Kukurydza: ziarno pełne słońca

Nieodłączny składnik sałatek, ale i smaczna przekąska. Kukurydza, zwłaszcza konserwowa, coraz częściej gości na polskich stołach. Rzadko utożsamiamy ją ze zdrową żywnością, ale może popełniamy na tym polu błąd? Czy kukurydza, oprócz niewątpliwych walorów smakowych, kryje w sobie wartościowe składniki odżywcze?

Kukurydza to swoisty symbol obu Ameryk. Jest podstawą większości dań meksykańskich, doskonale łącząc się z fasolą i papryką. Jest ponadto podstawowym składnikiem popularnego w Ameryce Środkowej napoju zwanego atoli, do którego dodaje się również papryczkę chili, miód i brązowy cukier trzcinowy oraz kakao, wanilię, anyż lub kwiat pomarańczy. Kolby kukurydzy w USA sprzedaje się na ulicach i podaje na przyjęciach urodzinowych (lubią ją zwłaszcza dzieci). Nie należy również zapominać o mące kukurydzianej, którą powszechnie używa się na Zachodzie do wypiekania chleba, ciast i rozmaitych placków.

Historia kukurydzy

Kukurydza jest niezwykle wiekowa – była uprawiana przez plemiona Azteków, Majów i Inków, stanowiąc podstawowy składnik ich pożywienia. W Europie pojawiła się za sprawą Krzysztofa Kolumba, w Polsce zaś zaczęto poznawać jej smak stosunkowo późno, bo dopiero na przełomie XVII i XVIII (docierając na nasz teren z Węgier i Rumunii).

„Złoto Indian” ma wiele odmian, z których najpopularniejsza jest biała i żółta. W naszym kraju uprawia się ją najczęściej z przeznaczeniem na paszę dla zwierząt.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Co kryje w sobie kukurydza?

Wraz ze słodkim smakiem ziarna kukurydzy dostarczymy organizmowi całkiem długą listę witamin i składników odżywczych. Na wyróżnienie zasługują zwłaszcza witamina D, K, E oraz witaminy z grupy B (w tym kwas foliowy i niacyna), jak również wapń, selen, cynk, potas, magnez, fosfor, żelazo czy jod. Kukurydza jest kaloryczna – w jej 100 g kryje się 110 kcal. Jej ziarna składają się w 70 proc. z węglowodanów, a swój intensywnie żółty kolor zawdzięczają zawartym w niej karotenoidom, należącym do naturalnych przeciwulteniaczy. Szczególnie silne są dwa: luteina i zeaksantyna, które obecne są w kukurydzy, dzięki czemu zajadanie się nią pomoże w ochronie plamki żółtej oka przed zwyrodnieniem. Obecne w żółtych ziarnach białko ubogie jest jednak w dwa niezwykle ważne aminokwasy – lizynę i tryptofan, których głównym zadaniem jest dostarczenie organizmowi witaminy PP. Jej niedobór może prowadzić do rozwoju choroby zwanej pelagrą, której głównym symptomem jest szorstka skóra.
Jedzenie kukurydzy, bogatej w antyoksydanty, chroni przed działaniem wolnych rodników, przyczynia się więc do zachowania młodego wyglądu. Pozwala również dbać o skórę, zwiększając jej elastyczność i nawilżenie oraz zapewniając odpowiedni koloryt.

Zajadaj się kukurydzą … w ciąży!

Wspomniana już luteina jest również niezwykle ważna w przypadku kobiet spodziewających się dziecka. To dzięki niej możliwe jest przygotowanie błony śluzowej macicy do zagnieżdżenia się zapłodnionej komórki jajowej, ponadto odpowiada za utrzymanie ciąży do chwili wytworzenia się łożyska, a na dalszym jej etapie zapobiega przedwczesnemu poronieniu.

Niedobór luteiny może przyczynić się do problemów z zajściem w ciążę.

Jak wybrać dobrą kukurydzę?

