WP: BjoBjo to nie BIO czyli o eko ściemie


Opublikowany niedawno na stronach Wirtualnej Polski artykuł “Bjo czy Bio? Jedna litera robi różnicę” prezentuje produkty, które tylko udają, że są ekologiczne. Dziennikarze portalu zwracają uwagę na jajka BjoBjo i herbaty Big Active oraz BiFix.


Brak lub zamiana jednej literki robi dużą różnicę, tak samo jak słynne reklamowe „prawie”. Pamiętajmy więc, że na etykietach certyfikowanych produktów ekologicznych znajdować mogą się skróty „EKO”, „BIO”, „ORGANIC” albo napis „Żywność ekologiczna”. Co więcej, musi im towarzyszyć unijny „eko liść”.

Bjo to nie BIO!

W przypadku jaj BjoBjo producent reklamuje je jako wolne od GMO i prezentuje skrót będący rozwinięciem nazwy: „By Jeść Odpowiedzialnie Bezpieczne Jest Odżywianie wolne od GMO”. Co ciekawe na jajkach znajduje się symbol „3” a więc są to jaja z chowu klatowego… z ekologią nie mają zbyt wiele wspólnego…. Trudno też, na pierwszy rzut oka, stwierdzić czy na etykiecie widnieje napis BioBio czy BjoBjo – „Trudno oprzeć się wrażeniu, że chodzi tu o wprowadzenie klienta w błąd”  pisze Jan Bolanowski z wp.pl. Trudno się z nim nie zgodzić, zresztą sprawdźcie sami – opakowania obejrzeć możecie na stronie producenta: http://www.bjobjo.com

 

Prawo może wymusić zmianę niedozwolonej nazwy

Niewykluczone, że producent jaj BjoBjo będzie musiał zmienić nazwę, jeżeli zainteresują się tym odpowiednie instytucje, ale może nie być to łatwy proces. Do zmiany nazwy zmuszeni zostali producenci herbatek „BioActive”, które obecnie nazywają się „Big Active”. W tym wypadku zadziałało właśnie obowiązujące od 2007 roku prawo, o którym piszemy w pierwszym akapicie.  Sprawa była jednak prostsza, że używano przedrostka BIO a nie BJO…

O kwestiach prawnych związanych z żywnością ekologiczną przeczytasz w dziale EKO PRAWO

Inny, opisany na łamach wp.pl, producent stosuje dwie marki „Bi Fix” i „Bio Fix”(w tym drugim wypadku mamy do czynienia z autentycznym produktem ekologicznym). Promowanie dwóch podobnych marek z pewnością ma ekonomiczne uzasadnienie dla producenta, ale ryzyko, że konsumenci je pomylą jest bardzo duże. Udowodnienie, że to działanie na szkodę konsumenta może nie być łatwe.


Opisane przez wp.pl przykłady nie są jedynymi, które znaleźć można na rynku. Bardzo często producenci uciekają się do mniej wyrafinowanych chwytów takich jak komunikaty „pochodzący z ekologicznych rejonów”. Jeżeli chcemy wybrać żywność ekologiczną szukajmy przede wszystkim unijnego eko liścia na opakowaniu – to najprostsza wskazówka! Jak wygląda eko liść? Ilustruje ten artykuł.

Cały artykuł dostępny jest pod adresem: http://finanse.wp.pl/kat,104128,title,Bjo-czy-Bio-Jedna-litera-robi-roznice,wid,15281297,wiadomosc.html?ticaid=1ff98

 

źródło: wp.pl