Ekosklepy potrzebują współpracy i większych powierzchni [II Kongres Ekobranży]

Istnieje wiele przestrzeni, w których niezależne sklepy z żywnością eko mogą i powinny współpracować – mówili eksperci podczas dyskusji panelowej towarzyszącej II Kongresowi Ekobranży pt. Ekochallenge – wyzwania i szanse dla Twojego ekosklepu.


Około 800 specjalistycznych ekosklepów na polskim rynku

-W tej chwili na rynku działa ok. 800 sklepów specjalistycznych oferujących żywność ekologiczną. Najwięcej jest ich w dużych aglomeracjach, ale funkcjonują też w mniejszych miejscowościach. Na rynku mamy też trzy sieci, które możemy uznać za specjalistyczne (Organic Farma Zdrowia, BioFamily, Strefa Diet). W przynajmniej kilku przypadkach zdarza się, że na terenie jednego ośrodka miejskiego działa kilka sklepów zarządzanych przez jednego właściciela – mówił Sylwester Strużyna, prezes Bio Planet S.A.

Czy współpraca napędzi rynek?

– Sklepy działające w różnych rejonach większych miast lub aglomeracji mogą szukać współpracy, czy to na polu marketingowym, czy też przy okazji składania różnego rodzaju zamówień – mówił Adam Wize, właściciel poznańskiego ekosklepu i bistro Ekokram.


Prezes Polskiej Izby Żywności Ekologicznej, Krystyna Radkowska zwróciła uwagę na fakt, że już w tej chwili w tej organizacji branżowej zrzeszonych jest ok. 30 sklepów eko. To stosunkowo niewiele, ale nie ma na polskim rynku większej tego typu grupy.

Aktywność w PIŻE jest bardzo ważna, ale niewykluczone, że sklepy powinny zrzeszyć się także we własnym gronie. –To skuteczna forma działania, o czym świadczą chociażby przykłady z rynku francuskiego. Taka organizacja broniłaby interesów właścicieli ekosklepów, ale to byłoby także usprawniające działanie dla dystrybutorów – zauważył Adam Wize. Jako Polacy nie słyniemy jednak z chęci to działania w grupie stąd budowa takiej organizacji może być bardzo dużym wyzwaniem.

Drugi lokal lub większa powierzchnia to cele dla ekosklepów?

-Wartym rozważenia kierunkiem dla dobrze prosperujących sklepów eko jest otwarcie kolejnej lokalizacji lub zwiększenie powierzchni, tak aby miała ona ok 200 m2. To w dłuższej perspektywie pozwoli nie tylko na utrzymanie się na rynku, ale też rozwój. Jako Bio Planet staramy się wspierać właścicieli w takich decyzjach. Zacieśniamy także współpracę z grupą naszych sklepów partnerskich – zauważył Sylwester Strużyna.

Polskie i „niemarketowe” marki w cenie

–Warto stawiać na unikalne marki, które nie są dostępne w sieciach. Szczególnie na rynku kosmetyków naturalnych a także proekologicznych środków czystości mamy obecnie takich, bardzo ciekawych marek, dużo – zauważył Paweł Poloch, właściciel i założyciel drogeria-ekologiczna.pl oraz eko-dystrybutor.pl

-Również w przypadku żywności ekologicznej coraz więcej klientów poszukuje polskich marek ekologicznych i trudno nie zauważyć, że ich przybywa. W ostatnich latach rośnie rola różnego rodzaju snaków i przekąsek, które zjadamy szybko. Klienci zwracają uwagę nie tylko na ich jakość, ale także pochodzenie marki – podkreślił Mariusz Florek, właściciel marki EkoFlorka.


Mała gastronomia jako „druga noga”

– Wzbogacenie oferty o usługi gastronomiczne, czyli np. bistro to także dobry ruch. Pozwala zagospodarowywać surowce (zwłaszcza świeże) dostępne w sklepie a jednocześnie przyciąga do sklepu. W Ekokramie udaje nam się łączyć funkcję sprzedażową z gastronomiczną mimo niewielkiej powierzchni, na której działamy – mówił Adam Wize.

Internet jako wsparcie sprzedaży

Eksperci zwracali uwagę na coraz większą rolę internetu i mediów społecznościowych w codziennym działaniu sklepów eko. Kuszącą perspektywą zdaje się też być sprzedaż internetowa, ale należy pamiętać o tym, że wymaga ona takiej samej intensywności działania jak prowadzenie tradycyjnego sklepu. Nie da się tego robić „z doskosku”.

Zauważamy, że wśród naszych klientów przybywa firm specjalizujących się właśnie w handlu internetowym – zgodnie stwierdzili Paweł Poloch i Sylwester Strużyna.


II Kongres Ekobranży, czyli…

II Kongres Ekobranży odbył się w sobotę 19 października, w trakcie targów NATURAFOOD & beECO w Łodzi. Organizatorami kongresu były redakcje czasopism: Biokurier, Ekodostawcy oraz Gotujwstylueko.pl. Partnerem wydarzenia było Bio Planet SA.

W dyskusji panelowej udział wzięli: Krystyna Radkowska (prezes Polskiej Izby Żywności Ekologicznej), Adam Wize (właściciel sklepu eko i bistro EKokram w Poznaniu), Paweł Poloch (właściciel hurtowni Ekodystrybutor oraz e-sklepu drogeria-ekologiczna.pl ), Mariusz Florek (właściciel marek EkoFlorka i Veko).

Dyskusję poprzedziły prezentacje:

  • Puls ekorynku. Krótkie podsumowanie ostatniego roku w ekobranży. Karol Przybylak (Biokurier)
  • Jakość i bezpieczeństwo chińskich produktów rolnictwa ekologicznego w Polsce. Sylwia Kaczmarek (gotuj w stylu eko)
  • Przegląd trendów i prognozy dla ekorynku – Karolina Kałdońska (Ekodostawcy)

zdjęcia: Zuzanna Wiśniewska (gotujwstylueko.pl)