Decydując się na zakup kolby kukurydzy, warto wiedzieć, że jej wybór nie może być przypadkowy. By kukurydza była smaczna, słodka i chrupiąca, powinna być przede wszystkim okryta zielonymi liśćmi. Żółte liście lub te pokryte plamami są oznaką starości. „Włosykukurydzy powinny wyglądać na mokre, muszą być błyszczące i bardzo delikatne (a nawet jedwabiste). Najlepsze są ziarna żółte, ściśle przylegające do siebie. Jeśli kolba będzie ciemnożółta, lepiej zostawić ją na półce – to bowiem oznaka tego, że cukier przekształcił się już w skrobię, ziarna będą więc twarde, mączyste i niezbyt smaczne.

By przygotować smaczną przekąskę w postaci ciepłej kolby kukurydzy, wystarczy ugotować ją w wodzie bez dodatku soli lub w wodzie wymieszanej w równych proporcjach z mlekiem. Czas gotowania nie powinien przekraczać 15 minut, kolbę podać można z masłem, solą i pieprzem.

Kukurydzę można również grillować.

Kukurydza z puszki

Kukurydza konserwowa jest składnikiem wielu sałatek. Dodaje się ją również do zapiekanek, pizzy czy dań kuchni meksykańskiej.
Nie jest to jednak najzdrowsza przekąska, jak sugeruje jeden z producentów na opakowaniu swojego produktu. Warzywa konserwowe mają zdecydowanie mniej witamin i składników odżywczych w porównaniu do ich świeżych odpowiedników. Stanowią przede wszystkim dodatek smakowy.

Kupując kukurydzę konserwową warto zwrócić uwagę na jej skład. Jeśli chcemy podać ją dzieciom, warto by do puszki nie dodano cukru. Kukurydza sama w sobie jest słodka, więc dosładzanie jej nie jest konieczne. W takim przypadku substancją konserwującą jest sól.

Kukurydza GMO

Wielu jest przeciwników kukurydzy, wiąże się to choćby z faktem, że jest to jedna z roślin najczęściej modyfikowanych genetycznie. W Polsce w 2013 roku zakazano uprawy kukurydzy MON 810, w której to roślinie zastosowano modyfikację uodparniającą na larwy omacnicy prosowianki, szkodnika niszczącego kolby kukurydzy. Ministerstwo rolnictwa taką decyzję uzasadniało możliwością skażanie odmian naturalnych roślin przez rośliny ze sztucznie zmienionymi informacjami genetycznymi. Główną przesłanką były tu obawy pszczelarzy, którzy obawiali się zanieczyszczenia miodu.

Jeśli zatem obawiamy się żywności modyfikowanej genetycznie (i słusznie!), warto zwrócić się ku produktom ekologicznym. Są one z pewnością droższe od tych tradycyjnych, jednak bez obaw będzie je można serwować np. dzieciom. W sklepach z ekologiczną żywnością można kupić pełną gamę produktów, których podstawą jest kukurydza – od kukurydzy konserwowej po BIO popcorn, wybierając ponadto z pełnego wachlarza mąk kukurydzianych.

Obserwujemy w ostatnim czasie coraz większe zainteresowanie produktami kukurydzianymi. Z pewnością dlatego, że jako zboże nie zawiera glutenu, a to on właśnie jest często uważany za winowajcę wielu schorzeń związanych z układem pokarmowym. W słonecznej kolbie kukurydzy kryje spora dawka witamin i minerałów, nie należy jednak zapominać, że wikła się ją w wiele kontrowersyjnych spraw, choćby tych związanych z GMO. Najlepszym rozwiązaniem jest tutaj rozwaga i porada powracająca w naszych artykułach nieustannie – uważne czytanie etykiet. Świadomy konsument jest bowiem mniej podatny na działania marketingowe wielkich koncernów. Może warto serwować sobie kukurydziane przysmaki jedynie ze sklepów ekologicznych?

Brak postów do wyświetlenia