Przebarwiające się liście i zauważalnie krótsze dni przypominają nam, że sezon letni już za nami. Pora przygotować się do jesieni, bo to najlepszy czas, by dać roślinom wszystko co niezbędne do tego, by lepiej zniosły zimę i zdrowo wystartowały na wiosnę. Niektóre z prac warto wykonać właśnie teraz, ale są też takie, które mogą roślinom bardziej zaszkodzić niż pomóc. Nieprawidłowe nawożenie, zbyt szybkie okrycie roślin i pozostawienie liści na ozdobnym trawniku to tylko niektóre z błędów, które mogą utrudnić roślinom przetrwanie zimy. Postaramy się doradzić, jakie zabiegi lepiej pomijać jesienią.
1. Jeden nawóz na cały sezon
Okazuje się, że nie jest dobrze stosować ten sam nawóz całorocznie, ponieważ jesienią rośliny nie potrzebują już tak dużej ilości azotu jak w okresie intensywnego wzrostu. Sięganie po nawozy przeznaczone na wiosnę i lato może więc pobudzać je do tworzenia nowych przyrostów. Mimo że możemy się ucieszyć, bo roślina nam przyrasta, to młode pędy które przed zimą nie zdążą odpowiednio zdrewnieć, mogą być bardziej podatne na uszkodzenia i ostatecznie osłabiają ją. Nie nawozimy więc tak intensywnie, jak wiosną i latem, żeby roślina nie traciła energii na to, co może nie przetrwać trudnych warunków zimowych. Lepsze będą nawozy z większą zawartością fosforu (rozwój korzeni) i potasu (regulacja gospodarki wodnej i ochrona przed stresem środowiskowym).
Zwróćmy też uwagę, jakie rośliny mamy w ogrodzie i jakie jest podłoże w którym rosną. Może się okazać, że te okazy, które wcześniej osypaliśmy dokładnie kompostem wcale nie będą potrzebowały dodatkowej dawki nawozu. Pisaliśmy już, że nawozy naturalne także doskonale wspierają ogród przed zimą.
Ponadto do jesiennego nawożenia warto wybierać preparaty przeznaczone dla konkretnej grupy roślin. Innego składu potrzebuje trawnik, innego rośliny zimozielone, wieloletnie lub owocujące.
2. Przycinanie roślin zbyt mocno przed zimą
Usuwanie wszystkich suchych pędów, przekwitłych kwiatostanów i gałęzi nie zawsze jest dobrym pomysłem. Zbyt intensywne cięcie tuż przed zimą może osłabić niektóre rośliny. Jest to dla nich sygnał, żeby zacząć nadrabiać straty, rosnąć, a to w następstwie ogromny wydatek energetyczny. W dodatku świeże rany mogą nie zdążyć się odpowiednio zabezpieczyć przed nadejściem mrozu. To znowu narażenie na wnikanie patogenów i ryzyko utraty całej rośliny.
Jesienią warto przede wszystkim usunąć tylko te pędy, które są chore, uszkodzone i suche. Z intensywnym cięciem zwykle lepiej poczekać do wiosny. Co ważne, w trosce o bioróżnorodność w ogrodzie suche kwiatostany i gęste trawy ozdobne warto pozostawić. Nie tylko chronią one rośliny przed przemarzaniem i pozwalają bezpiecznie przetrwać zimę ale stanowią też schron zimowy dla licznych pożytecznych owadów i pokarm dla niektórych ptaków.
3. Zbyt wczesne okrywanie roślin
Pierwszy chłodniejszy wieczór nie jest tym właściwym czasem, gdy zaczynamy okrywać rośliny agrowłókniną. Jeśli zrobimy to za szybko, to rośliny będą miały ciepło i zbyt długo pozostaną w fazie wzrostu. To je osłabia i naraża na przemarznięcie przy późnym wiosennym przymrozku. Materiały ochronne warto zastosować dopiero wtedy, gdy faktycznie nadejdą mrozy i warunki będą tego wymagały. Zawsze obserwujmy swój ogród. To my najlepiej wiemy, jak niektóre z roślin znoszą różne warunki w siedlisku. Czasami niestety nie uda się uratować pewnych okazów ale to nasz kontakt z naturą, czuła uważność i znajomość lokalnych zmian pozwala na prowadzenie naprawdę pięknego, zdrowego ogrodu przez cały rok.
