Żywność ekologiczna dla przedszkolaków? Coraz więcej przykładów. Także z Polski

Ekologiczna żywność w przedszkolach? To możliwe nie tylko nie tylko na zachodzie Europy, ale i w Polsce.


Rodzice mają coraz większą świadomość na temat odżywiania dzieci. Z większą uwagą komponują domowy jadłospis, ale również nie pozostają obojętni na to, czym żywione są dzieci w żłobku czy przedszkolu.

– Zanim zapisałam syna do placówki, bardzo dokładne przyjrzałam się temu, jak funkcjonuje w niej kuchnia. Zrezygnowałam z przedszkoli, w których był catering, bo to dla mnie nie do przyjęcia. W czasie rozmowy z dyrektorką pytałam, jak wygląda tygodniowe menu i co najczęściej serwuje się dzieciom. Spodobało mi się to, że na terenie przedszkola jest ogródek i dzieci same sieją, podlewają rośliny, a potem zbierają plony i przygotowują z nich posiłki – mówi Iwona, mama 5-letniego Bartka z Bydgoszczy.


Żywienie dzieci w przedszkolach a wyzwania współczesnego świata

Na szczęście placówki oświatowe coraz częściej zwracają uwagę na sposób żywienia dzieci. Specjaliści od dawna bija na alarm: maluchy mają zbyt ubogą dietę, w której zawierają się duże ilości cukru i sztucznych składników. To prowadzi do wzrostu liczby dzieci otyłych. Ostatnie badania naukowe dowodzą, że niektóre składniki słodyczy są odpowiedzialne za nadpobudliwość najmłodszych.

I właśnie w trosce o zdrowie najmłodszych tyszanki – Joanna Plaza, Anna Pawelec i Małgorzata Ziaja – stworzyły projekt „Tyskie Przedszkolaki Jedzą Eko-Warzywa i Owoce”. Zakłada on staranne komponowanie przedszkolnego jadłospisu. Dzieciom serwuje się warzywa i owoce bez szkodliwych dla zdrowia chemicznych oprysków (pestycydów, herbicydów, itp.). W ramach projektu organizowane są również spotkania edukacyjne z rodzicami i pracownikami placówek oświatowych na temat zdrowego odżywiania. Zainteresowanie nimi jest ogromne, co świadczy o tym, jak ważne dla dorosłych jest żywienie najmłodszych.

Pedagogika waldorfska

Niezwykle ciekawe podejście do ekologii, również w kwestii żywienia, ma pedagogika waldorfska. Jej zasady blisko 100 lat temu opracował Rudolf Steiner. W centrum wszystkich działań stawia ona dziecko. Należy się mu szacunek, daje się prawo do wolności. Funkcjonuje ono w zgodzie z naturą.

Stąd dbałość o naturalne żywienie, codzienną aktywność na dworze, stały rytm pracy przedszkola, brak mediów w przedszkolu, zwracanie uwagi na żywe słowo, opowiadanie baśni, śpiewanie, malowanie, rysowanie, prace ręczne (krosna), przygotowywanie posiłków, pieczenie pieczywa, prace w ogródku przedszkolnym, dające bezpośredni kontakt z ziemią – wymienia Rafał Węgrzyn, współzałożyciel Punktu Przedszkolnego „Słoneczko” we Wrocławiu.

Wychowankowie tej placówki angażują się w przygotowywanie potraw, a posiłki traktowane są nie tylko jako sposób na zaspokojenie głodu, ale czas wspólnego bycia ze sobą.


– Dorośli jedzą z dziećmi przy wspólnym stole. Każdy przedszkolak osobiście składa swoje zamówienie. Dzieci same roznoszą miseczki, łyżeczki, przychodzą po dokładki. Przed posiłkiem trzymając się za rączki mówimy naszą sentencję np. “Teraz wszyscy razem zjemy, co wyrosło z dobrej Ziemi”. Po posiłku w podobny sposób dziękujemy. Jakby na przekór powszechnej pogoni uczymy się razem z dziećmi szacunku wobec pożywienia, celebrujemy spokój podczas posiłku, towarzyszy nam również zapalona świeczka. Po posiłku dzieci odnoszą miseczki do zmywaka. Pomagają w sprzątnięciu – mówi Rafał Węgrzyn.

Nie tylko sposób podania posiłków ma znaczenie. Niezwykle ważna jest również ich jakość. W punkcie Przedszkolnym „Słoneczko” wszystkie potrawy gotowane są we własnej kuchni. Podstawą dania przedpołudniowego są rodzime ekologiczne kasze: jęczmienna, jaglana, gryczana niepalona, płatki owsiane (dodatkowo ryż pełnoziarnisty). Podawane są one zawsze z dodatkiem warzywno-owocowym oraz nabiałowym. Na drugie danie serwowana jest zupa.

Wszystkie posiłki są bezmięsne. Podstawowym tłuszczami są masło, oliwa z oliwek oraz tłuszcz kokosowy. W jadłospisie próżno szukać potraw smażonych, zaś w ramach słodkości pojawia się jedynie nierafinowany cukier trzcinowy i cynamon.


Produkty, z których przygotowywane są posiłki dla dzieci, pochodzą z upraw ekologicznych. Warzywa pozyskiwane są albo z ogrodu rodzinnego, albo od małych, lokalnych wytwórców, jednak nigdy ze sklepów wielkopowierzchniowych.

– Mleko swojskie pochodzi również od lokalnego dostawcy. Z niego wytwarzamy jogurt i kefir na potrzeby posiłków. Ogórki kiszone są prawie wyłącznie z domowych weków. W przedszkolu prowadzimy od kilku lat zakwas chlebowy i kisimy własny żurek z ekologicznych mąk, które kupujemy w Wytwórni Makaronu „Bio” Babalscy. Sporządzamy również różne kiszonki, głównie z kapusty, marchwi, buraków. Wszystko by jak najlepiej wywiązać się z zadania zdrowego żywienia dzieci – zapewnia Rafał Węgrzyn.

Przedszkoli, w których ze szczególną starannością komponuje się jadłospis, pojawia się w Polsce coraz więcej. Ich dyrektorzy coraz częściej zwracają się ku produktom lokalnym, ekologicznym, sezonowym. Dzieci w ten sposób jedzą zdrowe i dobrze zbilansowane posiłki, ale przede wszystkim kształtują swoje nawyki żywieniowe. A to wydaje się być szczególnie istotne, w sytuacji gdy coraz więcej młodych osób zmaga się z nadwagą i otyłością.

Agnieszka Gotówka

Zdjęcie: Rafał Węgrzyn