Raporty badawcze: Marnujemy za dużo jedzenia, otyłość poważnym problemem!

blank

Na całym świecie marnowanych jest około 50% żywności, jednocześnie z powodu otyłości cierpi 1/3 więcej ludzi niż z powodu niedożywienia – taki obraz świata wynika z opublikowanych niedawno raportów. Wzbogacają one dyskusję na temat globalnych problemów związanych z żywnością.

Od niedożywienia do otyłości?

Z obiegających ostatnio media wyników badań dotyczących wyżywienia ludzkości zaprezentowanych przez brytyjskie pismo Lancet wynika, że nadmierne spożywanie żywności i epidemia otyłości zaczyna być poważniejszym wyzwaniem niż zdrowie populacji niedożywionych (ta kwestia obecnie dotyczy przede wszystkim Afryki subsaharyjskiej).
W ciągu 20 lat (od 1990 do 2012) liczba zgonów spowodowanych przez niedożywienie spadła o dwie trzecie (obecnie jest to poniżej miliona rocznie). Rozwój, wzrost zamożności i zwiększająca się konsumpcja spowodowały natomiast problem otyłości w społeczeństwach wysokorozwiniętych. Według naukowców jej przyczynami jest odżywianie i brak ruchu.

Więcej przeczytacie m.in. w The Telegraph http://www.telegraph.co.uk/health/healthnews/9742960/Obesity-killing-three-times-as-many-as-malnutrition.html oraz na stronach Radia Tok:

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,13060755,W_20_lat_swiat_sie_zmienil__Otylosc_zabija_dzis_trzy.html

Marnujemy 50% żywności

Na świecie produkuje się ponad 4 miliardy ton żywności rocznie, z czego wyrzuca się od 1,2 do 2 miliardów ton – wynika z raportu brytyjskiego Instytutu Inżynierii Mechanicznej . Przyczyny tego marnotrawstwa są zróżnicowane i zależą od rejonu świata.

Na przykład w Wielkiej Brytanii nawet 30 proc. warzyw zbieranych z pól nie trafia na półki sklepów bo nie spełnia wyśrubowanych kryteriów jakości dotyczących np. wyglądu. Skutkiem tego około 550 mld m³ wody marnuje się na uprawę roślin, które trafiają na… kompost (w najlepszym razie).

Z kolei w Afryce i Azji problemem są niskowydajne systemy zbioru oraz nieodpowiednie przechowywanie żywności. W marnowaniu żywności swój udział (choć wcale nie największy) mają także konsumenci, którzy kupują za dużo a następnie wyrzucają niepotrzebne produkty. Zjawisko to napędzane jest m.in. przez handel detaliczny oferujący liczne produkty żywnościowe w systemie promocyjnym „kup 1 dostaniesz 2” etc… Zmiana zwyczajów konsumenckich zdaje się być jednak jednym z prostszych sposobów na ograniczenie marnowania żywności. Najlepiej zacząć od siebie, polecamy zajrzeć tutaj: Jak nie marnować świątecznych resztek?

Inne intrygujące dane wypływające z raportu to fakt, że od 20 do 50 razy wody więcej potrzeba do wytworzenia 1 kg mięsa niż 1 kg roślin a zapotrzebowanie na wodę w produkcji żywności może w 2050 roku osiągnąć rozmiar  nawet 13 bln m³ rocznie. To 3,5 raza więcej niż zapotrzebowanie na świeżą wodę dziś i może prowadzić do bardziej niebezpiecznych niedoborów wody na całym świecie. Naukowcy zwracają uwagę, że można zapewnić od 60 do 100% więcej żywności poprzez eliminację strat i odpadów przy jednoczesnym uwolnieniu gruntów, energii i zasobów wodnych.

Ciekawą analizę raportu Inżynierii Mechanicznej opublikowano niedawno na stronach Krytyki Politycznej:  http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/swiat/20130129/czy-naprawde-mamy-za-duzo-jedzenia

Pełna treść raportu dostępna jest tutaj: http://www.imeche.org/knowledge/themes/environment/global-food

(kp)

fot. www.sxc.hu

Brak postów do wyświetlenia