Fotografia produktowa – zlecać czy zrobić

Świat sprzedaży od zarania dziejów był wizualny – o wiele łatwiej komuś coś pokazać niż opisywać, gdyż ludzkie wyobrażenia o tym, jak produkt wygląda mogą znacznie się różnić. Nasza percepcja jest w końcu związana z szeregiem doświadczeń, które definiują w naszej głowie takie pojęcia jak duży, mały, ładny, luksusowy itp. W dobie cyfrowej fotografia i sprzedaż stały się bardziej ogólnodostępne, co jak wiadomo ma swoje plusy i minusy – z jednej nie musimy sporo inwestować, żeby zacząć sprzedawać swoje produkty ale z drugiej w wielu segmentach rynku zrobiło się tłoczno.

WYRÓŻNIJ SIĘ Z TŁUMU

W swojej pracy spotykam trzy podejścia:

– wrzućmy cokolwiek, jakoś to będzie
– zróbmy dobrze ale sami
– zlecamy specjaliście

Jakkolwiek pierwsze czyli jakoś to będzie jest często początkiem ścieżki do pięknych zdjęć, na dłuższą metę musimy się zastanowić co przekazują nasze zdjęcia. To czy ludzie będą skłonni wydać więcej na nasze produkty, zależy w dużej mierze jak zareagują na konkretny produkt ale i całokształt naszych działań. Dzięki dobrym fotografiom, nie tylko komunikujemy jakość swoich produktów i naszej działalności, ale też możemy przybliżyć klientom swoją firmę i wywołać pozytywne emocje.

ERA INSTAGRAMA

Większość z nas przywykła już do Facebooka jako narzędzia marketingowego. Wrzucamy posty i dzielimy się nowościami w naszych firmach. Na początku działalności, jednak mało kto decyduje się na profesjonalne kampanie i działania strategiczne. Zresztą skomplikowanie algorytmów Facebooka może odstraszać. Zresztą poza nim są jeszcze inne kanały.

W dziedzinie fotografii na czoło wysunął się Instagram. Jest szybki, prosty w obsłudze i nie trzeba wczytywać się w treści – tu rządzi zdjęcie. Podoba się albo nie. Zrozumiałe albo nie wiadomo, o co chodzi. Lubimy markę lub osobę, która je opublikowała albo nie.

Ja osobiście używam Instagrama do pokazywania kulis swojej pracy a czasem życia prywatnego, jeśli tematy zakrawają na główne obszary mojej działalności takie jak natura, naturalne produkty handmade i warsztaty rozwojowe.

Instagram jest o tyle ciekawym narzędziem, że w epoce smartfonów możemy w kilkanaście sekund, przy minimalnej obróbce publikować ciekawe fotografie i tworzyć historię lub portfolio swojej firmy na popularnej platformie.

ZROBIĆ CZY ZLECAĆ

Z fotografią produktową w moim odczuciu jest tak – każdy może jej się nauczyć, jednak nie każdy potrzebuje osiągać tu najwyższą jakość.

Znając zasady pracy ze światłem (zwłaszcza naturalnym), odpowiedniej kompozycji i kadru oraz kilka podstaw technicznych związanych z publikacją zdjęć w Internecie możemy spokojnie obyć się bez najdroższego sprzętu.

Obecnie mamy dostęp do szeregu darmowych programów do podstawowej obróbki zdjęć i na poziomie systematycznego tworzenia contentu dla swojej marki, nie musimy wzywać za każdym razem profesjonalisty.

Kiedy jednak potrzebujemy wysokiej rozdzielczości do wydruków takich jak rollupy, ulotki, banery, potrzebujemy zdjęć do prasy czy w zastosowaniu reklamowym wtedy warto udać się do fotografa reklamowego.

Różnica pomiędzy zdjęciami wykonanymi sprzętem w okolicach tysiąca złotych a kilkudziesięciu to przede wszystkim jakość, dzięki której zdjęcia w nawet dużym powiększeniu są ostre i szczegółowe.
Ponadto zazwyczaj osoba wyspecjalizowana w fotografii reklamowej skupia się na przekazie fotografii co najczęściej umyka osobom, które walczą z parametrami sprzętu.

Resumując – warto zainwestować trochę czasu z zrozumienie podstaw fotografii, żeby na bieżąco móc pokazywać działania swojej firmy w ciekawy i estetyczny sposób. Kiedy jednak potrzebujemy wysokiej jakości zainwestujmy z specjalistę – wyjdzie nas to relatywnie taniej w stosunku do koszty profesjonalnego sprzętu a zyskamy niezbędne narzędzia do pokazywania najwyższej jakości swoich usług i produktów.

Dla czytelników Biokuriera konkurs – prześlij fotografię swojego produktu wykonaną smartfonem. Najciekawsze zdjęcie zostanie nagrodzone voucherem na Warsztat naturalnej fotografii reklamowej, który odbędzie się 28.01.2017 w Krakowie. Dla pozostałych uczestników konkursu mam zniżki na warsztat i darmowe fotografie. Piszcie do 22.01 na adres mlodzikova[at]gmail.com lub na Facebook @Mlodzikova.

O mnie:
Aneta Młodzik MLODZIKOVA – oddana tematom naturalnym i alternatywnym, fotograf i filmowiec. Jej pasją jest fotografia produktowa i macro. W swojej działalności promuje marki z którymi współpracuje poprzez kanały takie jak Facebook, Youtube i Instagram a także wspiera je na etapie tworzenia wizerunku i promocji w Internecie.Więcej info na www.mlodzikova.com