do woli sok z pomarańczy czy grejpfruta.

Miód można zastąpić (nierafinowanym) olejem kokosowym, a cukier zmielonymi migdałami – będzie bardziej tropikalnie!

Grubą warstwę wystarczy nałożyć na palec i rozsmarować na wargach, wykonując delikatny masaż. Peeling można spłukać ciepłą wodą albo pozostawić go od kilku minut do kilku godzin (na przykład na całą noc) – spełni to rolę naturalnej maseczki. Po zmyciu należy potraktować usta pomadką, ponieważ peeling dobrze złuszcza naskórek, ale słabo ją nawilża. Podobny efekt można otrzymać, wykorzystując szczoteczkę do zębów średnio twardą lub miękką. Nałóż któryś z naturalnych nawilżaczy na nową (nie tę, którą myjesz zęby) szczoteczkę i wykonuj okrężne ruchy przez co najmniej pół minuty.

Jeszcze jedna zasada: nie oblizuj ust!