VIVIO: Z miłości do zdrowej żywności

O zdrowej żywności wiedzą wiele. Angażują się nie tylko w sprzedaż dobrej jakości produktów, ale też promują zdrowy styl życia. O tym, jak praca staje się pasją i w jaki sposób pandemia wpłynęła na prowadzony przez nich sklep, opowiada Sylwia Witek, właścicielka marki VIVIO.  

Skąd pomysł na zawodowy zwrot ku żywności ekologicznej? W 2014 r. temat w Polsce może nie raczkował, ale nie był też bardzo popularny.

Sylwia Witek: Wszystko działo się etapowo. To nie było tak, że od razu zdecydowaliśmy: zakładamy sklep ze zdrową żywnością. Raczej szukaliśmy sposobu na to, co właściwie możemy robić, bo oboje z mężem lubimy wyzwania i lubimy kiedy “coś się dzieje”. Po urodzeniu naszego drugiego syna chciałam wrócić do aktywności zawodowej i stworzyć coś nowego, własnego. Zauważyłam, że niszą na polskim rynku sprzedażowym są tak zwane produkty typu „superfoods” np. jagody goji, młody jęczmień, nasiona chia, czy olej kokosowy. Dziś są one bardzo popularne, ale wtedy niewielu o nich słyszało. Zaczynaliśmy więc od kilku produktów, stopniowo powiększając asortyment, podążając za nowościami i trendami.

Wraz z popularyzacją zdrowej diety zwiększała się też świadomość społeczna. Ludzie zaczęli zauważać, że jedzenie ma wpływ na zdrowie i warto zastanowić się nad tym, co wkładamy do koszyka. Ta świadomość wciąż rośnie.

Podoba Ci się to, o czym piszemy?     

Ale marka VIVIO to nie tylko sklep ze zdrową żywnością. To również promowanie zdrowego stylu życia. Nie chodzi nam już tylko o sprzedaż produktów. Bardziej zależy nam na uświadamianiu ludzi jak ważną kwestią, o ile nie najważniejszą, jest zdrowa dieta. Co więcej, widzimy po sobie, że daje to wymierne efekty.

Marka VIVIO nieustannie się rozwija.

W jaki sposób pandemia wpłynęła na Waszą markę?

Koronawirus może nie tyle wpłynął na firmę, co na zmianę myślenia Klientów. Przestali postrzegać pożywienie jako element zaspokojenia głodu, ale ważna stała się dla nich wartość odżywcza posiłku.

Od wybuchu pandemii zauważamy, że klienci szukają produktów, które pomogą ich uchronić ich przed chorobą czy zapewnić zdrowie. Stąd duża popularność naturalnych suplementów diety czy adaptogenów. Zauważamy wzrost zainteresowania produktami wegańskimi i wegetariańskimi o czystym składzie bez zbędnych dodatków i konserwantów. Większe jest też zainteresowanie produktami ekologicznymi, ale daleko nam jeszcze do Hiszpanii czy Niemiec.

Oferta produktowa Waszego sklepu jest duża. W jaki sposób ją uzupełniacie?

Zwracamy uwagę na potrzeby klientów. Za pomocą ankiety pytamy, czego potrzebują. Dążymy do tego, aby mieć w ofercie produkty, które pomogą ludziom w zmaganiu się z ich problemami zdrowotnymi.

Dbamy też o jakość produktów. Wiele z nich importujemy sami, a cały łańcuch – od importu danego produktu, przez etap produkcji, marketing i sprzedaż – odbywa się u nas w firmie, co daje nam sporą przewagę nad konkurencją.

Staramy się też, aby cena zdrowych produktów u nas dostępnych była przystępna dla każdego. Nie chcemy, aby sięgali po nie tylko wybrani.

Które z produktów w Waszym sklepie cieszą się niesłabnącym od lat powodzeniem?

Sprzedajemy mnóstwo bakalii, orzechów, zdrowych zamienników cukru (ksylitolu, erytrytolu), mąk. Bardzo dużym powodzeniem cieszą się też nierafinowane oleje roślinne, m.in. kokosowy, lniany czy olej z czarnuszki.

Dziś zdrowe produkty to nie wszystko. Bardzo ważna jest też kwestia ich pakowania i szeroko pojętej ochrony środowiska. Ja to u Was wygląda?

Oprócz samych działań podjętych w obszarze systemów funkcjonowania naszej firmy, obejmujących szereg zmian mających na celu ograniczenie ilości wytwarzanych odpadów oraz eliminację surowców szkodliwych dla środowiska, oferujemy naszym klientom wybór papierowych opakowań z linii produktów zero waste oraz formę ekologicznego zapakowania paczki.

Świadomość klienta w obszarze dbałości o planetę jest coraz większa, stąd też my też staramy się sprostać tym wymaganiom. A to z pewnością wyjdzie nam wszystkim na dobre, bo troska o planetę dla młodych pokoleń to priorytet dla każdego z nas.

Gdzie widzicie siebie za 10 lat?

Mamy swoją wizję, choć wiadomo, że życie pewnie zweryfikuje nasze plany, o czym mogliśmy się przekonać podczas pandemii. W najbliższych latach chcemy wprowadzić bardzo dużo nowych, innowacyjnych produktów. Zakupiliśmy w tym celu kilka maszyn i jesteśmy na dobrej drodze do tworzenia parku maszynowego do produkcji własnych produktów pod marką VIVIO.

Proces przygotowywania własnych receptur już się rozpoczął, jednak do wprowadzenia ich na rynek upłynie jeszcze sporo czasu. Planujemy również budowę własnych magazynów wysokiego składowania o łącznej powierzchni ponad 2,5 tys. m2.

Dziękuję za rozmowę.

Brak postów do wyświetlenia