Minimalizm w naturalnej pielęgnacji skóry

blank

Minimalizm jest to najkrótsza i najbardziej sprawdzona droga do zdrowego stylu życia. Jakość kosmetyku, który nakładamy na skórę, jest niezwykle ważna. Skład im krótszy, tym lepszy. Raczej warto unikać zapachów, niż się nimi zachwycać. W praktyce minimalizm oznacza to, że nie kolekcjonujemy kosmetyków, tylko używamy tego, co realnie się sprawdza.

Wysoko przetworzone kosmetyki, nawet ekologiczne, nie są kompletne z biologicznego punktu widzenia. Nie możemy oczekiwać, że będą się aż tak rewelacyjnie wchłaniać czy działać. Z drugiej strony pojawia się kwestia półproduktów/surowców naturalnych, takich jak masła do ciała, oleje, ekstrakty, których należy umiejętnie używać.

Niedobory pokarmowe a problemy skórne

Jedną z przyczyn problemów w skórze, na i pod nią są niedobory pokarmowe, tzw. niedożywienie na poziomie komórkowym. Nasz organizm został skonstruowany jako genialna „maszyna”, w której obowiązuje zasada, by jak najdłużej utrzymać nas przy życiu.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Stąd też jeżeli nie wystarcza mu składników odżywczych, zabiera je np. z włosów, skóry i paznokci, by wspomóc funkcjonowanie ważniejszych narządów. Zasada ta jest kluczowa i należy ją mieć stale w pamięci.

Jeżeli borykasz się z wypadaniem włosów i rozdwajaniem paznokci, zanim sięgniesz po cudowny kosmetyk na porost włosów czy pójdziesz na mezoterapię skóry głowy, wprowadź do swojej diety nawyk zjadania 100 g kiełków dowolnej rośliny dziennie. Kiełki stanowią ogromne i skondensowane bogactwo tego, co najlepsze w roślinie.

Przy wypryskach i zaskórniakach

Innym przykładem niech będzie skóra skłonna do zanieczyszczeń, z wypryskami i zaskórnikami. Oczyszczanie manualne może okazać się niezbędne, aby nie pogłębiać problemów i oczyścić to, co już zalega w skórze, ale po zabiegu warto zwrócić uwagę na dodanie do diety olejów i roślin bogatych w kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6. Kwasy te wpływają na upłynnienie błon komórkowych i obniżenie stanu zapalnego w organizmie. Dla naszej „problematycznej” skóry niesie to ogromne korzyści, gdyż z czasem następuje coraz sprawniejsze usuwanie łoju i zanieczyszczeń. Długoterminowo jej stan ulega poprawie. To oczywiście duże uproszczenie, bo każda sytuacja jest inna i składa się z wielu drobnych elementów, ale bazując na praktyce zawodowej, mogę powiedzieć, iż jest to niezbędny element wpływający na poprawę.

Oczyszczanie skóry

Podstawą w pielęgnacji skóry jest jej właściwe oczyszczenie. Dobrze skonstruowany kosmetyk do oczyszczania skóry będzie miał pH około 4,5 do 5,75 i będzie odpowiednio ją zakwaszać. Jeśli to pH jest wyższe, skóra powraca do swojego pierwotnego pH przez około 6 godzin. Nieodpowiednie pH wpływa na jej funkcje barierowe. Preparaty powstałe w oparciu o naturalne komponenty, np. oliwę z oliwek, nie tylko są biozgodne i ładnie wzmacniają cement międzykomórkowy. Wpływają na kształtowanie się naszej naturalnej, prawidłowej flory bakteryjnej. Czego nie można powiedzieć o wysokoprzetworzonych kosmetykach myjących, w których producenci nie zawsze mają świadomość, jak ważne jest to, aby kosmetyk był łagodnym detergentem i miał odpowiednie pH.

Woda nie zawsze wystarczy

Czy wystarczy sama woda? Jest to jedna z możliwości, ale z reguły niewystarczająca dla współczesnego człowieka, chociażby dlatego, że środowisko, w którym żyjemy, nie jest czyste. Każdego dnia nasze ciało ma kontakt z różnego rodzaju zanieczyszczeniami.

Na rynku dostępne są produkty umożliwiające nam skuteczne mycie się przy użyciu wody. Świetnie spełniają swoje funkcje myjące i zadowalają użytkowników. Bardzo atrakcyjne są gąbki roślinne, np. konjac, które można stosować zarówno samodzielnie, jak i z użyciem detergentu. Przy okazji roślina ta sama w sobie ma witaminy i minerały, które uwalniane zostają do skóry podczas tarcia. Ponieważ jest to roślina, wpływa ona normalizująco na pH skóry. Producenci wymyślili również rękawice oparte na mikrowłóknach, którymi z powodzeniem tylko przy użyciu wody można umyć ciało lub zmyć makijaż. Trwałość takiej rękawicy wynosi około 10 lat podczas codziennego stosowania.

Kosmetyki są dodatkiem, a nie rozwiązaniem

Nasz stan skóry i przydatków w głównej mierze zależy od stylu życia (odżywianie, ruch, rytm dobowy, praca i reakcje na stres), a kosmetyki są w nim dodatkiem, a nie rozwiązaniem idealnym naszych problemów. Można mieć 40 lat i stan skóry jak 22-latka, a można mieć 30 lat i wyglądać jak młodsza siostra swojej mamy. „Cudkremy”, maseczki i preparaty na poziomie komórkowym nie są aż tak wspaniałe, nawet jeśli opierają się na badaniach genetycznych czy składu.

Zaawansowane technologicznie kosmetyki, nawet gdy są „naturalne”, mogą niewiele wnieść poza zaspokojeniem naszej subiektywnej potrzeby. Nawet jeśli kosmetyk otrzymał certyfikaty naturalności i spełnia bardzo restrykcyjne normy, może być wypełniony bezpiecznymi wypełniaczami, które nie są korzystne – są obojętne. Trudno mówić o ich wartości superodmładzającej czy terapeutycznej. Posiadają certyfikat, to fakt, ale po pierwsze, związków aktywnych jest niewiele, czasem mniej niż 1%, a po drugie, składniki nie mają swojego naturalnego tła biologicznego, co znacznie utrudnia ich działanie w skórze.

Poprzednie akapity są bardzo dobrym przygotowaniem do tego, by podejmować własne, właściwe decyzje dotyczące świadomej pielęgnacji w codzienności. Każdy z nas myje swoje ciało i włosy, pielęgnuje skórę, czyści zęby i jest to dla nas naturalne.

Jako kosmetolog, wykształcony w państwowej uczelni, po zakończonej 5 lat temu edukacji, kontynuuję naukę. Na bieżąco śledzę dostępne publikacje naukowe i aktualności z kosmetycznego świata. To warunkuje moje decyzje i pracę zawodową z klientami. W mojej praktyce przeprowadzam swoich klientów i słuchaczy przez ścieżkę upraszczania i edukacji. Im osoba mniej wie o zdrowym stylu życia, tym więcej etapów ma do przebycia. Na początku proponuję zamienniki aktualnie używanych kosmetyków, które wybieramy w oparciu o wiedzę grupy Environmental Working Group (EWG) i dostępne publikacje naukowe. Zwykle są to kosmetyki z ogromnym procentem składników niskiego i średniego zagrożenia dla zdrowia wg EWG. Wynikiem końcowym jest ograniczenie liczby używanych kosmetyków do minimum.

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru drukowanej wersji Biokuriera, który w nakładzie 32 000 egzemplarzy dystrybuowany jest w ekosklepach na terenie całej Polski.

Brak postów do wyświetlenia