Wyzwanie na rok 2020: mniej!

Początek roku sprzyja robieniu postanowień i planów. Zapisujemy na kartce wszystko, co chcielibyśmy zmienić lub wprowadzić w życie w ciągu kolejnych dwunastu miesięcy. A może by tak iść na przekór konsumpcjonizmowi i postawić na MNIEJ?

Wszystkiego mamy pod dostatkiem. Wystarczy pójść do sklepu lub kliknąć kilka razy myszką, by kupić potrzebne rzeczy. Nasze szafy pękają w szwach, narzekamy na brak miejsca w domu. Nieco zachłysnęliśmy się tym, co oferuje nam dzisiejszy świat. To widać zwłaszcza wśród ludzi młodych, świadomych, którzy coraz chętniej decydują się mieć MNIEJ.

Nie oznacza to rezygnacji ze wszystkiego. To sztuka wyborów, ale też ukłon w stronę świata przyrody. Jesteśmy to winni naturze. Przez dziesiątki lat niszczyliśmy planetę. Dokonywane na co dzień wybory prowadziły do degradacji tego co piękne i prawdziwe. Czas to zmienić.

I choć zaraz ktoś powie, że tu potrzeba rewolucji i zmian na wysokim szczeblu politycznym (to prawda!), warto zacząć od siebie. Co nam to da? Satysfakcję, ale też sporą oszczędność. Jak zatem planuję wytrwać w postanowieniu, by mieć MNIEJ? Oto 4 podpowiedzi.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

1. Woreczki materiałowe

Moim największym wyzwaniem jest pozbycie się ze swojego otoczenia plastiku. Z całą pewnością nie uda mi się to w 100%, ale chciałabym usunąć go choć w części. Zaczęłam już w zeszłym roku, sięgając po „firankowe” woreczki na warzywa oraz bawełniany worek na chleb. Jeszcze kilka miesięcy temu patrzono na mnie podejrzliwie, gdy prosiłam o zapakowanie marchewki do swojego worka, dziś na lokalnym targu widzę, że takich osób jak ja jest więcej. I to się chwali!

Woreczki wielorazowe na warzywa, owoce i produkty sypkie. Rodzaje, rozmiary, marki

2. Planowanie posiłków

Ceny żywności są dziś wysokie. Inna sprawa, że spora ilość produktów ląduje w koszu, bo kupiona pod wpływem chwili nie została w odpowiednim czasie wykorzystana. Dla dobra planety (i własnego samopoczucia) nie możemy pozwolić sobie na marnowanie żywności. Pomóc w tym może planowanie posiłków. Warto robić listę dań, które przygotuje się w danym tygodniu w oparciu o zawartość lodówki, zamrażarki i spiżarni. Postawmy na produkty sezonowe, lokalne. Bardzo szybko zorientujemy się, że takie planowanie pozwoli nam zaoszczędzić pieniądze, ale też sporo czasu (koniec z zastanawianiem się, co zrobić dziś na obiad).

Planer na dobry rok, Wydawnictwo Gaj

3. Mniej znaczy czyściej

Im więcej rzeczy wokół nas, tym większy chaos. W 2020 r. planuję dokładnie przyjrzeć się zawartości swoich szaf. Chcę usunąć z nich wszystko, czego nie noszę, co mi się nie podoba lub trzymam, bo „kiedyś mi się przyda”. Jest wiele miejsc, do których mogę je oddać lub gdzie ktoś może je ode mnie kupić.

Przejrzę też zawartość mojej biblioteczki. Myślę, że sporo pozycji mogłoby „pójść w świat”. Planuję oddać je do osiedlowej biblioteki, do której zresztą chciałabym zaglądać częściej. Po co kupować książki, skoro mogę je wypożyczyć?

Odważysz się być zero waste?

4. MNIEJ śmieci

Nowe zasady segregacji śmieci sprawiły, że coraz częściej analizuję zawartość kubłów (zwłaszcza, kiedy trzeba iść je wynieść). Filozofia less waste jest mi ponadto coraz bliższa. Planuję więc co miesiąc zrezygnować z jednej rzeczy, która generuje śmieci. W styczniu przestałam kupować wodę w plastikowej butelce. Ta z kuchennego kranu jest równie smaczna.

To oczywiście kropla w morzu. Warto jednak podjąć wyzwanie i zadbać o naszą planetę. To już ostatni dzwonek na jej uratowanie.

Brak postów do wyświetlenia