Naturalna pielęgnacja dziecka


To prawda, że łątwo jest nam kupić kosmetyki, reklamowane jako delikatne i bezpieczne dla dziecka od pierwszych dni życia, ale warto wypróbować naturalnych (i sprawdzonych!) sposobów pielęgnacji skóry niemowląt i małych dzieci!


Parabeny i konserwanty

Duża ilość produktów tego typu dedykowana jest również dla maluszków ze skórą wrażliwą i atopową. Mało kto jednak podchodzi do zakupu kosmetyków z pełną świadomością tego, jakie składniki zawiera wybrany przez nas produkt. Może się bowiem okazać, że zawarte są w nim szkodliwe substancje, mogące wywołać działania niepożądane, tj. zaczerwienienie, rumień, podrażnienia. Unikać należy przede wszystkim:

parabenów (zwanych inaczej nipaginami lub aseptynami) – gdy znajdziemy na opakowaniu nazwy methylparaben, ethylparaben, propylparaben, buthylparaben, lepiej odłóżmy kosmetyk z powrotem na półkę,
konserwantów,
olei mineralnych, tj. olej parafinowy (występujący pod nazwami: paraffinum liquidum, paraffin oil) i wazelina (pertolatum, vaseline) – blokują one dostęp powietrza do skóry, utrudniając jej oddychanie.


O czym nie mówią producenci kosmetyków?

Niestety, gdy spojrzymy na popularne marki kosmetyków dedykowanych najmłodszym zobaczymy, że wśród nich jest znikoma ilość tych, które pochwalić się mogą naprawdę dobrym składem. Jeśli producent z dumą mówi o tym, że w jego produkcie nie znajdują się parabeny, to często pomija fakt, że zamiast ich użyto konserwantów innego typu. Mówiąc o naturalnych i ekologicznych składnikach kosmetyków, często zapomina również wykazać, że dodane zostały one w znikomej ilości.

Naturalne sposoby pielęgnacji skóry dziecka

Dużym ułatwieniem będzie zwrot ku naturalnym sposobom, znanym od wielu pokoleń. Współczesność odeszła od nich z wygody, jednak rosnąca liczba dzieci z alergią skórną i zmianami w jej obrębie dowodzi, że należałoby do tych metod powrócić.

Pielęgnacja skóry atopowej i szczególnie wrażliwej

Na atopowe zapalenie skóry (AZS) lekarze najczęściej polecają dermokosmetyki. Ich skład nie jest jednak zadowalający, a związki syntetyczne użyte do jego produkcji zamiast łagodzić zmiany, mogą prowadzić do ich zaostrzenia.

Do czasu wyciszenia zmian warto kąpać dziecko w wodzie przegotowanej lub destylowanej, gdyż twarda woda podrażnia i wysusza skórę. Do kąpieli można dodać płatki owsiane – szklankę płatków należy zalać 3 szklankami wody i zagotować, pozostawiając na ogniu przez 10 minut, a następnie wlać do wanny. Płatki owsiane mają w swoim składzie cynk i krzemionkę, które doskonale wpływają na kondycję skóry. Można w podobny sposób wykorzystać również siemię lniane, które nie tylko nawilży skórę, ale i ją wygładzi i ukoi, tworząc swoisty płaszcz ochronny. Zadziała również przeciwświądowo. Siemię należy zalać 5 litrami wody i gotować przez 20 minut. Po tym czasie otrzymamy gęsty płyn o konsystencji kisielu, który wlewamy do wanny.

I jest jeszcze jeden sposób na kąpiel w delikatnym i naturalnym płynie, znany większości z naszych babć. Mowa o krochmalu, który nie tylko działa przeciwświądowo, ale i łagodzi oraz wygładza skórę. Należy rozpuścić w szklance zimnej wody 5 łyżek mąki ziemniaczanej, a następnie wlać litr wrzątku i dokładnie wymieszać. Miksturę wystarczy wlać do wanny i wykąpać w niej dziecko.


Jeśli użyjemy do kąpieli któryś z wyżej zaproponowanych przepisów, to warto pamiętać, by nie spłukiwać naturalnego płynu. Istotne jest również, by energicznie nie pocierać ciałka dziecka ręcznikiem, a tylko delikatnie je osuszać. I warto zadbać o to, by kąpiel nie była za gorąca i zbyt długa.

Naturalne nawilżanie skóry

W przypadku skóry wrażliwej niezwykle istotne jest ich nawilżenie. Popularne emolienty zawierają składniki, które paradoksalnie mogą doprowadzić do zaostrzenia objawów choroby. Można jednak spróbować sięgnąć po oleje roślinne, np. olej kokosowy. Działa na skórę niezwykle kojąco, dokładnie ją nawilżając. Jest ponadto bardzo wydajny i nie jełczeje w temperaturze pokojowej. Z pomocą przyjść może również olej z wiesiołka. W sklepach jest on dostępny w postaci płynnej, a w aptece można go kupić w formie kapsułek, które wystarczy przeciąć i nałożyć bezpośrednio na zmienione chorobowo miejsce.

Kartoflanka zamiast pudru

Pielęgnując małe dziecko, warto mieć również pod ręką mąkę ziemniaczaną. Sprawdzi się jako zasypka dla niemowląt, ale pomoże także na otarcia. Nie zatyka porów, jest delikatna i łagodzi podrażnienia. W domu można również z powodzeniem zrezygnować z chusteczek nawilżanych i do przemycia pupy wykorzystywać waciki i letnią wodę (by mieć ją zawsze pod ręką, dobrze jest trzymać wodę w termosie). Ograniczy to ryzyko powstania pieluszkowego zapalenia skóry do minimum.


Natura w walce z ciemieniuchą

Objawem łojotokowego zapalenia skóry jest ciemieniucha, która bardzo często pojawia się u niemowląt, ale zdarza się również u starszych dzieci. Powstaje, gdy gruczoł wydziela zbyt dużą ilość łoju. Walczyć można z nią na kilka sposobów, a jednym z nich jest natłuszczenie zmiany (np. oliwką), zlokalizowanej najczęściej na główce, a następnie jej zmycie i wyczesanie. Do walki z ciemieniuchą można również użyć wspomnianego wcześniej oleju kokosowego lub lnianego. Do mycia głowy warto także wykorzystać otręby, które nie tylko zmiękczą wrażliwą skórę, ale i zadziałają kojąco. Wiele mam poleca zastosowanie pasty przygotowanej na bazie sody oczyszczonej.

W wielu sytuacjach zastosowanie naturalnych kosmetyków przynosi znakomite efekty. Warto pamiętać, że skóra dziecka jest o wiele cieńsza od skóry osoby dorosłej, stąd zawarte w kosmetykach składniki z łatwością przenikają do organizmu małego człowieka. Nie trzeba od razu rezygnować z popularnych preparatów, ale z pewnością należy zastanowić się nad ich naturalną alternatywą. Może bowiem okazać się, że ekologiczne kosmetyki i produkty znajdujące się w niemal każdej kuchni pozwolą pożegnać problemy, z którymi nie poradziły sobie inne środki.

Agnieszka Gotówka