Wdech, wydech, smog! Jak zanieczyszczone powietrze wpływa na nasze zdrowie?

Smog to ostatnio często powtarzane słowo. Jak co roku wzbudza wiele emocji. I trudno się temu dziwić, bo przecież każdy z nas chciałby oddychać świeżym powietrzem. Nie jest to jednak możliwe. Jaki ma to wpływ na nasze zdrowie?


Powietrze w Polsce jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych w Europie. Pojawiamy się w niechlubnych statystykach dotyczących stężenia benzopirenu, nierzadko na pierwszym miejscu. Jego norma w kraju nad Wisłą jest przekraczana kilkakrotnie, w zależności od regionu.

W raporcie ONZ czytamy, że zanieczyszczenie powietrza odpowiada za ponad 47 300 przedwczesnych zgonów rocznie oraz średnio o rok skraca życie mieszkańców południowej Polski.

O smogu teoretycznie wiemy coraz więcej. To efekt wielu kampanii informacyjnych, jakie pojawiły się w mediach. To jednak nadal za mało. Wielu Polaków nie jest w stanie wymienić choć jednej substancji, która w znacznym stopniu wpływa na jakość powietrza. Zdarza się też, że w domowych piecach palimy śmieci. I nawet mandat karny w wysokości 500 zł nałożony przez straż miejską nie jest w stanie nas odstraszyć.


Co kryje smog?

Zjawisko potocznie określane smogiem to nic innego jak wysokie stężenia pyłu zawieszonego w powietrzu. Najczęściej obserwujemy go w okresie jesienno-zimowym. W zależności od pogody, może mieć charakter jednio- lub kilkudniowy.

Głównym składnikiem smogu jest pył zawieszony (ang. particular matter, PM). Wyróżnia się pył PM10 (o większych cząsteczkach) oraz PM2,5 (o ziarnach mniejszych).

PM10 może odpowiadać m.in. za kaszel, katar i zapalenie spojówek. O wiele groźniejszy dla nas jest jednak pył PM2,5. Jego małe cząsteczki swobodnie docierają do dolnych dróg oddechowych, skąd przedostają się do układu krwionośnego i mogą w ten sposób oddziaływać na każdy narząd w organizmie. Są też niebezpieczne dla rozwijającego się w łonie matki dziecka. Zwiększają ryzyko przedwczesnego porodu oraz niskiej masy urodzeniowej noworodka.


W Polsce stężenia pyłu PM2,5 nie powinno przekraczać 25 μg/m3. Zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia w tym zakresie są bardziej rygorystyczne, bo norma została określona na poziomie 10 μg/m3. Tyle prawo, rzeczywistość jest jednak przerażająca: zanieczyszczenie powietrza pyłem PM2,5 w Polsce znacznie przekraczają dopuszczalne wartości.

Głównym źródłem zanieczyszczeń powietrza są:

  • domowe piece i kotły opalane węglem,
  • spaliny samochodowe,
  • przemysł.

Zdaniem Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami za niemal połowę emisji pyłów do atmosfery odpowiedzialny jest sektor komunalno-bytowy, a więc głównie… my sami. Jeśli ogrzewając nasze mieszkania, stosujemy słabej jakości węgiel lub palimy śmieci, a towarzyszą temu niekorzystne warunki (np. słaby wiatr oraz ujemna temperatura), występuje epizod smogowy. Pojawia się on najczęściej w dużych miastach, zwłaszcza tych położonych w niecce (dolinie). Takie ukształtowanie terenu ogranicza ruchy mas powietrza. Wysokie stężenie pyłów notuje się również przy ruchliwych arteriach komunikacyjnych, m.in. w Krakowie, Wrocławiu, Katowicach i w Warszawie.


Niebezpieczny benzo[a]piren

Jednym ze składników pyłu PM 2,5 jest benzo[a]piren. Należy do grupy wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych. Jest to substancja silnie rakotwórcza i mutagenna. Obecna jest również w papierosach. I to one posłużyły przedstawicielom Krakowskiego Alarmu Smogowego za przykład, który pozwala zilustrować problem smogu w Polsce. Wyliczyli oni, że w ciągu roku każdy mieszkaniec Krakowa, niezależnie od wieku, wypala ich 2 500, choć fizycznie nie bierze tytoniu do rąk. Jak to możliwe? Wdychamy taką samą ilość szkodliwego benzo(a)pirenu, jaka wnika do organizmu nałogowego palacza. My jednak nie mamy na to wpływu.

