Naleśniki – danie proste, uniwersalne, ponadczasowe

W teorii zrobienie naleśników to zadanie niezwykle proste, z którym poradzi sobie każdy. W praktyce czynników, które mają wpływ na zrobienie doskonałych placków, jest mnóstwo!

Naleśniki można serwować na słodko i na słono. Dobrze smakują wypełnione po brzegi farszem, choć bez niego są równie dobre. Zwija się je w rulon lub w trójkąty. Polewa czekoladą, miodem, syropem klonowym albo obsypuje cukrem pudrem. Ile osób, tyle wariacji na temat naleśników. A czy wiesz, że to danie ma niezwykle długą historię?

Przeczytaj również: Czy warto jeść śniadanie?

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Naleśniki z duszą!

Naleśniki przygotowywali już starożytni Grecy. Znane od wieków są też w Chinach. Za ich ojców uważają się jednak Włosi, którzy twierdzą, że naleśniki powstały we Florencji. To właśnie stamtąd miała je w XVI wieku przywieźć do Francji Katarzyna Medycejska, żona króla Francji Henryka II. Od tego czasu kariera nieskomplikowanego placka nabrała tempa!

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru drukowanego Biokuriera

W Polsce naleśniki również mają długą historię. Przepisem na ich przygotowanie dzielił się już Stanisław Czerniecki, autor Compendium ferculorum albo zebranie potraw, pierwszej polskiej książki kucharskiej z 1682 roku. Podpowiadał, by wymieszać rozbite jajko z mlekiem i odrobiną mąki, następnie wylać porcję na posmarowaną masłem kielemkę (w staropolszczyźnie: rynkę do smażenia) i cienko upiec. Kucharz zalecał podawać naleśniki z roztopionym masłem. Zanotował też inny przepis, gdzie proponował placki z rodzynkami i cynamonem obsypane cukrem.

Naleśniki znane są w wielu zakątkach świata, co jednak nie oznacza, że wszędzie są takie same. W Stanach Zjednoczonych nazywają się pancakes. Są to niewielkie placuszki, bardzo puszyste i zdecydowanie grubsze od popularnych u nas naleśników. Podaje się je na śniadanie lub lunch ułożone jeden na drugim i obficie polane syropem klonowym.

Przeczytaj także: Czy weganizm wyjdzie nam na zdrowie?

Pisząc o naleśnikach, nie sposób pominąć francuskich crêpes. Najpopularniejsze i najsmaczniejsze są w Bretanii. A czym się wyróżniają?

– Francuskie crêpes są cieńsze i delikatniejsze niż nasze polskie naleśniki. We Francji spotkać się można z różnymi przepisami, ponieważ każda francuska rodzina przygotowuje je na swój sposób. Rodzina mojego męża, na przykład, przyrządza je aż z czterech jajek i bez użycia mleka, tylko na wodzie. Dzięki temu ich crêpes są delikatne i lekkostrawne

mówi Marysia Lucas, autorka bloga Madame Beret. I dodaje:

– W rodzinie mojego męża najczęściej spożywa je się z serem lub wędzonym łososiem, ale są osoby, które jedzą crêpes tylko na słodko, np. z rozpuszczonym masłem i cukrem.

Naleśniki znad Sekwany zachwala też Magdalena Kuprowska, autorka bloga World by Magda, która w Paryżu mieszka od 4 lat.

Francuskie  crêpe  przyrządza się z bardziej rzadkiego ciasta. Ponadto spożywa się go zazwyczaj z kremem czekoladowym i bananem, a nie z marmoladą, jak w Polsce. I najlepiej smakuje z budki ulicznej podczas spaceru po Paryżu!

Wegańskie naleśniki z karmelizowanymi owocami

Przepis został opublikowany na portalu Biokurier.pl.
Autorką przepisu jest Katarzyna Jankowska, autorka bloga i serii książek "Mama Alergika Gotuje".
Łączny czas 30 min
Porcje 4

Składniki
  

  • 250 ml napoju orkiszowego
  • 125 g mąki orkiszowej jasnej
  • łyżeczka ekstraktu z wanilii lub wanilia w proszku
  • szczypta soli himalajskiej
  • 1 łyżka oleju roślinnego

Dodatkowo:

  • sok z dwóch pomarańczy
  • 3 łyżki syropu klonowego
  • 2 pomarańcze
  • 2 banany
  • 1 gruszka
  • pestki granatu
  • olej do smażenia naleśników

Przygotowanie
 

  • Do mleka z dodatkiem wanilii dodajemy przesianą mąkę i szczyptę soli, miksujemy na gładkie ciasto.
  • Dodajemy łyżkę oleju i ponownie miksujemy.
  • Ciasto odstawiamy na czas przygotowania owoców, aby odpoczęło.
  • Owoce obieramy ze skórki, gruszki pozbawiamy gniazd nasiennych, kroimy w plastry, pomarańcze kroimy w krążki, a banany przekrawamy wzdłuż na pół.
  • Rozgrzewamy patelnię z nieprzywierającym dnem, nalewamy porcję ciasta i smażymy naleśniki, najpierw z jednej strony, następnie z drugiej.
  • Na drugiej patelni rozgrzewamy sok wyciśnięty z pomarańczy, dodajemy syrop klonowy, mieszamy, wkładamy plastry banana, pomarańczy, gruszki i smażymy, aż sok się zredukuje.
  • Takie karmelizowane owoce układamy porcjami na usmażonych, jeszcze ciepłych naleśnikach, dekorujemy pestkami granatu i podajemy na ciepło.

