Naturalna kosmetyka z indywidualnym podejściem. Rozmowa Biokuriera

Dopasowane do potrzeb konkretnej osoby kompozycje kosmetyczne, doradztwo, to koncepcja marki Rytual. Firma przeprowadza także warsztaty kosmetyki naturalnej. O tym jak to działa w praktyce rozmawiamy z pomysłodawczynią, Pauliną Łycyniak.


Biokurier: Dlaczego zdecydowaliście się wykorzystywać kosmetyki ekologiczne?

Paulina Łycyniak: Chcemy pomagać ludziom, a nie ich truć. Większość kosmetyków badana jest pod względem efektywności działania, a nie bada się ich wpływu na wyniki badań krwi, zmian w organach, funkcji układu immunologicznego i innego szkodliwego działania na organizm. Większość z nas zapomina, że skóra jest dobrą drogą do dostarczania chemikaliów do organizmu. Często zwracam uwagę klientów, że pigułki brane drogą doustną są mniej szkodliwe od niektórych kosmetyków aplikowanych przez skórę. Pigułki przed dostaniem się do krwiobiegu przechodzą przez wątrobę i ich toksyczność jest zmniejszona. Znane jest to pod nazwą „efektu pierwszego przejścia” i powoduje, że tylko niewielka ilość produktu przedostanie się do krwiobiegu. Dla kontrastu produkty zaaplikowane na skórę przedostają się bezpośrednio do krwi z pominięciem wątroby i mogą powodować działanie systemowe, zanim przedostaną się do wątroby w celu wyeliminowania.

Jak długo prowadzicie już działalność?

Paulina Łycyniak: Pasja narodziła się dwanaście lat temu. Wiele lat, pracy i cierpliwości pochłonęło znalezienie się w punkcie w którym jesteśmy teraz. Zbadać skórę i nabyć nasze kompozycje można od siedemnastu miesięcy przez m.in. naszą stronę internetową www.rytual.pl


Jak wygląda Wasza praca z klientkami? Jakie są etapy?

Paulina Łycyniak: Inaczej niż zazwyczaj. Ośmielę się nawet stwierdzić, że rozpoczęliśmy nową erę kosmetologii.  Najpierw precyzyjnie badamy potrzeby skóry klienta, a dopiero na tej podstawie tworzymy recepturę kosmetycznej kompozycji roślinnej. Dzięki takiemu podejściu wymagająca osoba otrzymuje nie mniej, nie więcej niż to czego faktycznie potrzebuje jej skóra. Nasza jedna kompozycja działa wielokierunkowo, w efekcie ilość stosowanych kosmetyków  do twarzy i ciała można zredukować do wyłącznie trzech.  Jeśli podczas badanie skóry zidentyfikujemy poważniejsze problemy skórne tj. Trądzik Młodzieńczy lub Różowaty, Łojotokowe Zapalenie Skóry, przebarwienia itp.  zalecamy wtedy stosowanie dodatkowej  mocnej kompozycji stężonej.

Przeprowadzacie różnego rodzaju warsztaty, na czym one polegają?

Paulina Łycyniak: Celem warsztatów jest dobra zabawa i okazja do poznania tajników produkcji kosmetyków. Uczymy jak działa i jak powstaje  nowoczesny kosmetyk. Łączymy to co dała nam Matka Natura z najnowocześniejszymi osiągnięciami nauki. Wykorzystujemy roślinne komórki macierzyste, liposomy i wiele innych. Uczestnik warsztatów na sześć godzin staje się naukowcem bez konieczności posiadania wiedzy biotechnologicznej. Ponadto, dla kobiet mamy coś specjalnego: Warsztaty Piękna Organic, gdzie uczymy jak pielęgnować skórę oraz jak dobrać i wykonać ekologiczny, zdrowy makijaż.

Jak postrzegacie polski rynek kosmetyków ekologicznych? Jakie zmiany zachodzą w ostatnich latach (jeżeli wg Was zachodzą)

Paulina Łycyniak: Mamy coraz więcej kosmetyków ekologicznych. Często jednak po analizie składu INCI nie można być pewnym czy kosmetyk faktycznie jest ekologiczny czy tylko naturalny. Problemem jest brak odgórnych wytycznych ile procent surowców ekologicznych powinno znaleźć się w kosmetyku ekologicznym.


Jakie są bariery dla rozwoju tego rynku?

Paulina Łycyniak: Ogólna ilość marek kosmetyków dostępnych w Polsce jest ogromna. Nowy produkt ekologiczny o doskonałym składzie i rewelacyjnym działaniu, produkowany przez manufakturę o niewielkim budżecie na reklamę ma niewielkie szanse na przebicie się. Wiemy to z własnego doświadczenia. Początki były bardzo ciężkie. Jakość surowców, efekty działania oraz innowacyjne podejście do kosmetyki sprawiły, że teraz to nasi Klienci są naszą najlepszą reklamą. Kolejna bariera to cena. Surowce ekologiczne ze względu na sposób uprawy są znacznie droższe, a to przekłada się na cenę gotowych kosmetyków. Cześć naszego społeczeństwa nie może sobie pozwolić na zakup zdrowych kosmetyków, dlatego w dalszym ciągu są one uważane za dobra luksusowe.

Jak oceniacie świadomość konsumentek i konsumentów na temat naturalnej kosmetyki?

Paulina Łycyniak: Jest lepiej niż było, jeszcze dwa, trzy lata temu, ale w dalszym ciągu świadomość jest bardzo mała. W swojej pracy zazwyczaj spotykam osoby które o kosmetyce ekologicznej wiedzą bardzo dużo oraz takie które praktycznie nie wiedzą nic. Tych drugich jest niestety porażająca większość.

Rozmawiał: Karol Przybylak


Przeczytaj także: Rozmawiamy z pionierką kosmetyki naturalnej w Polsce