Kurkuma ekologiczna – korzenny skarb

W Indiach już od najdawniejszych czasów kurkumę postrzegano nie tylko jako roślinę świętą, ale także leczniczą i smaczną. Europejczycy przez długi czas widzieli w kurkumie jedynie znakomity, naturalny barwnik.  Zdrowotne walory żółtej, korzennej przyprawy docenia się obecnie wszędzie. Ostatnio zwłaszcza za walory antyrakowe. Piszemy o zaletach kurkumy ekologicznej.

 

Kurkuma to jaskrawożółty proszek. Pozyskuje się go poprzez rozdrabnianie suszonego kłącza tropikalnej rośliny o łacińskiej nazwie Curcuma longa (po polsku ostryż), która wywodzi się od arabskiego słowa kourkoum. Co ciekawe w tłumaczeniu na polski oznacza ono… szafran. To właśnie dlatego niektórzy nazywają ją szafranem indyjskim. Wybierając certyfikowaną kurkumę ekologiczną mamy gwarancję, że na uprawach nie stosowano chemicznych środków ochrony roślin, czy nawozów sztucznych.

 

Już 600 lat przed naszą erą dostrzeżono zdrowotne walory kurkumy. Zamieszczona została na liście 250 roślin leczniczych spisanych pismem klinowym na kamiennych tabliczkach i zebranych przez króla Asurbanipala (tzw. Zielnik asyryjski). W Europie jednak zaistniała najpierw (i istnieje także do dziś) jako barwnik, oznaczany symbolem E100 i odpowiedzialny za żółty kolor wielu produktów.

 

W Ameryce Północnej kurkumą podkreśla się żółtą barwę musztardy. Jak piszą R. Beliveau i D. Gingras w książce „Dieta w walce z rakiem”: jej zawartość w stu gramach musztardy nie przekracza pięćdziesięciu miligramów, co oznacza, że należałoby zjadać dziennie cztery kilogramy musztardy, by dorównać mieszkańcom Indii w spożywaniu kurkumy…”

 

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     
Bo to właśnie na subkontynencie indyjskim kurkumy spożywa się najwięcej (średnio od półtora do dwóch gramów dziennie). Kurkuma stanowi jeden z najważniejszych składników ajurvedy, czyli tradycyjnej medycyny indyjskiej. Zaleca ją przy zaburzeniach trawienia, wątroby, infekcjach i żółtaczce. Zalety kurkumy dostrzegano także w ludowej medycynie Chin, Tybetu czy Japonii.

 

Jaki składnik kurkumy uważa się za najcenniejszy? To kurkumina. Od pewnego czasu coraz głośniej jest o jej antyrakowych właściwościach. Spożywanie „żółtego złota” poleca się przede wszystkim  w profilaktyce raka jelita grubego.Z kolei naukowcy zwracają uwagę, że w Indiach, gdzie spożywa się dużo dań doprawionych kurkumą lub curry, odnotowuje się pięciokrotnie niższy poziom zachorowań na Alzheimera niż w krajach zachodnich. Nie uszło to uwadze firm farmaceutycznych, które próbują wykorzystać antybakteryjne i antywirusowe właściwości kurkumy w trakcie produkcji leków na wspomnianą chorobę, ale także cukrzycę i reumatyzm.

 

Warto wiedzieć, że kurkumina jest stosunkowo słabo przyswajalna przez organizm. Po to, by nasz organizm lepiej ją przyswajał warto połączyć ją w potrawach z pieprzem (o zaletach pieprzu piszemy w 16 numerze drukowanej wersji Biokuriera). Świetnym sposobem na uzyskanie skutecznej, zdrowotnej mieszanki jest używanie curry (w jego skład wchodzą najczęściej: kurkuma, gorczyca, kolendra, pieprz czarny, czosnek, chili, imbir).. Kurkuma stanowi zazwyczaj około 30% curry, a pieprz występuje w różnych odmianach: cayenne, czerwonej lub czarnej.

Łyżeczką kurkumy warto wzbogacać dania mączne, jaja, sosy, twaróg i zupy. Co oczywiste, najlepiej nadaje się do potraw kuchni indyjskiej, czy też ryżu.

Sprawdź nasze przepisy z kurkumą:

 

Karol Przybylak
fot. sxc.hu

Bądź na bieżąco – dołącz do nas na Facebook!

Biokurier na Twitterze – sprawdź


 

 

Brak postów do wyświetlenia