Teraz czytasz...
Liczba gospodarstw ekologicznych w Polsce maleje
X Targi Ekostyl | reklama | Biokurier.pl
X Targi Ekostyl | reklama | Biokurier.pl
X Targi Ekostyl | reklama | Biokurier.pl
Bio Kurier

Liczba gospodarstw ekologicznych w Polsce maleje

W czasie gdy certyfikowana żywność ekologiczna szturmem podbija kolejne lokalizacje, liczba gospodarstw ekologicznych w naszym kraju maleje i nie jest to jednorazowy spadek. Dlaczego tak się dzieje?

  • Żywność ekologiczna szturmem podbija półki supermarketów
  • Oferta sieci oparta jest głównie o produkty importowane (zwłaszcza w przypadku produktów przetworzonych). Stosunkowo dużo produktów importowanych znajduje się także w specjalistycznych ekosklepach
  • Od kilku lat maleje liczba gospodarstw ekologicznych w Polsce. Jesteśmy wyjątkiem w skali Europy

2178 gospodarstw ekologicznych mniej

O 2178 zmniejszyła się liczba gospodarstw ekologicznych na przełomie lat 2016 i 2017. Według danych Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno – Spożywczych, dnia 31.12.2016 było ich 22 435 a rok później 20 257. W szczytowym momencie, 31.12.2012 roku w Polsce działało 25 944 gospodarstw ekologicznych.

Znikają „dopłatowcy”, ale nie tylko…

Zmniejszająca się liczba gospodarstw ekologicznych nie napawa optymizmem i jest niepokojącym trendem, pamiętać jednak warto, że przynajmniej część ze znikających farm nigdy nie zajmowała się produkcją na rynek a jedynie pobieraniem dopłat (np. na uprawę orzechów włoskich, o czym kilka lat temu pisała prasa), co stopniowo było utrudniane poprzez uszczelnianie regulacji. Zdarzało się, że efektem ubocznym tych uszczelnień było także zniechęcanie do uprawy autentycznie działających gospodarstw.

Eksperci zwracają uwagę na to, że ubywanie gospodarstw ekologicznych związane jest z przechodzeniem na emeryturę doświadczonych rolników i brakiem następców, rosnącą biurokracją w systemie rolnictwa ekologicznego, kończącymi się Programami Rozwoju Obszarów Wiejskich dla poszczególnych gospodarstw oraz trudnościami z uzyskaniem opłacalności przy niewielkiej skali produkcji.

Popyt na żywność eko przewyższa podaż?

Paradoks sytuacji polega na tym, że rolników ubywa w czasie gdy popyt na ekożywność rośnie. Na polskim rynku żywności ekologicznej mamy bardzo dużo produktów pochodzących z importu (choć przetwórców systematycznie przybywa to ich liczba w zestawieniu z liczbą gospodarstw jest drastycznie mniejsza niż w krajach Europy Zachodniej). Importujemy gotowe produkty, ale także surowce do przetwórstwa (pierwszy z brzegu przykład to rynek ekologicznego nabiału, o którym pisaliśmy niedawno).

https://biokurier.pl/ekorynek/czy-zaleje-nas-importowane-ekomleko-raport-o-polskim-rynku-ekologicznego-nabialu/

Przyczyny są przynajmniej dwie: rozproszenie polskich gospodarstw ekologicznych oraz konkurencja zagranicznych dostawców (wiele większych gospodarstw oraz grup rolników współpracuje z kontrahentami zagranicznymi). Te problemy sprawiają, że na polskim rynku żywności ekologicznej nie brak sytuacji, gdy rolnicy mają problemy ze sprzedażą a przetwórcy nie są w stanie znaleźć surowców (lub odpowiedniej ich ilości) i zmuszeni są posiłkować się importem.

Ten serwis używa cookies. Korzystając z niego wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Sprawdź naszą politykę prywatności.

Żadne materiały z tej strony nie mogą być jakikolwiek sposób powielane bez pisemnej zgody redakcji.