Nazwy masło orzechowe, mleko kokosowe zakazane. Jakie określenia je zastąpią?

blank

Mleko kokosowe, śmietanka kokosowa, masło orzechowe, masło migdałowe, mleko migdałowe czy masło kakaowe to nazwy, które muszą zniknąć z etykiet polskich produktów spożywczych. Chodzi o nazwy, bo z pewnością nie znikną same produkty, chociaż sugeruje to większość medialnych nagłówków. Jaki pomysł na działanie w nowej sytuacji prawnej mają producenci i dystrybutorzy żywności ekologicznej z segmentów dotkniętych zmianami?

Zmiany są efektem wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-422/16TofuTown.com(z dnia 14 czerwca 2017r.). Związany jest on z decyzją o zakazie stosowania nazw kojarzonych z przetworami mlecznymi w przypadku produktów roślinnych. Wyjątkiem miały być produkty obecne na danym rynku dłużej niż 30 lat. Polskie Ministerstwo Rolnictwa wystąpiło 4 września 2017 r. z prośbą o zaliczenie do wspomnianych wyjątków produktów określanych w Polsce mianem:

  • mleko kokosowe,
  • śmietanka kokosowa,
  • masło orzechowe,
  • masło migdałowe,
  • mleko migdałowe
  • masło kakaowe.

etc…

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Niestety żaden z polskich przedsiębiorców zajmujących się tymi produktami nie działa na rynku przez tak długi okres czasu i prośba została odrzucona.

Chaotyczne nazewnictwo w interesie konsumentów?

Unijne regulacje mają chronić konsumentów, choć tak naprawdę nie do końca wiadomo przed czym (czy naprawdę ktoś myśli, że masło orzechowe powstaje z mleka a mleko kokosowe jest od krowy?) i w jaki sposób. Skoro np. w Wielkiej Brytanii nadal można używać sformułowania peanut butter to dlaczego w Polsce nie będzie można przetłumaczyć tego w najlepszy możliwy sposób?

Czy pomysł takich regulacji jest dobry? Nie jestem przekonany. Największy problem z podróbkami ma rynek tłuszczu mlecznego. W tej branży, producenci już od dawna mogą używać nazwy masło jedynie dla produktów zawierających minimum 82% tłuszczu mlecznego. Niestety niewiele to pomogło. Nieuczciwi producenci nie przejmują się tym i stosują różne sztuczki. Tworzą bardzo podobne opakowania do wiodących marek dobrych maseł – tylko bez napisu masło

relacjonuje Michał Pelc z firmy Ekogram. Uważa on, że najlepszym sposobem na wyeliminowanie przekrętów z rynku spożywczego są mądre zmiany w prawie, ale też (a może przede wszystkim) edukacja konsumentów i kampanie edukacyjne.

Jest coraz więcej kategorii, gdzie producenci idą na skróty i oferują gorszy produkt pod tą samą nazwą. Konsumenci niewiele o tym wiedzą a regulacji w przepisach brak. Kupując np. oliwę, prawo jasno reguluję co to jest oliwa extra virgin, oliwa virgin, oliwa z oliwek, oliwa z wytłoków oliwy. Tymczasem w przypadku oleju kokosowego nie ma żadnych regulacji. Olej kokosowy, który na półce nazywa się extra virgin może być tłoczony na zimno ze świeżo suszonych kokosów na Filipinach, albo tłoczony na zimno z pieczonych wiórek kokosowych w Polsce. Podobnie sytuacja wygląda z bardzo popularnym ostatnio produktem: pastą kokosową / musem kokosowym / masłem kokosowym. Nasza pasta powstaje poprzez zmielenie świeżo suszonych kokosów, jednak pod tą samą nazwą znajdziemy również zmielone wiórki kokosowe

-mówi.

Kokosowa alternatywa a może krem z orzeszków ziemnych?

Postanowienie wydane przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wprowadziło dezorientację na rynku produktów roślinnych, zarówno wśród producentów, dystrybutorów, jak i finalnych odbiorców.

Mleko kokosowe czy masło orzechowe, funkcjonowały w Polsce od lat, a w wielu krajach będą nadal dostępne pod takimi nazwami. Dość trudnym zadaniem jest odnalezienie nazwy idealnie oddającej skład i postać produktów, które do tej pory były powszechnie inaczej określane i znane. Na tym etapie ważne jest informowanie konsumentów o wprowadzanych zmianach, aby łatwo było im odnaleźć na sklepowych półkach dotychczas używane produkty, a które teraz znajdują się po prostu pod innymi nazwami tj. kokosowa alternatywa mleka czy krem z orzeszków ziemnych. Mamy nadzieję, że w niedługim czasie wszyscy przyzwyczają się do nowego nazewnictwa niektórych wyrobów pochodzenia roślinnego

– relacjonuje Katarzyna Wroniak, dyrektor Departamentu Jakości – Pełnomocnik Zarządu ds. Jakości w Bio Planet S.A.

blank

Było masło orzechowe będzie pasta orzechowa?

Dla Michała Pelca, w przypadku masła orzechowego, nowe rozwiązania prawne nie są dużym problemem.

Gdy 4 lata temu pracowałem nad technologią ekologicznego masła orzechowego bez żadnych dodatków, trafiłem na informację, że takie rozwiązania prawne są w planach. Postanowiłem już wtedy się przed tym zabezpieczyć.  wszystkie nasze „masła orzechowe” od samego początku nazywam pastami orzechowymi. Jestem jednak ciekawy jak zareaguje rynek i jakich nazw będą używać teraz inni producenci oraz jaka nazwa wejdzie do mowy potocznej.

Do nowej rzeczywistości dostosuje się również Primavika. Szymon Toporek, odpowiedzialny w Primavice za marketing, jest przekonany, że produkt obroni się niezależnie od nazwy.

Jako producent nie zawsze mamy wpływ na pewne regulacje prawne. Niewątpliwie wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 czerwca 2017r. jest dość kontrowersyjny. Nie skupiamy się jednak na samym nazewnictwie. Naszym celem jest tworzenie jak najlepszej jakości produktów i tym samym zaspokajanie potrzeb naszych konsumentów. Wierzymy, że również bez nazwy “masło” jest to możliwe

– mówi.

Brak postów do wyświetlenia