Crêpes Suzette, czyli naleśnikowy deser

Najsłynniejszy naleśnikowy deser to crêpes Suzette. Przygotowuje się go podobnie jak tradycyjne crêpes, przy czym do ciasta dodaje się również sok z pomarańczy. Naleśnik wypełniony jest masłem utartym z cukrem i likierem pomarańczowym. W dobrych restauracjach crêpes Suzette polewa się likierem, cukrem i… podpala, co daje piorunujący efekt.

Dzień naleśnika, czyli do biegu, gotowi… naleśnik!

W Anglii pancakes są równie popularne. Doczekały się tam nawet swojego święta! Pancake Day to odpowiednik polskiego Tłustego Czwartku, który obchodzi się we wtorek przed Środą Popielcową.

Czy wiesz, że…

Na Grenlandii naleśniki przygotowuje się z glonów i krwi fok. Dodatkiem do nich jest tłuste mięso ryb.

Tego dnia naleśnikarnie w niemal całej Anglii przeżywają oblężenie. Ale to nie wszystko! W miastach odbywają się zabawy, z których najpopularniejszy jest bieg z patelnią. Miejska legenda głosi, że zapoczątkowała ją mieszkanka Olney w hrabstwie Buckinghamshire. Była tak zajęta smażeniem naleśników, że straciła poczucie czasu i kiedy zaczęły bić kościelne dzwony, wybiegła z domu tak jak stała – w fartuszku i z patelnią w ręku.

Pancake Day obchodzi się też w Irlandii, Australii i w Kanadzie.

We Francji, która crêpes traktuje jak narodowy skarb, proste w wykonaniu placki również mają swoje święto. Stanowią tradycyjne danie w La Chandeleur, które obchodzone jest w lutym, dokładnie 40 dni po świętach Bożego Narodzenia. Tego dnia, jak Francja długa i szeroka, wszędzie smaży się naleśniki. Ale nie tak zwyczajnie! Każdy chce spróbować obrócić naleśnika na patelni trzymanej w prawej dłoni i jednocześnie lewą podrzucić i złapać złotą monetę. Komu uda się ta trudna sztuka, w nowym roku będzie żył w dostatku.

Przeczytaj także: Witamina D – czy faktycznie trzeba ją suplementować?

Najprostsza potrawa świata

Do zrobienia naleśników wiele nie potrzeba: wystarczy mleko, jajka i mąka, a więc produkty uznawane za podstawowe. Nic zatem dziwnego, że tę potrawę znają chyba wszyscy. I ilu kucharzy, tyle wariacji na temat naleśników.

Czy wiesz, że…

W jednej z londyńskich restauracji można kupić naleśniki, za które zapłacić trzeba – bagatela! – 800 funtów. Przygotowywane są m.in. z różowego szampana, trufli i homarów.

Jedni dodają do ciasta proszek do pieczenia, inni wodę gazowaną. Można też zrobić kolorowe naleśniki, np. poprzez dodanie kakao lub szpinaku. W wersji wytrawnej ciasto naleśnikowe może zostać wzbogacone solą i ziołami. A co sprawdzi się w roli farszu? I tu propozycji jest całe mnóstwo. Ze szkoły chyba wszyscy pamiętamy naleśniki z twarogiem lub dżemem. Obecnie bardzo często podajemy je ze świeżymi owocami, np. borówkami i malinami, ale doskonale smakują też z kremem czekoladowym lub masłem orzechowym. Naleśniki mogą być też wytrawne. W takiej wersji najczęściej serwowane są z pieczarkami, tartym żółtym serem lub mięsem.

Zdrowe naleśniki

Kiedy myślimy o naleśnikach, najczęściej kojarzymy je ze słodkim smakiem. Bo jeśli mielibyśmy wskazać choć jedną wadę tego dania, najpewniej byłaby to jego kaloryczność. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by dokonać pewnych modyfikacji. W przypadku ciasta pełnotłuste mleko można zastąpić napojem roślinnym.

Jeśli nie chcemy używać mąki pszennej, zamieńmy ją na orkiszową, kokosową lub żytnią. I najważniejsze – farsz! To on przede wszystkim odpowiada za kaloryczność naleśników. By było zdrowiej (ale przy zachowaniu dobrego smaku), posmarujmy placek powidłami (nie powinny zawierać cukru), dobrej jakości masłem orzechowym lub twarogiem z musem owocowym (np. malinowym lub truskawkowym).

Nie ma chyba drugiej takiej potrawy, która byłaby znana na całym świecie, a w niektórych krajach traktowana wręcz jako narodowy skarb. I do tego ta różnorodność wypełnienia, która sprawia, że wśród naleśników każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. Starajmy się jednak zachować umiar, bo częste sięganie po to danie może nie wyjść nam na zdrowie.

Wyeliminuj mąkę pszenną! Użyj mąki pełnoziarnistej lub zmiel w kielichu blendera płatki owsiane, migdały czy siemię lniane. Zamień pełnotłuste mleko na to odtłuszczone z dodatkiem wody czy napój roślinny. Nie dosładzaj ciasta białym cukrem – w zamian zadbaj o wyrazisty farsz pełen świeżych warzyw lub owoców! Unikaj tłuszczu! Smaż na patelni beztłuszczowej, używaj oliwy w sprayu lub zbierz nadmiar tłuszczu za pomocą ręcznika papierowego.

– podsumowuje mgr Klaudia Koczwara, dietetyk, autorka bloga Smak Motywacji.

Brak postów do wyświetlenia