Alzacja – smakowity region Francji

Miasto Eguisheim położone jest na Szlaku Win w Alzacji.
Miasto Eguisheim położone jest na Szlaku Win w Alzacji.

“Iza, ja nic nie wiem o Alzacji. Zupełnie z niczym mi się nie kojarzy”. Takie zdanie usłyszałam dziś rano z ust koleżanki, z którą rozmawiałam przez Skypa. Wcale mnie to nie dziwi, bo nadal mało osób zna ten niewielki region na północnym-wschodzie Francji. A szkoda!


Przyznam się, że sama niewiele wiedziałam o Alzacji, gdy sześć lat temu przeprowadzałam się w te strony. Tym większe było moje zdziwienie, gdy odkryłam, że region ten należy do najpiękniejszych części Francji. Dzień po dniu, wycieczka po wycieczce, poznawałam go coraz lepiej. Dziś zabiorę Was na odkrywanie tego, co w Alzacji smakuje najlepiej.

Francja wypowiada wojnę plastikowi

Alzackie białe wino

Perłą Alzacji i jej wielką dumą jest Alzacki Szlak Win. Ciągnie się przez 170 km, łącząc dwa przeciwległe krańce regionu. Pamięta jeszcze czasy, gdy tereny pozostawały pod władzą Rzymian.


W alzackich winnicach dojrzewają grona aż siedmiu gatunków winorośli. To bardzo dużo jak na jeden region. Francuscy winiarze zgodnie twierdzą, że to wyróżnia Alzację na tle innych regionów.

O winach Alzacji można by napisać niejedną książkę. Natomiast trzy gatunki, które należy znać w pierwszej kolejności to riesling, gewurtztraminer i pinot noir.

Riesling to szlachetne wino wytrawne, nazywane królem alzackich win. Posiada nasycony bukiet smakowy, oscylujący między łagodnymi i mineralnymi nutami. Jego jest w Alzacji najwięcej.

Gewurtztraminer to kolejna gwiazda wśród alzackich win. Znawcy mówią, że jeśli ktoś mało zna się na winach, to właśnie od gewurtztraminera powinien zacząć degustowanie. Jego aromat nie ma sobie równych.

Z pinot noir powstaje natomiast jedyne czerwone wino Alzacji.


Jak smakować Alzacki Szlak Win?

Alzacja należy do najbardziej smakowitych regionów Francji. Zwiedza się ją nie tylko nogami i oczami, ale przede wszystkim kubkami smakowymi. Niezapomniana podróż!

Miasteczka na Alzackim Szlaku Win wyglądają jak wyjęte z bajki dla dzieci. Zachwycą każdego wąskimi, wybrukowanymi uliczkami, domkami w żywych kolorach oraz fantazyjnymi dekoracjami w sklepowych witrynach.

Przy głównych ulicach w oczy rzucają się bogate domostwa miejscowych winiarzy. Gdy podejdziemy bliżej, okaże się, że można wstąpić w ich progi i napić się wina z gospodarzami. Do niektórych winiarskich sklepów trzeba zejść po śliskich schodkach prowadzących do autentycznych winiarskich piwnic. Taka degustacja niesie ze sobą wyjątkowy, tajemniczy klimat. Wchodzimy do zupełnie innego świata, gdzie czas odmierzają pory roku i opowieści o tym, jak rośnie winorośl.


Praktyczna wskazówka: podczas degustacji możesz spróbować nawet do trzech win! Degustacje zazwyczaj nie są płatne, ale dobrym zwyczajem jest zakupienie na końcu przynajmniej jednej butelki w podziękowaniu za gościnę i poświęcony czas. Średnia cena alzackiego wina z piwnicy winiarskiej to 10 euro.

Alzacja nie tylko winem stoi

W alzackiej kuchni wielką wagę odgrywa wino. Stanowi ono ważny składnik większości regionalnych potraw.

Będąc w Alzacji, obowiązkowo spróbować trzeba:

  • Choucroute. Jest to kapusta kiszona gotowana na białym winie i podawana z kilkoma rodzajami mięs i kiełbas oraz ziemniakami. Niektóre restauracje przygotowują ją w wersji rybnej, która według mnie jest jeszcze lepsza.
  • Baeckeoffe. Trzy rodzaje mięs – wołowina, wieprzowina i baranina – marynowane przez noc w białym winie, a następnie duszone z warzywami przez kilka godzin w ceramicznym garnku.
  • Tarte flambée. To tutejszy rodzaj pizzy na cieście chlebowym. Typowym nadzieniem jest śmietana, plasterki cebuli oraz kawałki boczku, ale jej rodzajów są dziesiątki. Najlepiej smakuje podawana z alzackim musującym winem, czyli crément.

Winiarskie wydarzenia

Życie Alzacji toczy się w ścisłym związku z kalendarzem samej winnicy. W pierwszych miesiącach roku dzieje się tu niewiele. Winnice odpoczywają i zbierają siły na nowy sezon. Z Wielkanocą region nieco się ożywa. Turystom podobają się wiosenne i świąteczne dekoracje – miasteczko Colmar wygląda zachwycająco o tej porze roku.

Wakacje to z kolei wybuch energii. Z oczywistych powodów to najlepszy moment, aby przyjechać do Alzacji. Piesze i rowerowe szlaki przez alzackie winnice oferują widoki zapierające dech w piersiach.

W większych miastach, jak i w malutkich miasteczkach odbywa się wiele gastronomicznych wydarzeń, takich jak Targi Wina (Foire aux vins) w Obernai, Targi Wina i Lokalnej Kuchni (Foire aux vins et de la gastronomie) w Ribeauvillé, jak również duży muzyczny festiwal (Foire aux vins) w Colmar, na którym można również spróbować regionalnych przysmaków.

Wrzesień i początek października to kolejna winiarska pora roku. To wtedy swój czas ma winobranie! Cała Alzacja pachnie odurzająco sokiem tłoczonym z winogron, gorącymi ciasteczkami wręczanymi przechodniom na głównej ulicy Riquewihr oraz innymi aromatami wydobywającymi się z restauracyjnych kuchni.

Nie wystarczy zobaczyć. Warto POZNAĆ Alzację.

Moja alzacka przygoda

W Alzacji mieszkam od 6 lat. Nie tylko tu zamieszkałam, ale i pokochałam ten region. Z moich niezliczonych wycieczek, rozmów z mieszkańcami, z okrzyków „jak tu pięknie!” oraz „jakie to pyszne!” narodził się przewodnik „Wakacje w Alzacji”. Do chwili obecnej pozostaje jedynym przewodnikiem po Alzacji na polskim rynku. Przypomina bardziej opowieść o regionie, rozmowę z dobrą koleżanką, która poleca przetestowane miejsca i przekazuje mnóstwo rad, aby pobyt w Alzacji był niezapomnianym przeżyciem. W formie elektronicznej można kupić go na moim blogu mojaalzacja.pl, gdzie opowiadam, co warto zobaczyć w Alzacji, o francuskiej kulturze i języku oraz dzielę się swoim emigranckim doświadczeniem.

Autorką tekstu jest Izabela Rabehanta.