Eko bakalie i orzechy. Dlaczego warto sięgnąć po te “zimowe przysmaki”?

Rodzynki, orzechy, migały, figi, daktyle – bakalie bardzo często goszczą na naszych świątecznych stołach. Dodaje się je do ciast lub traktuje jako przekąskę. Bakalie świetnie sprawdzają się także w porannym musli, czy popołudniowej przekąsce. Piszemy dlaczego warto sięgnąć po bakalie ekologiczne?

Bakalie… czyli co?

Mianem bakalii określa się zazwyczaj suszone owoce oraz orzechy. Samo słowo najprawdopodobniej pochodzi od arabskiego bakkał używanego jako określenie tzw. handlarzy korzennych. Inna hipoteza wskazuje na pochodzenie od łacińskiego wyrazu – bacca (jagoda). Pierwsze bakalie dotarły do Polski z Dalekiego Wschodu i Krajów Śródziemnomorskich. Spożywano je już kilkaset lat temu, przede wszystkim w okresie świątecznym. Stanowiły nieodzowny dodatek do słodkich wypieków. Dziś coraz częściej wchodzą także w skład bardziej powszedniego menu. Spożywamy je w musli, czy najróżniejszych potrawach wegetariańskich. Niektórzy cenią je jako substytut cukru i wykorzystują do słodzenia niektórych potraw.

Nie ma przeciwwskazań by jeść bakalie przez cały rok, ale kierując się sezonowością w miesiącach wiosenno – letnich lepiej by w diecie dominowały produkty świeże. Najlepszą porą by jeść bakalie może być właśnie zima.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Kaloryczność bakalii

Bakalie należą do produktów bardzo kalorycznych – warto więc zachować umiar w ich spożyciu. Z pewnością jednak stanowią dobrą alternatywę dla słodyczy. Znakomicie sprawdzają się jak przekąski.

Przechowuj bakalie odpowiednio

Źle suszone i przechowywane bakalie mogą zostać zaatakowane przez choroby grzybowe i wtedy mogą być szkodliwe. Dlatego zawsze należy pamiętać, by przechowywać je w ciemnym, chłodnym miejscu.

Jak wytwarza się bakalie?

– Suszy się je – tak brzmi najprostsza odpowiedź. Przysłowiowy diabeł tkwi jednak w szczegółach. Zgodnie z wielowiekową tradycją zebrane owoce przed suszeniem poddawano selekcji (aby usunąć egzemplarze obite i uszkodzone), tnie na paski i rozkłada na płaskich powierzchniach, np. skałach gdzie owoce „leżakowały” a następnie rozwożone były po całym świecie.

Kontrowersyjny dwutlenek siarki (E 220)

Z czasem przetwórstwo „wzbogacono” o dodatkowe elementy. Aby zachować trwałość i piękny wygląd (zwłaszcza w przypadku suszonych moreli) zaczęto stosować proces siarkowania, czyli konserwacji bakalii przy wykorzystaniu dwutlenku siarki (wykorzystanie dwutlenku siarki oznaczane jest na opakowaniu jako E220). Pozwala on zachować im dłużej świeżość i ładny wygląd. Ten drugi aspekt zauważalny jest zwłaszcza w przypadku suszonych moreli. Siarkowane suszone morele zachowują piękny pomarańczowy kolor, a niesiarkowane ciemnieją. Jest tylko pewne „ale”… Ładniejszy wygląd nie idzie w parze z walorami zdrowotnymi. Co więcej,  u osób szczególnie wrażliwych lub uczulonych, spożycie siarkowanych bakalii może wiązać się z nudnościami i bólami głowy.

W przypadku moreli łatwo odróżnić produkt siarkowany od niesiarkowanego, w przypadku innych bakalii jest to praktycznie niemożliwe. Informacja o tym, czy produkt był siarkowany czy też nie powinna znajdować się na etykiecie. W systemie ekologicznym wykorzystywanie tej technologii jest niedopuszczalne dlatego znaczek rolnictwa ekologicznego jest równoważny z tym, że produkt nie jest siarkowany.

Uprawy bez chemii

Argumentem przemawiającym za tym by sięgnąć po bakalie bio jest także sposób ich uprawy. W certyfikowanych gospodarstwach ekologicznych nie stosuje się sztucznych oprysków i wykorzystuje przede wszystkim nawozy organiczne. Występowanie niedopuszczalnych pozostałości pestycydów jest wykluczone. W procesie suszenia wykorzySuszone naturalnymi metodami lub przy wykorzystaniu nowoczesnych technik przyjaznych środowisku (np. przez ekrany solarne).

Jak poznać ekologiczne bakalie?

Powinny być oznakowane tak jak każda inna żywność ekologiczna. Szukajmy produktów z “ekoliściem” lub starym unijnym logo. Na każdym produkcie ekologicznym powinno widnieć także oznaczenie jednostki certyfikującej i dane producenta.

Suszone morele
Obfitują w błonnik pokarmowy oraz beta-karoten (co ciekawe w suszonych morelach jest nawet więcej niż w takich zerwanych z drzewa). Beta-karoten przyczynia się do wzmocnienia odporności i może być składnikiem diety antynowotworowej.

Rodzynki
Ich spożywanie poprawia koncentrację i trawienie, a także pomaga zwiększyć odporność. W rodzynkach znaleźć można witaminy z grupy B, które usprawniają procesy metaboliczne układu nerwowego. Dzięki obecności potasu suszone winogrona mogą natomiast pozytywnie wpływać na obniżenie ciśnienia krwi. Obecny zarówno w świeżych winogronach jak i rodzynkach, kwas winowy korzystnie wpływa na pracę jelita grubego.

Figi
Figi wpływają na obniżenie poziomu cholesterolu, działają przeczyszczająco, pozytywnie oddziałują na pracę jelit i są dobrym źródłem wapnia. Ceni się je za to, że neutralizują oddziaływanie kwaśnych produktów (a one dominują w diecie większości osób) na nasz organizm. Regularne spożywanie fig dostarcza niezbędnej energii nerwom i mózgowi. W krajach arabskich figi postrzegano jako jeden z najstarszych środków leczniczych.

Daktyle
Ich atutem jest zawartość soli mineralnych i węglowodanów. Pomagają dostarczyć organizmowi dużo energii dlatego doceniają je osoby prowadzące aktywny tryb życia oraz sportowcy.

Orzechy
Gatunków i odmian orzechów mamy wiele: włoskie, laskowe, pistacjowe, ziemne, nerkowca, czy migdały. Orzechy obfitują w białka. Z racji dużej zawartości tłuszczów (ale tych „dobrych”, które występują w postaci nienasyconych kwasów tłuszczowych i pozytywnie wpływają chociażby na pracę układu krwionośnego i serca) na bazie orzechów tworzy się różne masła i oleje. Orzechy są także bardzo dobrym źródłem wapnia, który korzystnie wpływa między innymi na funkcjonowanie zębów i kości.

Karol Przybylak

 

Brak postów do wyświetlenia