Ekocuda działy się w Warszawie [zdjęcia]

Targi eko to miejsce, gdzie tygryski bawią się najlepiej. Szczególnie, jeśli są to duże targi kosmetyków naturalnych, blisko, z darmową wejściówką i szerokim asortymentem.


Targi eko sprawią ogromna przyjemność wszystkim osobom nastawionym na styl życia w zgodzie z naturą. Targi kosmetyczne są zaś wyjątkowe – to wyższy szczebel świadomości ekologicznej, bo i ile powoli społeczeństwo przekonuje się do żywności wysokiej jakości, o tyle naturalne kosmetyki bez parabenów i oleju palmowego nadal dla wielu z nas są czarna magią, albo zbędnym, zbyt drogim luksusem.

Na przykład za markowe mydło dobrej jakości w markecie zapłacimy około 4 złotych, na wysokiej jakości mydło naturalne musimy wydać nawet 20 zł. Ale za to jaki, skład, zapach, konsystencja i forma. Nasiona chia, złoto, borowina, ziarenka kawy, które posłużą za peeling.


Pamiętajmy, że jakość musi kosztować, że bardzo często osiąga się ja w małych manufakturach, które oprócz dobrego składu swoich produktów oferują także odpowiedź na zindywidualizowane potrzeby klientów. Nie dla wszystkich? Tak, ale tłumy na targach pokazały, że jednak dla wielu z nas.

Targi trwały dwa pełne dni, odbyły się w Domu Towarowym Bracia Jabłkowscy (dawnym Trafficu), wstęp był bezpłatny. Minus, wiąże się pośrednio z sukcesem wydarzenia – duży kłopot z parkowaniem oraz ogromny ścisk przy stoiskach, niemożność dopchania się do produktów. Ale jeśli się juz komuś udało, mógł nabyć wszystko dla ciała: mydła, szampony, peelingi, kremy, świece zapachowe…

Ciekawostki i nowości na Ekocudach

Ciekawą rzeczą były podpaski wielokrotnego użytku oraz kapturki menstruacyjne. Wystawcy przybyli z różnych części Polski, aby zaprezentować fanom produktów eko swoje produkty, wymienić doświadczenia z kolegami z branży i zdobyć kontakty.
Targi to zazwyczaj najlepsza reklama dla wystawców, ale wielu gości zakupiło produkty na cały rok – a ponieważ zbliżają się święta – nabyło jeszcze kosmetyki na podarunki.


Najfajniejszą zaleta takich spotkań z punktu widzenia klienta jest to, że każdy produkt można sprawdzić – powąchać, wetrzeć w skórę, poradzić się sprzedawcy. Nie kupujemy go więc “w ciemno”, ale możemy dopasować do swoich potrzeb. Dla wystawców jest to też metoda na zdobycie stałego klienta. A dla wszystkich? Udział w ciekawych warsztatach i okazja do zaprzyjaźnienia się z ludźmi opodobnych wartościach. – Każda edycja to dla mnie nowa wiedza i kolejne cenne wskazówki dotyczące stosowania kosmetyków. Bardzo cenię sobie rozmowy z właścicielami marek, osobami reprezentującymi firmy. Często sama nie wiem, jakiego kosmetyku potrzebuję, więc pytam, jak mam dbać o moją skórę, by była właściwie odżywiona – otrzymuję kompleksową poradę, dopasowane do moich potrzeb kosmetyki i zazwyczaj próbki dla moich znajomych. I właśnie w taki sposób zostałam ambasadorką kosmetyków naturalnych wśród moich znajomych

– podsumowała targi Agnieszka, uczestniczka Ekocudów od pierwszej edycji.

Następne Ekocuda także w Gdańsku!

Listopadowe EKOCUDA 2017 z sukcesem przechodzą do historii. Na szczęście przed nami kolejne edycje:

  • w marcu w Gdańsku,
  • w kwietniu w Warszawie

Ekocuda 2017 – zdjęcia

Biokurier jest patronem medialnym wydarzenia.