Szare mydło dobre na wszystko!

Temat czystości i higieny osobistej dotyczy nas wszystkich, czy tego chcemy czy nie. I choćby dlatego warto poszerzyć swoją wiedzę o produktach, których używamy na co dzień pod prysznicem i nie tylko. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje szare mydło. 

Co takiego możemy znaleźć w każdej przeciętnej łazience? Żel pod prysznic, mydło do rąk, szampon, żel do mycia twarzy, żel do higieny intymnej, a to dopiero początek długiej listy produktów myjących. Każdy z nich ma nas uwolnić od brudu i brzydkiej woni oraz zapewnić ochronę i nawilżenie skóry, pozostawiając po sobie świeży zapach. To jednak tylko teoria, bo w praktyce mało który kosmetyk działa właśnie w ten sposób. A przecież półki sklepowe uginają się od wyrobów kosmetycznych. Ich reklamy w mediach są wszechobecne. Nowe produkty pojawiają się nieustannie – a to olejek do mycia, a to emulsja, a to nawet krem pod prysznic. I ta różnorodność zapachowa! Niemal od nich samych trąci chemią. Oczywiście nie tylko o zapach chodzi, ale również o skład produktu. Nie trzeba jednak specjalistycznej wiedzy, by zauważyć, że żaden żel pod prysznic, ani większość dostępnych w sieciówkach mydeł do ciała nawet nie stał obok prawdziwego mydła! A jeśli faktycznie posiada go w składzie, to w bardzo małej ilości.

Wybieramy kosmetyki dla dziecka

Im mniej, tym lepiej

Tradycyjne szare mydło to mydło potasowe. W odróżnieniu od sodowych mydeł, czyli białych, „sklepowych”, to nic innego jak prawdziwy tłuszcz roślinny (rzadziej zwierzęcy), chlorek sodu oraz sole potasowe wyższych kwasów karboksylowych z dodatkiem wody i gliceryny. I to wszystko! Taki skład stanowi bazę, do której dodaje się naturalne składniki, np. oleje eteryczne. W szarym mydle próżno szukać środków barwiących, konserwantów, nasyconych kwasów tłuszczowych. Dzięki potasowym solom nasze mydło jest miękkie i maziste.

Rodzaje mydeł naturalnych

Naturalnych mydeł na rynku kosmetycznym jest bardzo dużo. Mogą różnić się między sobą ilością lub rodzajem oleju. Każdy z nich ma inne działanie. Olej laurowy odnawia uszkodzony płaszcz lipidowy, który został naruszony przez syndety. Oliwa z kolei sprawia, że skóra jest miękka, chroni ją również przed utratą wody. Masło shea redukuje zmarszczki oraz działa przeciwzapalnie. Możemy również spotkać mydło z dodatkiem oleju arganowego, ze słodkich migdałów, lawendy, glinek itd. Niektóre z nich w swojej nazwie mają również procenty. Im wyższy, tym będzie bardziej delikatnie obchodził się z naszą skórą.

Zmieszanie mydła z… błotem

Niestety, wraz z rosnącą potęgą produkcji kosmetyków myjących, oszałamiająco pachnących mydełek oraz żeli pod prysznic, pojawiło się dużo negatywnych uwag dotyczących naturalnych mydeł.

Najczęściej powtarzany mit dotyczy jego wysuszającego działania. Łatwo go jednak obalić. Mydła, o których dzisiaj piszemy, teoretycznie nie mogą nam wysuszać skóry, ponieważ w składzie posiadają naturalne tłuszcze. Nie pozwalają one zmyć z naszych ciał naturalnej powłoki lipidowej, która ma za zadanie chronić skórę przed wysuszeniem. Zupełnie inaczej działają konwencjonalne środki myjące. Nawet te najbardziej delikatne żele pod prysznic prędzej wysuszą nam skórę niż ją wygładzą, gdyż ich zadaniem jest całkowite zmycie nie tylko brudu, ale też tłuszczy, czyli wyżej wspomnianej ochrony lipidowej. Ich działanie dodatkowo naraża naszą skórę na różnego rodzaju alergie. Korzystanie z powszechnie dostępnych detergentów niestety również sprawia, że coraz więcej osób zaczyna mieć problemy skórne. To z kolei napędza biznes firm produkujących całą gamę kosmetyków. I koło się zamyka…

Odpowiednio dobrane mydło powinno nam służyć w każdym aspekcie: pozbywać się brudu, pielęgnować naszą skórę, regenerować ją, gdy jest podrażniona.

