Wiosenny detoks bez katorżniczych diet



Siedzący tryb życia, stres czy brak ruchu powodują spowolniony metabolizm, co odczuwalne jest głównie wczesną wiosną. Objawia się to zmęczeniem i brakiem energii. Aby tego uniknąć, powinniśmy pomyśleć o „oczyszczeniu” naszego organizmu. Jak to zrobić?


Już od dawien dawna umartwiano ciało postem, by umysł i dusza mogły uzyskać wyższy stan świadomości. Posty i głodówki stosowane były już w starożytności. Detoks stanowił część religijnych rytuałów, np. u Indian, którzy głodzili się, by doznać halucynacji, przed różnego rodzaju inicjacjami. Dziś stosowanie diety oczyszczającej jest wyrazem dbałości o kondycję ciała.

Lekarze i dietetycy są zdania, że dobrze przeprowadzony detoks to jeden z najlepszych sposobów pozwalających na przywrócenie naturalnej równowagi organizmu. Gdy w natłoku zajęć zapominamy o regularnym i zdrowym jedzeniu, zróbmy sobie mały detoks na wiosnę.


Oto kilka rad, jak skutecznie i zdrowo oczyścić organizm, bez stosowania katorżniczych diet.

Pij zdrowo

Ludzkie ciało składa się w 60 procentach z wody. Każdego dnia wraz z metabolicznymi przemianami ilość wody w naszym organizmie ulega zmianie, dlatego musi być przez nas uzupełniana. Codzienna porcja wody, jaka powinna być dostarczona, to około dwóch litrów, w przeliczeniu na szklanki wychodzi ich osiem. Do tego bilansu wliczmy kawę, herbatę czy różnego rodzaju soki. Te ostatnie najlepiej smakują świeżo wyciśnięte, np. sok z marchewki, jabłka czy buraka.

A może sok z brzozy?

Nie należy również zapominać o soku z „drzewa mądrości”, czyli brzozy, który na wiosnę obfituje w swoje dobroczynne składniki. Świeży sok z pnia brzozy bardzo dobrze sprawdzi się w diecie oczyszczającej, szybko
pozwoli pozbyć się zbędnych produktów przemiany materii, dodatkowo uzupełni niedobór witamin i składników mineralnych, których brakuje w naszym organizmie po zimie.
Ten wiosenny napój wspomaga pracę wątroby – ułatwia oczyszczanie krwi obciążonej przez toksyny – i nerek – poprawia proces filtracji układu moczowego, dzięki czemu usuwa różnego rodzaju złogi znajdujące się w przewodach moczowych. Jeżeli nie mamy możliwości samodzielnego zbioru soku, znajdziemy go w sklepach z ekologiczną żywnością.

Przeczytaj więcej na temat: sok z brzozy

Błonnik i produkty wieloziarniste

Błonnik to wierny sprzymierzeniec zdrowego oczyszczania. Doskonale usprawnia pracę przewodu pokarmowego i poprawia przemianę materii. W swoim działaniu przypomina miotłę, gdyż wymiata z jelit zalęgające w nich resztki niestrawionych pokarmów. Dzięki temu skutecznie zapobiega zaparciom. Ponadto pomaga pozbyć się z organizmu toksyn, metali ciężkich i związków azotu. Dzięki swoim właściwościom wchłania wodę i pęcznieje, zwiększając swoją objętość. Skutkiem jest wypełnienie żołądka i poczucie sytości. Znajdziemy go m.in. w otrębach pszennych, czerwonej i białej fasoli, suszonych śliwkach i figach. Przy spożywaniu błonnika pamiętajmy o piciu dużej ilości płynów, gdyż mała ilość spowoduje, że błonnik jak kamień będzie zalegał w przewodzie pokarmowym!


Według najnowszej piramidy żywienia, podstawa diety to produkty zbożowe. Są najważniejszym źródłem energii, o czym decyduje stopień zmielenia ziarna. Najwięcej witamin, przeciwutleniaczy i składników mineralnych znajduje się w ziarnach nieprzetworzonych. Są one grubo zmielone i nieoczyszczone. Produkty otrzymane z takiej mąki zawierają najwięcej witamin z grupy B, składników mineral nych, takich jak: fosfor, żelazo, cynk czy magnez. Zastąpmy więc jasne pieczywo, zawierające tuczącą skrobię, ciemnym. Bułki grahamki, orkiszowe, chleb razowy czy z ziarnem amarantusa spożywane na śniadanie to strzał w dziesiątkę!

5 dobrych źródeł błonnika:
● Otręby
● Fasola
● Śliwki
● Figi
● Produkty pełnoziarniste

Warzywa i kiełki

Nowalijki – pojawienie się ich na straganach zwiastuje wiosnę. Jednak pomimo wspaniałego wyglądu, ich skład może budzić grozę. Azotany, ołów, rtęć czy środki ochrony roślin to związki chemiczne, które najczęściej zawarte są w nowalijkach. Najbezpieczniej będzie, gdy będziemy je kupować w ekosklepie lub od hodowców ze znanych nam gospodarstw, wtedy mamy pewność, co tak naprawdę jemy. Nowalijki w postaci ziół i przypraw możemy wyhodować sami w doniczkach. Pyszny i zdrowy szczypiorek czy natka pietruszki urozmaicą nasze dania spożywane w ciągu dnia. W walce z toksynami w naszym organizmie pomogą nam z pewnością kiełki warzyw. Wiosną, gdy nasze organizmy są osłabione, kiełki działają jak energetyczny zastrzyk! Są lekkostrawne, a jednocześnie mają dużą wartość odżywczą.


W kiełkujących nasionach uaktywniane są enzymy, które biorą udział w rozkładaniu wielocząsteczkowych substancji zapasowych, czyli białek, tłuszczy i węglowodanów. Gdy dodamy je do naszych potraw, usprawnią pracę naszego układu pokarmowego. Zawierają też wyżej wymieniony „wymiatacz” złogów, czyli błonnik, dlatego też powinny stanowić jeden ze składników diety oczyszczającej.

Kiełki najlepiej wyhodować z wysokiej jakości nasion kupionych w sklepach z ekologiczną żywnością. Powinny pochodzić z hodowli organicznej, co da nam gwarancję, że ziarna są wolne od pestycydów i chemicznych środków konserwujących. Na świecie do kiełkowania używa się około dwudziestu różnych roślin, są to głównie zboża i rośliny motylkowe. U nas najbardziej popularne to kiełki rzeżuchy, które również stanowią element dekoracyjny na stołach wielkanocnych, oraz kiełki rzodkiewki. Są łatwe do wyhodowania i bardzo pomocne w diecie oczyszczającej.

Rusz się!

Przy przyprowadzaniu „do porządku” naszego organizmu nie zapominajmy o sporcie. Każdy wysiłek fizyczny zwiększa wydzielanie toksyn z naszego organizmu. Warto zajrzeć do sauny parowej lub modnej ruskiej bani – wypacamy toksyny i chudniemy!

Tekst pochodzi z wiosennego numeru drukowanej wersji Biokuriera. Zaprenumeruj! Prenumerata indywidualna | Pakiety dla eko sklepów

Elżbieta Typek, autorka jest technikiem farmacji