Wulkan atrakcji na Lanzarote

blank

Lanzarote to urokliwa wyspa, na której twórczo wykorzystano piękno i potęgę natury. Dopasowując się do niej, a nie przerabiając ją. Na ulicach tej kanaryjskiej wyspy nie znajdziecie reklam. Nie ma tutaj też wysokich hoteli. Oczywiście trudno nazwać to miejsce nieodkrytym, czy „alternatywnym” – masowa turystyka jest tu obecna choć na pewno w mniejszej skali niż na Teneryfie czy Furteventurze. Na Lanzarote udało się nie tylko zachować unikalny klimat i tożsamość, ale także przekuć na atrakcję niekoniecznie popularne miejsca i produkty.

Lanzarote – wyspa „zaprojektowana”

Sukces Lanzarote nie byłby możliwy bez działań Louisa Manirque. Ten słynny, hiszpański architekt najpierw zdobył sławę za oceanem, aby powrócić w rodzinne tereny w latach 60. XX w. Właśnie wtedy, biedne dotychczas tereny Wysp Kanaryjskich, zmieniały się w tzw. „produkt turystyczny” dla wojażerów z Europy. Piękne plaże, wieczna wiosna, bryza i stosunkowo krótki lot samolotem. Czego chcieć więcej?

Manrique dopilnował, by w przypadku Lanzarote nie powielano rozwiązań z pozostałych Wysp Kanaryjskich. Stopował zapędy deweloperów i dbał o harmonię krajobrazu. W jego zamierzeniu wyspa ta miała być atrakcją turystyczną dla ograniczonej liczby zwiedzających.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Finca, czy turystyka wiejska na hiszpańską nutę

Dziś te sztywne założenia są nieco poluzowane, ale określenie, że Lanzarote to miejsce zaprojektowane przez Manrique, wciąż jest aktualne. Wywarł on piętno na większości atrakcji znajdujących się na wyspie. Tworzył budowle, przydrożne konstrukcje, logotypy, znaki czy też dyskretnie „upiększał” to, co naturalne.

blank
Lanzarote to piękne plaże i wiele ciekawych miejsc godnych odwiedzenia.

60 x 21 km – takie rozmiary w najdłuższym i najszerszym punkcie ma Lanzarote. Najważniejsze atrakcje da się odwiedzić w trakcie całodniowej wycieczki wynajętym autem lub korzystając z oferty przejazdu zorganizowanego. Sztandarowe atrakcje dają przekrojowy obraz wyspy, ale oczywiście jest mnóstwo miejsc „spoza szlaku”. Odkryć je można nie tylko podróżując autem. Lanzarote to także świetne miejsce do turystyki rowerowej. Nieprzypadkowo też organizowane są tu obozy triathlonistów.

Atrakcje Lanzarote. Park Narodowy Timanfaya (Góry Ognia)

Jedną z głównych atrakcji wyspy jest Park Narodowy Timanfaya (Góry Ognia), czyli ponad 50 km2 pozostałości po wulkanicznym wybuchu. Krajobraz intrygujący, ale też przerażający. Szlak, który pokonujemy przemierzając Timanfaya, zaprojektował Cesar Manrique i Jesus Soto. Dodatkowego smaczku zwiedzaniu dodają nagrania opisujące historię wybuchu – prezentowane są one turystom korzystającym z autokarów. Restauracja El Diablo znajdująca się nieopodal prezentowanych turystom gejzerów serwuje grilla z wykorzystaniem ciepłej temperatury wulkanicznej lawy… Intrygujące, prawda?

blank

W El Golfo znajduje się niepozorne, ale urokliwe zielone jeziorko (El lago verde) wypełnione morską wodą. Unikalną barwę zawdzięcza charakterystycznemu fitoplanktonowi. W okolicy znajduje się też jeden z wielu punktów widokowych, pozwalających zachłysnąć się pięknem oceanu.

Warto przespacerować się też po samej rybackiej osadzie. Jak wszędzie na wyspie dominuje tradycyjna, biała i niska zabudowa.

Pola lawendy, bajkowe widoki i smaczna kuchnia. Prowansja jakiej nie znacie!

Jameos del aqua

Jedną z najbardziej charakterystycznych atrakcji Lanzarote jest Jameos del aqua. To także przykład tego, jak umiejętnie Manrique (projektant tego miejsca), potrafił „podrasować” piękno natury. Zachwyca polawowy tunel, w którym znajduje się ogród palmowy ze sztucznym jeziorem wypełnionym przenikliwie błękitną wodą. Tuż obok znajduje się też sala koncertowa i restauracja. Niesamowite miejsce i unikalny mikroklimat.

