Włoskie Terni. Miasto św. Walentego

Walentynki, obok Halloween, to zwyczaje, które mogą wzbudzać u nas kontrowersje. Mało kto jednak wie, że miłosna data – 14 lutego – ma coś wspólnego z męczeńską śmiercią św. Walentego, którego szczątki znajdują się w Terni w centralnej części Włoch.

Biskup Walenty uznany później za świętego, żył w starożytności. Urodził się w 175 r. w Interamnie (obecnie Terni) i zmarł w 268 r. (niektóre źródła podają, że umarł rok później w Rzymie). Został ścięty, gdyż jako pierwszy duchowny udzielił ślubu chrześcijance i pogańskiemu żołnierzowi.

Włoskie Terni śladem św. Walentego

Terni to nie tylko kościół z grobowcem św. Walentego, ale też miasto, które jak we Włoszech bywa, oferuje wiele ciekawych miejsc: pozostałości rzymskiego amfiteatru, siedem zabytkowych, przeważnie średniowiecznych, kościołów z katedrą budowaną od XII do XVIII w., pałace, neoklasyczny budynek Teatru Miejskiego z fontanną z 1936 r. i z mozaiką ze znakami zodiaku.

Bezpośrednie okolice miasta sprawiają, że turysta będzie w stanie naładować swoje
duchowe „akumulatory”. Jednym z takich przykładów jest znajdujący się 7 km od miasta i
liczący 165 m „marmurowy” wodospad (Cascata delle Marmore), który jest jednym z
najwyższych wodospadów we Włoszech. Wodospad zawdzięcza swą nazwę solom węglanu
wapnia występujących na skałach, które przypominają biały marmur. Wodospad można
podziwiać zaglądając do średniowiecznej wioski Torreorsina.

Terni od wieków przyciąga pielgrzymów do grobu św. Walentego, znajdującego się w
bazylice św. Walentego (Basilica di San Valentino). Kult ten nie ma nic wspólnego ze
współczesnymi Walentynkami. Świątynia pochodzi z VI w. i została postawiona nad
grobowcem św. Walentego, pierwszego biskupa miasta i męczennika. Jej obecny kształt pochodzi z początku XVII wieku.

Walencja, czyli festyn fallas i zimna jęczmienna cebada

Kuchnia Terni

Odwiedzając Terni i to nie tylko w okolicach 14 lutego, warto wiedzieć, że miasto i
jego bezpośrednie okolice mają swoje kulinaria, odmienne od innej części Umbrii! Jednym z takich przykładów jest ciriole. To rodzaj bezjajecznego makaronu, grubszego niż spaghetti
(makaron w innej części Umbrii, ale o prostokątnym przekroju nosi nazwę strangozzi), który dobrze komponuje się z sosem grzybowym lub szparagowym. Wariant z sosem
pomidorowym na bazie selera, marchwi, cebuli, czosnku, pomidorów i chilli, w Terni nazywa
się ciriola alla ternana.

Osobom preferującym dietę bezmięsną oraz przedkładającym zalety nabiału nad potrawami z tłuszczami zwierzęcymi zapewne przypadnie do gustu miękki ser (20% tłuszczu) z krowiego mleka. Ravaggiolo z oznaczeniem PAT, bo o nim mowa, który dawniej był podstawą wiejskiego pożywienia, ze względu na niską zawartość soli bywa wykorzystywany jako składnik wypieków i deserów. Jest to biały ser w typie naszego twarogu o krótkim terminie spożycia (maksymalnie 10 dni od jego wyrobu). W Umbrii jada się go z dodatkiem miodu akacjowego. Najczęściej dostępny jest na bazarach lub w wiejskich sklepach, ale tylko od października do marca. Jest dostępny w krążkach o wadze 800-1400 g, wysokich na 3-4 cm o średnicy 20-25 cm. Ser po wyrobieniu owija się w liście figi, paproci lub kapustę, aby nabrał aromatu.