Osobiście nie zauważyłam, aby jakiekolwiek naturalne mydło wysuszało mi skórę. Co prawda pomogło pozbyć się problemu z wypryskami na twarzy (cera przetłuszczająca się), gdzie w trakcie pielęgnacji odczuwalne jest delikatne uczucie ściągania po jego użyciu, jednak skóra nie jest typowo wysuszona.

Naturalne mydło podarowałam również swojej przyjaciółce. Kosmetyk pomógł jej pozbyć się problemu popękanych i wysuszonych pięt. Należy jednak pamiętać, że kosmetyk prawdopodobnie u każdego zadziała inaczej. Warto kierować się właściwościami mydła. Osoby, które mają skórę suchą lepiej, by wybrały taki rodzaj kosmetyku, który będzie miał dodatkowe właściwości nawilżające.

Zrób się na szaro!

Co jeszcze można usłyszeć o szarym mydle? A choćby to, że jego pH nie jest takie jak naszej skóry. Trudno się z tym nie zgodzić, jednak woda, podobnie jak mydło naturalne, ma pH 7. Czy to oznacza, że przestaniemy jej używać? Nie! Dlaczego więc używamy czegoś, co ma zasadowy odczyn, a nie kwaśny jak nasza skóra? Odpowiedź wydaje się prosta: w takim środowisku giną bakterie.

Szare mydło wyprodukowane głównie z tłuszczy dopiero wtedy uzyskuje właściwości myjące, kiedy połączy się je z ciepłą wodą. Wytworzy wówczas emulsję i pianę, którą możemy się umyć. Sklepowe środki myjące zmieniają pH naszej skóry, co prowadzi do nadmiernego łuszczenia się. Jak sobie radzą z tym wielkie firmy kosmetyczne? Do swoich produktów dodają różnego rodzaju emolienty, które mają dać nam złudne uczucie nawilżenia i „natłuszczenia” skóry.

Szare dobrodziejstwo

Zaletą szarego mydła jest to, że ma wiele zastosowań. Można nim nie tylko myć ciało, ale również włosy. To dlatego jeszcze kilkanaście lat temu kobiety, które nigdy nie stosowały szamponu, miały piękne, gęste i długie warkocze. Dziś również możemy ten efekt uzyskać. Wystarczy kilka razy w miesiącu umyć głowę naturalnym mydłem, a skóra głowy będzie wydzielała zmniejszone ilości sebum, włosy będą mniej wypadać, a nieszczęśliwi posiadacze łupieżu będą mogli w końcu się go pozbyć.

Ocet jabłkowy z wodą zadba o loki

Wiele osób twierdzi, że po użyciu szarej kostki ich loki są tępe albo cięte. I na to jest sposób. Wystarczy przepłukać je octem jabłkowym z wodą, wtedy staną się delikatne i miękkie w dotyku.

Szare mydło można też stosować do pielęgnacji twarzy. Niektórzy dermatolodzy zalecają jego użycie w walce z trądzikiem, alergią skórną, atopowym zapaleniem skóry i jej chorobami takimi jak egzema, łuszczyca, grzybica.

Domowy proszek do prania. Dlaczego warto? Jak go zrobić?

Naturalne mydła poleca się też do pielęgnacji ran – nie tylko tych małych, ale również pooperacyjnych, bo przyspieszają gojenie oraz zmniejszają blizny. Działają też antybakteryjnie i odkażająco. Poleca się je również jako kosmetyk pielęgnujący okolice intymne. Brak chemicznych dodatków sprawia, że koi i nie podrażnia delikatnych miejsc.
Szare mydło sprawdza się też w praniu. Skutecznie usuwa zabrudzenia, nie niszcząc przy tym tkanin. Można je również używać jako zamiennik pianki do golenia albo półprodukt do stworzenia domowego płynu do mycia naczyń.

Jedna kostka mydła, a potrafi tak wiele. Świetnie sprawdzi się w podróży, gdyż zajmuje o wiele mniej miejsca niż dziesięć innych kosmetyków, a które z łatwością zastąpi.

To się opłaca!

Naturalne mydło jest nieco droższe niż tradycyjna kostka choćby dlatego, że jego produkcja jest zdecydowanie bardziej pracochłonna. Ma jednak wiele zalet – nie tylko pozytywnie działa na skórę i nie zawiera zbędnej chemii, ale też można je używać praktycznie do wszystkiego. Jest bardzo wydajne, starcza nawet na kilka miesięcy. Czy jego zakup się więc opłaca? Zdecydowanie!