Jedno nie zmienia się mimo zmian klimatycznych – szczególnej uwagi potrzebują młode rośliny oraz gatunki wrażliwe na mróz. Róże, niektóre hortensje czy młode drzewa można zabezpieczyć m.in. agrowłókniną lub słomą, jeśli tylko mamy do niej dostęp. Niektórzy ogrodnicy stosują tekturę falistą. Zarówno słoma jak i karton po wykonaniu swojego zadania mogą trafić na warstwę kompostu lub grządki wzniesione.
4. Czy zostawiać liście na trawniku?
Trzeba rozróżnić, czy mówimy o trawie pod drzewami, krzewami i wokół grządek warzywnych, czy też o trawniku ozdobnym. Dywan z liści wygląda efektownie, ale jego gruba warstwa nie jest najlepszym rozwiązaniem dla trawnika, który ma być częścią reprezentacyjną przydomowego ogrodu. Ogranicza dostęp światła i powietrza, przez co trawa może gorzej znieść zimę, zatrzymuje dużo wilgoci, co z kolei zwiększa ryzyko rozwoju chorób.
Dlatego liście warto regularnie usuwać z trawnika dekoracyjnego. Tu jednak zbliżamy się do ciekawszej części opowieści o liściach na trawniku. Nie trzeba wyrzucać ich wszystkich, a wręcz nie warto. Zdrowe liście można przeznaczyć na kompost, zrobić ziemię liściową albo wykorzystać jako naturalną ściółkę pod drzewami i krzewami. Duże ilości liści przydadzą się także na okrycie zimowych schronów dla jeży. Czasem wystarczy tylko paleta okryta z góry gałązkami i liśćmi właśnie, a możemy uznać, że skonstruowaliśmy domek dla jeży. W dodatku w takiej warstwie dobrze zimują owady pożyteczne dla naszego ogrodu:
- Biedronki – jedne z najważniejszych pogromców mszyc (larwy są naprawdę bardzo żarłoczne). Jesienią szukają suchych, zacisznych miejsc pod grubą warstwą liści i kory, gdzie często zimują w dużych grupach.
- Złotooki – ich drapieżne larwy zjadają ogromne ilości mszyc, miodówek i przędziorków. Dorosłe osobniki chętnie kryją się na zimę w suchych liściach, stertach chrustu oraz szczelinach wokół domu.
- Biegaczowate – pożyteczne, drapieżne chrząszcze, które polują nocą na ślimaki, gąsienice oraz inne szkodniki glebowe. Zimę spędzają ukryte w wierzchniej warstwie gleby pod osłoną liści.
- Dzikie pszczoły i trzmiele – zapłodnione królowe trzmieli oraz niektóre gatunki samotniczych pszczół szukają schronienia tuż pod powierzchnią ziemi, pod warstwą mchu lub gęstych liści.
- Baryłkarze i inne bleskotki – mikroskopijne, pożyteczne osy pasożytujące na gąsienicach szkodników. Zimują w kokonach ukrytych w resztkach roślinnych.
5. Skupienie się tylko na roślinach w ogrodzie
Przygotowanie ogrodu do zimy to nie tylko pielęgnacja roślin. Przed nadejściem mrozów warto zrobić ostatni obchód posesji, poszukać usterek do naprawienia i sprawdzić narzędzia, donice, stan mebli ogrodowych oraz instalację nawadniającą. Dobrze jest zrobić listę rzeczy do zrobienia, by wiosna nie zastała nas z jakimś problemem, który można było rozwiązać już jesienią.
Narzędzia trzeba oczyścić i naostrzyć, naoliwić lub wysuszyć. Zwłaszcza metalowe elementy zabezpieczamy przed korozją. Sekatory i nożyce ostrzmy regularnie, dzięki temu wiosną będą gotowe do pracy. Z systemu nawadniania trzeba zawsze usunąć wodę, aby jej zamarznięcie nie doprowadziło do uszkodzenia instalacji. To samo dotyczy beczek, kastr i jakże cennych dla ogrodnika naziemnych zbiorników na wodę deszczową.
Jesienią przygotowujemy ogrody do wiosny
Tylko pozornie jesienią ogród nie wymaga dużo uwagi. Tymczasem, jeśli zadbamy o niego właśnie teraz, wiosną szybciej wróci do pełni życia. Odpowiednie nawożenie, rozsądne cięcie, właściwe zabezpieczenie roślin i kilka prostych prac porządkowych mogą zdecydować o tym, w jakiej formie i zdrowiu ogród przetrwa zimę i jak szybko odżyje wiosną. Naprawdę nie czekajmy z tym na pierwszy śnieg, lepiej wykorzystać ostatnie jesienne tygodnie na dobre przygotowanie go do zimowego odpoczynku.
Źródło:



