5 faktów o… kimchi

Kimchi jest prawdopodobnie jednym z najbardziej znanych koreańskich dań. Swoją światową sławę zawdzięcza bardzo korzystnemu oddziaływaniu na zdrowie, a także charakterystycznemu ostro-kwaśnemu smakowi. Chcecie poznać to danie nieco bliżej?

Czy kimchi różni się od dobrze nam znanej kiszonej kapusty? Czy potrzebuje specjalnej
lodówki? Dlaczego warto zainteresować się kimchi? Ile jest rodzajów tego przysmaku? I jaka jest jego rola w koreańskiej fotografii? Na te pytania odpowiadamy w poniższym artykule. Zachęcamy do lektury i smakowania.

1. (Niezbyt) bliski krewny kiszonej kapusty

Kimchi opiera się na procesie fermentacji, który wykorzystujemy, przyrządzając polskie
kiszone ogórki, kapustę czy też ocet jabłkowy. Czy warto zatem zawracać sobie głowę
koreańskimi produktami, skoro mamy własne? Okazuje się, że tak.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Mogłoby się wydawać, że kimchi to tylko kiszona kapusta (co prawda pekińska zamiast białej) i nie powinno robić wrażenia na nas, Polakach. Sprawa przedstawia się jednak zupełnie inaczej. Tajemnicą kimchi są dodatki. Oprócz soli, którą dodajemy do kapusty kiszonej, koreańskie danie zawiera również imbir, chili, rzepę, a nawet… mąkę ryżową. To właśnie zestawienie tych produktów sprawia, że kimchi ma wyjątkowy, ostro-kwaśny smak.

2. 180 sposobów na przyrządzanie kimchi

To tradycyjne koreańskie danie można przygotować z zupełnie innych składników niż te,
które wymieniono powyżej (czyli obecnie najczęściej używane). Interesującymi dodatkami do kimchi są warzywa i owoce, które na pozór zupełnie nie pasują do kiszonek, np. rzodkiewka, ogórek czy jabłko. Można użyć również sosu rybnego, sojowego lub innych przypraw.

Poszczególne rodzaje kimchi (a jest ich obecnie ponad 180!) różnią się stopniem ostrości. Dzięki temu każdy może wybrać recepturę odpowiednią dla swojego podniebienia.
Co ciekawe, sięgający VII wieku zwyczaj przygotowywania kimchi ulegał znaczącym
zmianom. Początkowo lista składników ograniczała się do dwóch rodzajów kapusty i wywaru z wołowiny. Danie nie miało zatem pikantnej nuty, kojarzonej z nim obecnie. Jeszcze 300 lat temu tradycyjne kimchi było białe i miało łagodny smak. Swoją charakterystyczną czerwoną barwę zyskało dopiero w XVIII wieku. Natomiast wiek XX przyniósł „zaostrzenie” przepisu, kiedy to zaczęto używać papryczek chili.

Sprawdź: Jak zrobić domowe kimchi?

3. Ma znakomity wpływ na zdrowie

Naukowcy uznali kimchi za jedno z najzdrowszych dań świata. I trudno się dziwić, bo ma ono działanie antybakteryjne, zapobiega powstawaniu nowotworów i obfituje w wartości odżywcze. Znajdziemy w nim stosunkowo dużą ilość witamin A, B1, B2 oraz C. Kimchi jest bogate również w żelazo, wapń i selen (ten ostatni jest szczególnie ważny dla prawidłowej pracy układu hormonalnego). W koreańskim daniu znajdziemy probiotyki mające znakomity wpływ na procesy trawienne – udowodniono, że towarzyszące fermentacji zdrowe bakterie nie tylko poprawiają smak dania, ale i sprzyjają uzdrawianiu przewodu pokarmowego.

Regularne spożywanie kimchi redukuje LDL (tzw. „zły” cholesterol), poprawia wygląd skóry, spowalnia starzenie i pomaga zwiększyć odporność organizmu. Biorąc pod uwagę tak doskonałe oddziaływanie na organizm, należałoby może wziąć przykład z Koreańczyków, którzy spożywają średnio aż 18 kg kimchi rocznie!

4. Koreańskie sposoby na kimchi

Kiedy myślimy o tej charakterystycznej azjatyckiej potrawie, najczęściej przychodzi nam do
głowy potraktowanie jej jako dodatku do dania głównego, kanapki czy nawet naleśników.
Możemy rozważać ją jako składnik zupy. Powszechnie wiadomo też, że doskonale smakuje z gotowanym ryżem.

Koreańczycy mają jednak dużo większą fantazję, jeśli chodzi o wykorzystanie swojego
narodowego przysmaku. Ogromną popularnością cieszy się sok z kimchi, który nie jest tak ostry jak oryginalne danie. Okazało się ono również doskonałym dodatkiem do… ciasteczek.

Kimchi jest bardzo ważnym słowem dla wszystkich, którzy stają przed aparatem. Podobno
odpowiednikiem amerykańskiego fotograficznego „cheese” jest właśnie „kimchi”.

5. Specjalna lodówka do kimchi?

Koreańczycy dopracowali do perfekcji każdy szczegół związany ze spożywaniem kimchi.
Hitem ostatnich lat są specjalne lodówki, które utrzymują temperaturę optymalną do
przechowywania kiszonki. Sprzęt ten pozwala odtworzyć warunki, w których tradycyjnie
przechowywano kimchi (przy użyciu glinianych naczyń zakopanych w ziemi). Dzięki
wykorzystaniu lodówki danie jest przydatne do spożycia nawet 3 lata po przyrządzeniu! Co ciekawe, posiadanie tego typu lodówki nie jest w Korei rzadkością.

Kosmiczne kimchi

Pierwsza koreańska astronautka Yi So-Yeon oprócz niezbędnego sprzętu, wiedzy i
doświadczenia, zabrała w kosmos również kimchi. Było to podyktowane nie tylko
sentymentem do narodowego dania, ale również względami naukowymi. Umieszczenie
kimchi w przestrzeni kosmicznej pozwoliło naukowcom odkryć metodę spowolnienia procesu fermentacji. Dzięki tym wnioskom transport kiszonki na większe odległości stał się możliwy, a kimchi mogło zyskać popularność na całym świecie.

Brak postów do wyświetlenia