Polski rynek kosmetyków naturalnych rośnie, ale czy tak szybko jak wskazują badania?

Dane pochodzące z panelu GFK Polonia wskazują, że polski rynek kosmetyków naturalnych warty jest obecnie 400 mln zł i odnotował wzrost o 76 proc. w ciągu roku. Pod pojęciem „kosmetyki naturalne” podobnie jak pod sformułowaniem „zdrowa żywność”, ukrywa się jednak cała gama bardzo zróżnicowanych jakościowo produktów…

Tylko w ciągu ostatniego roku segment kosmetyków bio, eko, vege zaistniał wśród ponad 800 tys. nowych gospodarstw domowych, a częstotliwość zakupów wzrosła o 21 proc. – mówi Szymon Mordasiewicz, dyrektor komercyjny Panelu Gospodarstw Domowych GfK Polonia, cytowany przez Puls Biznesu.

10 liderów zagospodarowało ponad 50% rynku

Według danych z panelu, 10 liderów rynku kosmetyków naturalnych zagospodarowało ponad 50 procent rynku, a liderem, z udziałem zbliżonym do 10%, jest Laboratorium Naturella – marka zarządzana przez Grupę Hub.Tech (dawniej Boruta Zachem).

Nisza zagospodarowana przez małych graczy, ale „duzi” także mają apetyt

Analitycy GFK Polonia zwracają uwagę na to, że rynek kosmetyków naturalnych zagospodarowany został przez mniejszych graczy, ale do walki o świadomego ekologicznie konsumenta włączają się również korporacje, a także sieci handlowe, które wprowadzają ekologiczne marki własne kosmetyków. Dynamicznie rozwija się także sprzedaż przez Internet. Ciekawostką, którą trudno uchwycić w badaniach rynkowych jest rozwój niewielkich manufaktur i mydlarni, które często działają lokalnie.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Czym jest kosmetyk naturalny? No właśnie

Eksperci zwracają uwagę na to, że przy szacowaniu wielkości rynku problemem jest sama definicja kosmetyku naturalnego. Do kategorii dołączane są produkty np. o prostych składach, o głównym składniku naturalnego pochodzenia bądź też nie zawierające określonych składników. Na rynku kosmetycznym jest kilka systemów certyfikacji (np. Cosmos lub Natrue), ale wciąż nie przebiły się one do szerszej świadomości konsumenckiej. Z pewnością sprawę ułatwiłoby wprowadzenie jednolitych regulacji, tak jak ma to miejsce w przypadku żywności ekologicznej.

Cieszy nas zainteresowanie rynkiem produktów ekologicznych, ale naszym zdaniem należy jeszcze dopracować, co nazywamy produktami ekologicznymi. Rynek żywności jest tutaj dobrym przykładem. Mamy standardy dotyczące hodowli, upraw, certyfikację. Co natomiast nazywamy naturalnymi, czy ekologicznymi produktami pośród kosmetyków? Czym jest produkt ekologiczny do sprzątania? W badaniu GfK mamy sformułowanie rynek kosmetyków bio, eko, wege. Niestety nie do końca wiadomo, co oznacza ta kategoria, w jaki sposób kwalifikuje się do niej produkty. Jeżeli miałyby być to produkty certyfikowane, to liczby wydają się mocno zawyżone. Ten rynek nie urósł o 76%. Bardzo potrzebujemy spójnych standardów i definicji. Dopóki tego nie będzie, to jest ryzyko, że w badaniach uwzględniane będą produkty „samozwańcze”, mianujące się naturalnymi lub ekologicznymi, ale nie zweryfikowane. Nazw jest wiele i bez odpowiednich regulacji każdy może ich swobodnie używać. Na pewno jednak cieszy wzrost świadomości istnienia naturalnych czy ekologicznych rozwiązań, potrzeba jednak edukacji i wyjaśnienia, co one oznaczają –

komentuje Kamilla Stańczyk, prezes dystrybutora ekologicznych kosmetyków i środków czystości Eco And More.

Brak postów do wyświetlenia