Jednak aby miłośnicy wędlin nie czuli się niedocenieni, Terni i okolice oferują
aromatyczną kiełbasę z dodatkiem wieprzowej wątroby o nazwie mezzafegato, która jest produkowana w wersji łagodnej lub ostrej. Istnieją dwa dość sprzeczne wyjaśnienia nazwy – mezzo fegato oznacza pół wątroby i odnosić się ma do proporcji mięsa wieprzowego i wątroby (50:50), a ammazza fegato to w tłumaczeniu zabójca wątroby, co z kolei odnosi się do wyrazistego smaku wędliny i jej ciężkostrawności. Różnica między wersją łagodną i pikantną polega na doborze przypraw. Sól, pieprz, orzeszki piniowe, rodzynki i skórka pomarańczowa dodaje się do wersji słodkiej, a sól, pieprz i orzeszki piniowe – do pikantnej. Z reguły kiełbasę podaje się z domowy chlebem i czerwonym, wytrawnym winem.

Jak wybrać kubek i termos wielorazowy? Czyli picie, woda, kawa i… less waste.

Z kolei gnocchi alla Collescipolana, czyli ziemniaczane kluski (podobne do naszych
kopytek) z sosem z dodatkiem czerwonego wina, marchwi, selera naciowego, czosnku, chilli, wędlin, fasoli i pomidorów. Danie pożywne, sycące i nie aż tak bardzo kaloryczne, a nazwę zawdzięcza nazwie wioski położonej blisko Terni.

W okresie Bożego Narodzenia w Terni i w okolicy jada się la faraona alla leccarda –pieczoną perliczkę z dodatkiem pasztetu z wątróbek drobiowych (najlepiej perliczych). Przed pieczeniem perliczkę nadziewa się marynatą z białego wina, plasterków cytryny orz z mieszanki rozmarynu, oregano, majeranku, szałwii oraz posiekanego czosnku. Następnego dnia perliczka jest pieczona. Na wierzchu okłada się ją pasztetem z wątróbek z dodatkiem ziół, posiekanymi plasterkami szynki i mortadeli, kaparami, oliwkami, skórką z cytryny.

Terni znane też jest od początku XX w.z 20-procentowej nalewki Viparo, której twórcą był miejscowy aptekarz Metello Morganti. Nalewka reklamowana jest jako „generująca siły” i z tego powodu związanych jest z nią wiele anegdot. W latach 30. XX wieku pracownicy miejscowej huty wchodzili do apteki, aby „wzmocnić się” małym kieliszkiem Viparo przed rozpoczęciem ciężkiej pracy.

Inne typowe napoje Terni to: „Amaro Vecchia Umbria” i „Thyrus”, o niezwykłych
właściwościach trawiennych i doskonałym słodkawym posmaku.

Matera – Kulinarna Stolica Europy w jaskiniowym stylu

Walentynki w Terni

W okolicy Walentynek do Terni co roku przyjeżdża tysiące zakochanych. Impreza odbywa się w niedzielę przed 14 lutego. Wydarzenie ma charakter zarówno kościelny, jak i świecki. Przy urnie z relikwiami świętego narzeczeni proszą o błogosławieństwo ich przyszłego małżeństwa, część z nich bierze też udział w organizowanych w kościele przygotowaniach do tego sakramentu. Z kolei przed kościołem przy rozstawionych straganach tętni ruch i gwar, jak podczas każdego odpustu.

14 lutego ma miejsce procesja z relikwiami św. Walentego, który dopiero od końca XV w. jest uznany za patrona zakochanych.

Obecnie w sanktuarium w Terni odbywa się o wiele więcej ślubów niż w którymkolwiek innym kościele Włoch.

Gdyby nie święty Walenty, Terni leżące w sąsiedztwie pięknych zabytkowych miast,
jak Perugia, Asyż i Orvieto, byłoby zupełnie zapomniane. Co ciekawe, polskie Chełmno od kilku lat, wykorzystując popularność Walentynek, również promuje się jako miasto zakochanych. A to za sprawą relikwii świętego (cząstka czaszki), które znajdują się w gotyckim kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.