Kontrowersje wokół quinoa

To, że quinoa jest zdrowa nie podlega dyskusji, ale coraz częściej mówi się o dylematach etycznych związanych z jej spożywaniem. Wzmożony popyt w USA i Europie miał “wymieść” ją z talerzy południowoamerykańskich rolników. Czy na pewno?


Dbający o zdrowie słyszeli o zaletach spożywania quinoa. Jednak jakiś czas temu pojawiły się doniesienia, iż nie ma nic gorszego dla gospodarki rolnej rejonu Andów i zależnych od niej społeczności, w których quinoa jest podstawą diety od tysięcy lat. Jak zwykle w tego typu złożonych sprawach, jak pojawienie się modnej, egzotycznej żywności sprowadzanej z najdalszych zakątków świata, warto wiedzieć więcej.

Dla naszego zdrowia to niezwykle odżywcza, wspaniała roślina. Jednak czy to prawda, że przez spożycie jej wielkich ilości w Stanach Zjednoczonych pozbawieni jej zostali rolnicy z rejonów jej upraw. Źle się stało, że w zamian zaoferowano im wysoko przetworzoną żywność, w tym pszenicę i jej przetwory oraz gotówkę. Ale czy faktycznie taka zmiana miała jedynie negatywne efekty i podstawnie stało się moralnym dylematem: jeść czy nie jeść quinoa?


Uprawa i sprzedaż Quinoa z Boliwii

Infografika przygotowana przez Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa pokazuje, że nagłego skoku w uprawie i sprzedaży quinoa nie można oceniać jedynie w czarno-białych barwach.

Na wielkim terenie równiny Salar de Uyuni uprawia się więcej odmiany białej (quinoa real), o białych, dużych nasionach, która dominuje w sprzedaży na świecie. Ten teren uwzględniono w badaniach przeprowadzonych z udziałem 100 Boliwijskich rodzin pod kierunkiem Enrico Avitabile, doktoranta na rzymskim uniwersytecie Roma Tre.

Wyniki badania prowadzą do wniosków, że istotnie farmerzy spożywają mniej quinoa, jednak ich dieta stała się bardziej urozmaicona o inne produkty, ponieważ mają więcej pieniędzy aby kupić owoce, warzywa, czy inną żywność, niedostępną dotąd w ostrym, andyjskim klimacie. Zatem zamiast monodiety z jedną rośliną w roli głównej na śniadanie, obiad i kolację przez siedem dni w tygodniu jadłospis został rozszerzony z korzyścią dla zdrowia.

Impact of the Quinoa Boom on Bolivian Family Farmers
Via: TakePart.com

Nadal uprawia się mnóstwo ziemniaków, które też są rodzimą rośliną Ameryki Południowej, a które świat także przyjął z entuzjazmem. Wszystkie ze 100 obserwowanych w badaniu rodzin jadły je pomiędzy 5 a 7 razy w tygodniu. 70% respondentów spożywało też quinoa, dwa do czterech razy tygodniowo, a dla 20% nadal stanowiła ona podstawę diety 5-7 razy w tygodniu.


Niesamowita popularność quinoa zmieniła menu w restauracjach od Nowego Jorku po Los Angeles, wpłynęła też na dietę od Santa Cruz po La Paz. Faktem jest, że jej zwiększone spożycie w miastach wpłynęło na konsumpcję mieszkańców Boliwii. W 2008 roku mieszkaniec tego kraju (w miastach) używał 0,35 kg, a w 2012 już 1,11 kg na osobę.

 

 

Wyniki raportu to nie same plusy ze zwiększonej produkcji quinoa wypływają same plusy. Autorzy wskazują też wady:

  • Zwiększona erozja gleby przez intensywną uprawę
  • Mniejsza bioróżnorodność, bo uprawia się głównie odmiany białą, czerwoną lub phisanqalla
  • Więcej ziemi przeznaczonej pod uprawę na eksport, to mniej hodowli lam, ważnego źródła nawozu naturalnego w Andach.

Zalety dla mieszkańców to:


  • Większa produktywność gospodarstw
  • Dostęp do nowszych maszyn rolniczych
  • Stałe źródło dochodów i możliwość otrzymania kredytów
  • Poprawa warunków życia
  • Większe inwestycje publiczne w infrastrukturę
  • Odwrócenie trendu migracji młodych do miast
  • Większe szanse na lepszą edukację
  • Lepszy dostęp do żywności wcześniej trudno dostępnej ze względów finansowych

W roku 2011 Boliwia wyprodukowała ponad 80 000 tysięcy ton quinoa, gdy w 2000 było to 52 600 ton. Dla 81% rolników badanych między grudniem 2012 roku, a marcem 2013 dochód ze sprzedaży quinoa był głównym źródłem pieniędzy. Mimo wzrostu ceny większość z nich uznała ją za akceptowalną.

Quinoa – szansa i strategia eksportowa Boliwii

Trzeba zauważyć zarówno wady jak i zalety tej zmiany agroekonomicznej, którą wywołała popularność quinoa. Jak zwykle bywa z działaniami na wielką skalę, wpływ jest szeroki. Zdaniem badaczy:

  • Rodzime firmy powinny bardziej skupić się na rozwijaniu nowych produktów i technologii, a społeczność komunikować się lepiej, by wypracować metody pracy korzystniejsze dla środowiska.
  • Należy kłaść nacisk na bioróżnorodność i ochronę szerokiego wachlarza genetycznego rodzimych upraw.
  • Trzeba promować hodowlę lam i promować region tak atrakcyjny tyrystycznie, jak Salar de Uyuni, by ekoturyzm stał się kolejnym filarem lokalnej gospodarki i kultury.

Warto byłoby wprowadzić program zrównoważenia dostępu Boliwijczyków do rodzimych plonów, by mogli eksportować (także droższą, przetworzoną quinoa) ale nadal sami korzystali, w nie mniejszym stopniu, z rośliny żywiącej ich od wieków.

Biokurier na temat quinoa:

Etyczne dylematy wokół quinoa

Quinoa – jak przygotować, walory odżywcze, przechowywanie

źródło: Take Part, opracowanie: Małgorzata Górska