Dziennik: Eko żywność to drożyzna

50 zł za pęczek marchewki to cena, którą oferowała jedna z sieci delikatesów – informuje Dziennik Gazeta Prawna w artykule analizującym rozwój rynku żywności ekologicznej. Dziennikarki podkreślają, że drożyzna stanowi tu największy problem.

Według Patrycji Otto i Beaty Tomaszkiewicz z Dziennika Gazety Prawnej różnice w cenie żywności ekologicznej a konwencjonalnej wynoszą ok. 260%, ale autorki materiału nie zaprezentowały (przynajmniej w Internecie) szczegółów tej analizy.

Kilka słów o porównywaniu cen

W tym miejscu po raz kolejny warto wspomnieć, że zestawianie ze sobą np. białego pszennego chleba z dyskontu i wypiekanego na zakwasie razowego pieczyw ekologicznego a następnie wnioskowanie o dużej różnicy cenowej jest naprawdę bez sensu. Nie zmienia to oczywiście faktu, że problem istnieje, ale średnia różnica z pewnością nie wynosi 260%. Przydałoby się powszechnie dostępne i akceptowalne narzędzie do przeprowadzania tego typu analiz.

Przyczyny drożyzny na eko rynku

Według dziennikarek DGP za wysokie ceny eko żywności odpowiadają: rozdrobnienie producentów, większe koszty upraw, problemy logistyczne a także wysokie marże pośredników. Jako alternatywa wymieniana jest między innymi sprzedaż bezpośrednia. Trudno się nie zgodzić. I tu ciekawostka: w sprzedaży bezpośredniej na terenie Bydgoszczy (gdzie znajduje się nasza redakcja) marchew BIO bezpośrednio od rolnika ekologicznego można kupić nawet w cenie 3 zł za kg.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Cały tekst dostępny na stronach Dziennika Gazety Prawnej: Marchew za 50 złotych. Ekologiczna żywność jest potwornie droga

Brak postów do wyświetlenia