Benzo[a]piren uszkadza układ krwionośny i odpornościowy, negatywnie oddziałuje na nerki, wątrobę i płuca. Upośledza również płodność. Negatywny wpływ na nasze zdrowie mają również inne składniki obecne w zanieczyszczonym powietrzu.

Smog nas zabija

W raporcie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska dotyczącego stanu środowiska w Polsce czytamy:


Z badań przeprowadzonych dla obszaru aglomeracji górnośląskiej przez Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu wynika, że od 5 do 14 dni po wystąpieniu przekroczenia poziomu informowania dla pyłu zawieszonego PM10 istotnie wzrasta częstotliwość występowania udaru mózgu (o ok. 9%), po 7–14 dniach od wystąpienia epizodu wysokich stężeń pyłu zawieszonego wzrasta również liczba wizyt chorych z chorobami sercowo-naczyniowymi w Poradniach Podstawowej Opieki Zdrowotnej (o ok. 5%).

Zanieczyszczenie powietrza, nawet krótkoterminowe, nie tylko nasila objawy chorób układu oddechowego i naczyniowo-krwionośnego, ale istotnie zwiększa ryzyko zgonu związanego z zawałem mięśnia sercowego czy nagłym zatrzymaniem krążenia.

Długa ekspozycja na pył zawieszony przyczynia się także do wystąpienia problemów z pamięcią i koncentracją, nasila stany depresyjne i przyspiesza starzenie się układu nerwowego. Zaostrza też objawy astmy i przewlekłej obturacyjnej choroby płuc.

Chroń dziecko przed smogiem

Szkodliwe substancje, które obecne są w powietrzu, są bardzo niebezpieczne dla najmłodszych. Problem ten przez niemal 12 lat badał zespół prof. Wiesława Jędrychowskiego z Katedry Epidemiologii i Medycyny Zapobiegawczej Collegium Medicum UJ. Przedstawione analizy są niepokojące. Wynika z nich, że mieszkanki Krakowa, które w czasie ciąży były narażone na zanieczyszczone powietrze, rodziły dzieci z niższą masą urodzeniową ciała i mniejszym obwodem główki.


W ramach badań dzieci były monitorowane przez 11 lat. Pozwoliło to sprawdzić, jakie długofalowe skutki niesie za sobą ekspozycja na szkodliwe substancje obecne w powietrzu. Okazało się, że miały one mniejszą pojemność płuc, co sprzyja nawracającym infekcjom oskrzeli i płuc. Osiągały też gorsze wyniki w testach psychomotorycznych.

W ostatnich dniach znowu wiele mówi się o smogu. Raportowane są duże zanieczyszczenia, które mają bardzo niekorzystny wpływ na nasze zdrowie. Nasz organizm stara się z tym radzić. Nabłonek rzęskowy, którym wysłane są drogi oddechowe, w sposób mechaniczny pomaga usunąć szkodliwe substancje. Korzystna jest tu produkcja śluzu i odruch kaszlu oraz kichania. Zanieczyszczenia przenoszone są ku górze, skąd przez nos lub usta wydostają się na zewnątrz organizmu. Ale u małego dziecka zarówno funkcja mechaniczna, jak i obrona nabłonka nie działa jeszcze sprawnie. Stanowi to ryzyko przedostania się zanieczyszczeń do dolnych dróg oddechowych i wchłaniania do krwi.

Naturalnym filtrem jest nasz nos, który odpowiada za oczyszczanie, nawilżanie i ogrzewanie powietrza, dzieci częściej jednak oddychają przed usta, dlatego ważne jest dbanie o prawidłowe oddychanie. Rodzic ze swojej strony powinien zatroszczyć się o odpowiednie nawilżanie powietrza oraz utrzymanie właściwej temperatury pomieszczeń (ok. 20-21°C), a także właściwe nawodnienie dziecka. Wszystko to usprawni mechanizm wydalania zanieczyszczeń

– wyjaśnia Anna Krysiukiewicz-Fenger, lekarz kierujący Oddziałem Pediatrii w Szpitalu Specjalistycznym im. Św. Rodziny w Warszawie. I dodaje:


W okresach dużej ekspozycji na zapylenie lepiej zrezygnować z długich spacerów lub starać się spacerować w parkach i za miastem. Szczególną troską należy otoczyć dzieci z chorobami dróg oddechowych, takimi jak astma oskrzelowa czy nawracające nieżyty nosa, ponieważ duża ilość szkodliwych substancji może zaostrzyć objawy choroby.

Uzbrojeni w wiedzę

Skąd jednak mamy wiedzieć, czy normy zanieczyszczenia powietrza zostały przekroczone? Tu na scenę wejść powinny lokalne samorządy. Za wdrażanie działań na rzecz ochrony powietrza odpowiadają gminy, to one więc powinny informować mieszkańców o zagrożeniu różnymi kanałami informacyjnymi (tablice elektroniczne, strony internetowe, portale społecznościowe). Do ich zadań należałoby również mówienie, jak takim sytuacjom zapobiegać.

Z kolei o ryzyku przekroczenia lub przekroczeniu dopuszczalnych stężeń zanieczyszczeń zobligowane są powiadamiać wojewódzkie i powiatowe centra zarządzania kryzysowego. W praktyce jednak potrzebne nam informacje nie docierają tam, gdzie powinny, a więc do szkół, szpitali, przedszkoli oraz mediów, skąd mogłyby zostać przekazane mieszkańcom.

Nowe technologie pozwoliły jednak przygotować aplikacje na smartfony, np. SmogSmok. Pozwalają one śledzić stopień zanieczyszczenia powietrza, m.in. pyłami PM10 i PM2,5. Bezpłatną aplikację tego typu przygotował też Główny Inspektorat Ochrony Środowiska.


Mając wiedzę na temat bardzo złej jakości powietrza, możemy choć w małym stopniu ograniczyć jego negatywny wpływ na zdrowie. Jakie działania należy wówczas podjąć?

  • Zrezygnuj z wietrzenia mieszkania.
  • Ogranicz do minimum czas spędzony na zewnątrz. Zrezygnuj ze spaceru, zwłaszcza wzdłuż ulic i w centrum miasta.
  • Stosuj maski przeciwpyłowe.

Najważniejsze jest jednak, abyśmy wiedzieli, w jaki sposób możemy chronić środowisko naturalne. Mając świadomość, jakie czynniki zanieczyszczają powietrze, możemy spróbować je wyeliminować.

Bibliografia:


  • Alloway B.J., Ayres D.C., 1999, “Chemiczne podstawy zanieczyszczenia środowiska”, Wydawnictwo PWN, Warszawa.
  • Badyda A., Grellier J., Dąbrowiecki P., “Ocena obciążenia wybranymi
    chorobami układu oddechowego i układu sercowo-naczyniowego z powodu zanieczyszczeń powietrza w 11 polskich aglomeracjach”, “Lekarz Wojskowy”, 2016, 1, s. 32-38.
  • Kozłowska A., Olewińska E., Kowalska-Pawlak A., i wsp., “Ocena zanieczyszczeń mutagennych i cytotoksycznych we frakcjach PM10 i PM2,5 aerozolu atmosferycznego na terenie miasta Sosnowca”, “Medycyna Środowiskowa” 2011, 14, s. 21-33.
  • Kubiak M. S., “Wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA) – ich występowanie w środowisku i w żywności”, “Problemy Higieny i Epidemiologii”, 2013, nr 94(1).
  • WIOŚ, 2016, “Poziomy dopuszczalne dla niektórych substancji w powietrzu, dopuszczalna częstość ich przekraczania, margines tolerancji i termin osiągnięcia tych poziomów ze względu na ochronę zdrowia ludzi i ochronę roślin na terenie kraju”, Warszawa, dostęp: http://sojp.wios.war- szawa.pl/.