Drzewa są piękne i znaczące ekologicznie, to oczywiste. Każde drzewo, jakie posadzimy, a później pielęgnujemy, to coś dodającego urody ogrodowi. W dodatku zapewnia prywatność dla mieszkańców, a w letnie dni cień. Odwrotnie niż z większością dóbr materialnych, z czasem wartość drzewa rośnie. Dla niektórych są wręcz bezcenne i to zrozumiałe. Można z nimi nawiązać relację przywiązania i troski.
Drzewo jest pożyteczne – usługi ekosystemowe
Specjaliści zajmujący się projektowaniem zieleni, dendrolodzy, leśnicy – każdy dostrzega szereg zalet w istnieniu drzewa. Dla każdego człowieka nawet bez jego świadomości lub czynnego udziału zachodzi oczyszczanie powietrza oraz poprawa mikroklimatu. Oczywiście dopóki drzewo żyje. Drewno nielakierowane w pomieszczeniach reguluje co prawda wilgotność w pewnym ograniczonym zakresie ale ma to raczej wpływ zbliżony do martwego porostu mylonego często z chrobotkiem – martwy i zafarbowany na jaskrawą zieleń w dekoracji ściennej już nie działa, bo nie jest żywy, nie prowadzi swoich naturalnych procesów.
Sprawdź nasz dział: ogród ekologiczny
Żywe drzewa:
- magazynują węgiel
- produkują tlen
- przechwytują spływającą wodę chroniąc glebę przed erozją
- oczyszczają powietrze
- hamują porywy wiatru chroniąc glebę przed erozją
- zwiększają bioróżnorodność
- dają owoce, opał, budulec, materię organiczną dla ogrodu
- dekorują, upiększają, zmiękczają bryły architektoniczne
To, jak intensywnie się to dzieje zależy od gatunku drzewa, jego wieku, stanu zdrowia, czasami naszego zaangażowania. Dlatego warto dbać o dorosłe okazy póki się da, bo raczej nie zdarzy się utrzymanie „usług ekosystemowych” na dotychczasowym poziomie przy zastąpieniu starego drzewa przez wiele młodych i to w ograniczonej przestrzeni miasta lub przydomowego ogrodu. Ta sama rada dotyczy nowych inwestycji, gdzie ze szczególną troską, nierzadko zwracając się do specjalistów, warto zająć się istniejącymi drzewami, aby nie ucierpiały w procesie budowy.
Drzewa w ogrodzie a zwiększanie bioróżnorodności
Dorosłe drzewo daje schronienie oraz pożywienie dla wielu zwierząt, a tym samym wzbogaca lokalny ekosystem, a nawet go tworzy. Dobrze, gdy odpowiednio dobrany gatunek drzewa ma zgodność z ekosystemem, pasuje do siedliska i odwrotnie. Ułatwia to tworzenie miejsca dla lokalnie występujących gatunków, nierzadko wrażliwych i chronionych.
Doskonałym przykładem jest dąb szypułkowy i bezszypółkowy. To dom dla setek, jeśli nie tysięcy owadów, ssaków, ptaków. Dziuple są schronieniem, a żołędzie pokarmem dla wielu zwierząt. Liście po opadnięciu tworzą ściółkę, która rozkłada się dzięki sieci powiązań z grzybami i bakteriami. To swoisty mikrokosmos, którego wartość biologiczną warto docenić. Dodatkowym argumentem za sadzeniem dębów jest to, iż są odporniejsze na zmieniający się klimat, niż nasze drzewa iglaste. Jedynym problemem może być to, że nie każdy ma w ogrodzie miejsce na choćby jedno duże drzewo. Alternatywą może być sadzenie krzewów.
Kiedy najlepiej sadzić drzewa?
Zachęcamy, by przy planowaniu nasadzeń drzew i krzewów kierować się tym, by miały jak najlepsze warunki do przyjęcia się. Oprócz rodzaju podłoża, ilości kompostu dla drzew owocowych i temperatury (ziemia nie powinna być zmrożona) najważniejsza jest woda. Tak się składa, że w naszym klimacie drzewa najlepiej sadzić jesienią. Centra ogrodnicze przyzwyczaiły nas do wiosennej oferty ale szkółkarze oraz doświadczeni ogrodnicy wiedzą, że najwięcej wody w gruncie jest jesienią , dlatego to najlepszy czas, bo rośliny łatwiej się ukorzeniają. Dla poprawy warunków i odżywienia bakterii glebowych zadbajmy o kompost i ostrożne stosowanie nawozu naturalnego. Uprawa zgodna z naturalnymi rytmami przyrody pomoże zachować zdrowie naszych drzew. [Cenne wskazówki znajdziecie w Ekologicznym Poradniku Księżycowym.

Wpływ drzew na zdrowie – kąpiele leśne i poczcie sprawczości
Lekarze w Japonii i Skandynawii zapisują podobno spacery leśne na receptę. Shinrin-yoku, to japońska praktyka „kąpieli leśnej”, która polega na celowym i świadomym spędzaniu czasu w lesie, gdzie wykorzystujemy w pełni wszystkie swoje zmysły, aby poczuć bliskość natury. Udowodniono naukowo, że spacer w lesie obniża ciśnienie już po 10 minutach.
W lutym 2021 roku prof. Cecil Konijnendijk van den Bosch, uznany na świecie specjalista w dziedzinie zadrzewień miejskich (urban forestry), opisał zasadę 3-30-300. Zgodnie z tą koncepcją:
„[…]każdy mieszkaniec terenów miejskich powinien z okien swojego domu lub mieszkania widzieć chociaż 3 drzewa, pokrycie terenem biologicznie czynnym (np. drzewa) w okolicy powinno wynosić co najmniej 30%, a odległość między miejscem zamieszkania, a najbliższym parkiem lub innym terenem zielonym o powierzchni co najmniej 0,5 ha powinna być nie większa niż 300 m”.
Każdy, kto choć raz w życiu coś posadził może mieć poczucie, iż coś tworzy. Zwłaszcza posadzenie drzewa, które kiedyś będzie olbrzymie, urodzi pyszne owoce, da cień – stwarza podstawy do poczucia sprawczości. Pomaga to wielu osobom dorosłym poczuć się lepiej w kryzysie emocjonalnym, a młodzieży uwierzyć we własne siły.
Przeczytaj: Jak uzyskać cień na balkonie?
Nauka dobrego życia w otoczeniu przyrody
Współcześnie większość ludzi żyjących w miastach utraciło naturalną i potrzebną więź z przyrodą. Wiele czasu spędzamy w samochodach, klimatyzowanych domach i biurach. Zdarza się, że dopiero w parku łapiemy oddech, uświadamiamy sobie potrzebę kojącego odpoczynku. Drzewa mogą uświadomić nam upływ czasu i naturalny rytm pór roku. Pomagają zbliżyć się do przyrody, a dzięki swemu majestatowi zwykle nie dają przejść obojętnie. Jeśli tylko pozwolimy sobie na chwilę namysłu w codziennym pośpiechu, to zauważymy, że często lepiej żyje się tam, gdzie jest zielono.
Źródła