Wino uprawiane na lawie

Lanzarote zdecydowanie nie jest wyspą rolniczą. Produkcji żywności nie sprzyja ani klimat, ani wszechobecna wulkaniczna lawa i pył. Większość żywności jest tutaj regularnie dowożona. Lokalna społeczność nauczyła się jednak wykorzystywać wulkaniczne podłoże do uprawy winorośli (uprawia się tu głównie szczepy malvasía i moscatel).

pippirana

Hiszpańska pipirrana [przepis]

Przepis pochodzi z książki "Entre amigos. Hiszpański przepis na szczęście" Moniki Bień-Konigsman.

Składniki
  

  • 0,5 kg dojrzałych pomidorów
  • 1 niewielka zielona papryka (najlepiej podłużna)
  • 2 średnie jajka
  • 100 g tuńczyka w oleju
  • ½ ząbka czosnku (lub 1 cały)
  • oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia
  • sól
  • świeżo mielony pieprz

Przygotowanie
 

  • Jajka gotujemy na twardo i studzimy.
  • Paprykę kroimy w kostkę, część odkładamy na później, resztę wkładamy do moździerza, dodajemy czosnek oraz sól do smaku i ucieramy.
  • Kiedy uzyskamy w miarę gładką masę, dodajemy same ugotowane żółtka i oliwę, całość mieszamy i przekładamy do miski.
  • Obieramy pomidory ze skórki (najlepiej wcześniej zostawić je na chwilę w gorącej wodzie), kroimy w kostkę i wrzucamy do miski. Całość mieszamy.
  • Na wierzch kładziemy kawałki tuńczyka z puszki, pokrojone białka jajek i resztę pokrojonej papryki. Przyprawiamy solą i pieprzem.
  • Przed podaniem schładzamy w lodówce – dzięki temu smaki dobrze się wymieszają.

Tutejsze winnice nie przypominają jednak tych, które znamy z Włoch, Francji czy Polski. Większa część krzewu przykryta jest wulkaniczną lawą, a reszta „pełza” po jej wierzchniej części. Specjalne kamienne murki chronią tak uprawianą winorośl przed wiatrem.

Odwiedzając La Geria – jedną z lokalnych winnic – można spróbować różnych rodzajów wina. Część z nich wyróżnia się charakterystycznym „wędzonym” posmakiem, który zawdzięczają właśnie wulkanicznemu podłożu.

Sól i aloes

Salinas de janubio to miejsce, gdzie pozyskiwano sól m.in. do konserwowania ryb. Produkcja cały czas trwa, a same saliny można oglądać ze specjalnego punktu widokowego, ale też zajrzeć do samego zakładu i poznać jego pracę. Sól powstaje tu jedynie z wykorzystaniem pracy ręcznej, wodnych młynów i mocy słońca. I to niezmiennie od końca XIX wieku.

Kolejnym ze sztandarowych produktów wyspy jest aloes, któremu poświęcono nawet muzeum w miejscowości Yaiza.

Na wyspie nie brakuje punktów widokowych, ale obowiązkowymi wydają się być Los Herevideros (wrzące wybrzeże) oraz Mirador del Rio. W tym drugim wypadku przepiękne widoki możemy konsumować razem z kawą w przeszklonej restauracji.

Ogród kaktusów

Kolejna atrakcja, przy tworzeniu której udział miał Manrique, to Ogród Kaktusów w Guatiza. Na stosunkowo niewielkiej przestrzeni udało się zgromadzić ponad 1400 gatunków kaktusów (od liliputów po giganty), nad którymi góruje urokliwy wiatrak. Część z roślin pochodzi z wyspy, część została przywieziona z najróżniejszych zakątków świata. Na miejscu działa restauracja. Jedno z dań to burger…. kaktusowy!

blank

Muzeum Koszenili na Lanzarote

Mniej znaną ciekawostką jest Muzeum Koszenili w miejscowości Mala. Niewielkie miejsce, które dostarcza sporej dawki wiedzy o hodowli koszenili. Było to niegdyś jedno ze źródeł dochodu lokalnej społeczności. W dobie sztucznych barwników, znaczenie koszenili spadło.

Jedną z najnowszych atrakcji Lanzarote jest Podwodne Muzeum Atlantyku – 14 m pod wodą zanurzono rzeźby, których autorem jest brytyjski artysta Jason de Caires Taylor.

Na Lanzarote panuje wieczna wiosna – wyjazd można zaplanować więc nie tylko latem, ale np. jesienią. Zwłaszcza, że na wyspie przebywa wtedy mniej turystów. Najniższa średnia temperatura odnotowywana jest w lutym i wynosi 18°C, a najwyższa w sierpniu (23°C). Woda w oceanie przez cały rok jest stosunkowo ciepła. Pod uwagę warto wziąć jednak silne wiatry.

Brak postów do wyświetlenia