Teraz czytasz...
Oburzenie w narodzie, czyli jak żyć z systemem kaucyjnym

Oburzenie w narodzie, czyli jak żyć z systemem kaucyjnym

Agnieszka Gotówka
Butelkomat

System kaucyjny w teorii wydaje się prosty: kupujesz napój, oddajesz pustą butelkę lub puszkę do automatu i odzyskujesz kilka groszy. W praktyce? Cóż… pojawiają się absurdy, które potrafią wyprowadzić z równowagi nawet najbardziej opanowanego człowieka.

Domowy magazyn, sklepowy armagedon

Od niedawna puszki i plastikowe butelki nie trafiają już do żółtych koszy na odpady. Ich miejsce jest w automatach ustawionych w sklepach i hipermarketach. A że nie każdy chodzi do nich codziennie, puste butelki lądują w kuchni, na korytarzu, na parapecie albo na jakimkolwiek skrawku wolnej domowej przestrzeni. Jedna, druga, kolejna… Przy czteroosobowej rodzinie szybko uzbiera się ich całkiem sporo. A że jest haczyk (butelek nie można zgniatać) w domu powstaje mały magazyn. I wtedy zaczyna się licytacja, kto wyruszy do automatu (z tego miejsca chciałabym pozdrowić wszystkich rodziców nastolatków 😁).

Kiedy w końcu znajdzie się bohater, zapakuje napełnione powietrzem butelki i wyruszy do butelkomatu, zaczynają się schody. Jeśli ma szczęście i trafi na dobrą maszynę, cała procedura zwrotu zajmuje dosłownie chwilę. W bardzo krótkim czasie stanie się posiadaczem bileciku z kwotą, za którą można zapłacić za zakupy albo poprosić o wypłatę w kasie.

Można jednak mieć pecha i trafić na automat tak kapryśny jak wakacyjna pogoda w Polsce. Ekran miga, przycisk nie działa, a butelki zamiast do środka, wracają. I wtedy emocje rosną. Niektórzy wzruszają ramionami, inni oburzają się głośno, a zdarzają się też tacy, którzy swoje frustracje wylewają na niczemu winnych pracowników sklepu. Ot, taki test narodowej cierpliwości.

Sprawdź, jak „ominiesz” system kaucyjny domowym sposobem

Butelki, które dzielą Polaków

Mimo to system kaucyjny ma swoje plusy. Uczy cierpliwości. To na pewno. Ale poza testowaniem naszych nerwów, powstał po to, by mniej butelek lądowało w parkach, lasach czy na chodnikach. Co jak co, ale pieniądze lubimy, więc działa na nas perspektywa odzyskania kaucji. Ale jeśli nie masz ochoty zamieniać plastiku na złotówki samodzielnie, pozwól na to swoim dzieciom. Sprawdziłam, działa. Mój 7-latek nigdy tak chętnie nie chodził do sklepu, odkąd wie, że wszystko, co zarobi na kaucji, zostaje w jego kieszeni. Na przestrzeni tygodnia to całkiem niezły zastrzyk gotówki dla dziecka, które dopiero uczy się zarządzać pieniędzmi. Przy okazji problem ze składowaniem butelek i czekaniem, aż ktoś je wreszcie wyniesie, rozwiązuje się sam.

System kaucyjny wspiera także recykling, dzięki czemu w Polsce coraz więcej opakowań trafia do ponownego wykorzystania. Uczy też świadomych nawyków, choć na to potrzebujemy czasu. Ale tak jak przywykliśmy do płatnych reklamówek w sklepach, choć i wtedy protestowaliśmy, tak i do zwrotów butelek i puszek wkrótce się przyzwyczaimy.

Zobacz także
czarna ziemia

System kaucyjny nie jest nowym rozwiązaniem. Wiele krajów stosuje go od lat i to z dużym powodzeniem. Każdego roku zbiera się tam tysiące ton opakowań, które zyskują nowe życie. I choć to dość mocny argument, nie dla nas. Nad Wisłą nawet plastikowa butelka potrafi urastać do rangi politycznego sporu. Słyszymy, że znowu unia nam coś nakazuje, choć Polska to przecież suwerenny kraj. Każdy, kto powie lub napisze, że takie rozwiązania działają np. w Niemczech, usłyszy, że skoro tam tak dobrze, niech się wyprowadzi. Tu jest Polska! Po polsku więc narzekamy, że staliśmy się darmowymi pracownikami sortowni, że przecież płacimy już za wywóz śmieci, i – a jakże – to spisek. Bo skoro kupiliśmy butelki z kaucją, ale część z nas ich nie odda, to ktoś na tym zarobi.

Tym też sposobem podzieliły nas plastikowe butelki.

System kaucyjny: irytuje, uczy i… daje nadzieję

Szkoda, że nie potrafimy podejść do sprawy rozsądnie i posłuchać tego, że mówią liczby i naukowe opracowania. System kaucyjny:

  • zapewnia znacznie wyższy poziom zbiórki opakowań niż dobrowolne segregowanie odpadów,
  • zmniejsza emisję CO₂ i ogranicza zanieczyszczenie mórz i oceanów,
  • umożliwia recykling wysokiej jakości,
  • zwiększa wartość surowców wtórnych i zmniejsza koszty dla gmin,
  • zwiększa świadomość ekologiczną,
  • pozwala efektywnie zarządzać przepływem opakowań w gospodarce cyrkularnej.

Tak, system kaucyjny potrafi irytować, czasem wprawiać w lekkie oburzenie i generować śmieci w domu, zanim dotrą do automatu. Ale w końcu każda puszka czy butelka to małe zwycięstwo nad chaosem codzienności, nad własną wygodą i nad plastikiem. Dajmy mu  szansę. Na narzekanie zawsze przyjdzie pora.

Ten serwis używa cookies. Korzystając z niego wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Sprawdź naszą politykę prywatności.

Żadne materiały z tej strony nie mogą być jakikolwiek sposób powielane bez pisemnej zgody redakcji.