Kupujemy oczami (także żywność EKO) – czyli jak „zapakować” żywność ekologiczną

Jak najlepiej „zapakować” eko żywność? Czym jest eko opakowanie? Jak projektować etykietę dla eko produktu? Pytamy Wioletę Kowalczyk, właścicielkę studia projektowego Owoc Twórczy. Nieestetyczne opakowania to problem, który dotyczy polskiej żywności ekologicznej w znacznie mniejszym stopniu niż kilka lat temu, ale producenci i przetwórcy wciąż jednak mają problem z konsekwentnym stosowaniem kolorystyki, znaków handlowych etc.

Zwracają na to uwagę nie tylko eksperci, ale także konsumenci. Na pewno warto poświęcić tej tematyce więcej miejsca w Biokurierze i tak właśnie będzie.

Biokurier: Mówi się, że “konsument kupuje oczami”. Czy ta opinia dotyczy także rynku produktów ekologicznych?

Wioleta Kowalczyk (Owoc Twórczy): Wygląd produktu stanowi jeden z głównych argumentów podczas podejmowania decyzji zakupowej. Faktem jest, że świadomi konsumenci chętniej kupują produkty ekologiczne. Często dokonany wybór jest skutkiem własnych doświadczeń lub opinii bliskiej i zaufanej osoby. W tym momencie nasuwa się pytanie: co z klientami, którzy nie znają produktów naszej firmy? Co wpływa na ich decyzję w momencie konfrontacji z nowymi artykułami?
Odpowiedź jest prosta – takie osoby widzą tylko te opakowania, które wywołują pozytywne emocje i skojarzenia, a ich przemyślana grafika na długo zostaje w pamięci.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Biokurier: Jak powinien być zapakowany eko produkt? O czym warto pamiętać? Co wyeksponować?

Wioleta Kowalczyk: Przewagą żywności ekologicznej jest niewątpliwie ich pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Produkty wytwarzane w tradycyjny sposób nie zawierają szkodliwych składników, są gwarancją sprawnego funkcjonowania organizmu. Dlatego też producenci nie powinni wstydzić się odważniejszego eksponowania swoich produktów. Opakowanie powinno być proste i umożliwiać obejrzenie produktu. Należy pamiętać, że opakowanie nie może „opowiadać”. Jego zadaniem jest szybkie zaistnienie w ludzkim umyśle, co bezpośrednio wpłynie na sprzedaż danego produktu. Pracując nad nowym opakowaniem trzeba pamiętać, że statystyczny konsument poświęca na obejrzenie danego produktu zaledwie kilka sekund. Zadaniem dobrego projektu jest zdobycie niezwykle istotnej atencji. Wysoka jakość eko żywności musi korespondować z wizerunkiem marki, a co za tym idzie – również opakowaniem.

Biokurier: Identyfikacja wizualna… to temat interesujący tylko duże firmy, czy powinni o nim pomyśleć także mniejsi przedsiębiorcy?

Wioleta Kowalczyk: Identyfikacja wizualna to nic innego jak narzędzie umożliwiające podniesienie poziomu rozpoznawalności danej marki, bez względu na jej wielkość. Rozpoznawalność wielkich firm bardzo często wynika z wieloletniej obecności na rynku, która pozwoliła zdobyć ugruntowaną pozycję. Firmy te nie muszą zbytnio zabiegać o zwiększenie rozpoznawalności. W tym miejscu można postawić odważną tezę, że to właśnie młode i mniejsze firmy powinny więcej uwagi poświęcić kreowaniu swojej identyfikacji wizualnej. Informacja, jaka będzie umieszczona m.in. na opakowaniach wpłynie na wyniki firmy oraz jej potencjalny sukces. Im wcześniej stanie się rozpoznawalna, tym będzie on większy.

Dowiedz się więcej na temat: EKO OPAKOWANIA

Biokurier: O czym pamiętać przy tworzeniu identyfikacji wizualnej produktu ekologicznego?

WK: Pierwszym niezbędnym działaniem jest poznanie specyfiki danej branży. Równie istotne jest dostosowanie projektu do otoczenia danego produktu. Mam tu na myśli: półkę w supermarkecie, targowisko, restauracje czy – być może – bardziej niekonwencjonalne miejsce.
W trakcie tworzenia założeń do danego projektu zawsze robię analizę SWOT (Strenghts – silne strony, Weaknesses – słabe strony, Opportunities – możliwości, Threats –  zagrożenia). Bez poznania zalet  i wad produktu oraz szans i zagrożeń ze strony otoczenia rynkowego niemożliwe jest stworzenie odpowiedniego opakowania. Analiza rynku umożliwia wykluczenie błędów, które zostały wcześniej popełnione przez podobne przedsiębiorstwa.
Jednak zdecydowanie najważniejszym etapem pracy jest dobre poznanie konsumenta – to on jest bezpośrednim odbiorcą powstającego projektu – musi być z niego zadowolony.

Biokurier: Czy da się stworzyć opakowanie ekologiczne i tanie?

WK: Świadomość ilości produkowanych opakowań, skłania wielu producentów żywności oraz kosmetyków do sięgania po materiały biodegradowalne. W naszym kraju pojawia się coraz więcej firm, które oferują tego typu produkty. Ta oferta powinna być w szczególności skierowana do firm, których produkty związane są ze zdrowym trybem życia. Odpowiedź na to pytanie nie jest oczywista. Z jednej strony surowiec do produkcji takiego opakowania może być tańszy. Specjalnie podkreślam słowo „może”, gdyż wszystko zależy od źródła jego zakupu, łańcucha dostaw etc.
Co do samego projektu, to wszystko zależy od oczekiwań klienta. Należy jednak pamiętać, że dobrze zaprojektowane opakowanie to chociażby mniejsze koszty transportu czy darmowa promocja w postaci lepszego wyeksponowania na sklepowych półkach. Zatem nawet jeżeli proces produkcji takiego opakowania okaże się nieco droższy, to przy kolejnych etapach dystrybucji koszty te same się zwracają.

Biokurier: Jak ocenia Pani “stan polskiego eko rynku” pod kątem stosowanych opakowań
i brandingu? Czy są zauważalne jakieś trendy?

WK: Rynek polskich ekologicznych produktów rozwija się z roku na rok. Często produkty związane są
z danym regionem lub klastrem skupiającym producentów zdrowych wyrobów. Nie zawsze dostęp do żywności regionalnej jest możliwy na terytorium całego kraju. Dlatego też warto poświęcić więcej czasu szukając liderów polskiego eko brandingu. Firmami (w kategorii żywność ekologiczna/tradycyjna/”zdrowa”), które zasłużyły w ostatnim czasie na uwagę są na pewno: Owocowy dom (produkcja przetworów), Młynomag (mąki piekarnicze) czy wreszcie producent herbat ziołowych BLIK FX.
Jak widać dzięki dobremu brandingowi nawet lokalne firmy są w stanie zaistnieć w skali całego kraju.Niestety wizerunek rodzimych eko produktów jest nadal daleko w tyle, w porównaniu z naszymi zachodnimi sąsiadami. Tam świadomość marki znajduje się na dużo wyższym poziomie. Z drugiej strony dzięki temu mamy skąd czerpać wzorce.

Biokurier: Dziękuję za rozmowę

Wioleta Kowalczyk jest właścicielką studia projektowego OWOC TWÓRCZY http://owoctworczy.com